Najwyższy szczyt Beskidu Małego wydaje się dziś oczywistym celem dla turystów zdobywających Koronę Gór Polski. Niewiele osób wie jednak, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu za najwyższą górę tego pasma uznawano zupełnie inny szczyt. Dopiero dokładniejsze pomiary w latach 70. XX wieku zmieniły obowiązującą przez dziesięciolecia klasyfikację. Co ciekawe, ślady dawnych ustaleń można odnaleźć nawet w opracowaniach naukowych.
Przez lata najwyższym szczytem Beskidu Małego była Łamana Skała
Przez znaczną część XX wieku za najwyższe wzniesienie Beskidu Małego uznawano Łamaną Skałę, nazywaną również Madohorą. Szczyt znajduje się we wschodniej części pasma, w Górach Zasolskich. Przez dziesięciolecia przypisywano mu wysokość 934 m n.p.m., co zapewniało mu pierwsze miejsce wśród beskidzkich wzniesień tego regionu.
Potwierdzenie dawnych ustaleń można znaleźć w historycznych publikacjach. W wydanym w 1947 roku roczniku „Wierchy” geograf Mieczysław Klimaszewski, opisując osobliwości skalne Beskidów Zachodnich, wskazywał wysokość Madohory właśnie na 934 m n.p.m.
Co istotne, takie dane funkcjonowały również ponad dwadzieścia lat później. W opublikowanym w 1968 roku opracowaniu Polskiej Akademii Nauk „Rola gwałtownych ulew i powodzi w modelowaniu rzeźby Beskidów” Tadeusz Ziętara także podawał dla Łamanej Skały wysokość 934 metrów.
Sytuacja zmieniła się dopiero w latach 70. XX wieku. Dokładniejsze pomiary wykazały, że Łamana Skała ma w rzeczywistości 929 m n.p.m., czyli o pięć metrów mniej, niż wcześniej przyjmowano. Tym samym okazało się, że najwyższym wzniesieniem Beskidu Małego jest położony po drugiej stronie doliny Soły Czupel.
Nie oznaczało to oczywiście, że góra straciła wysokość. Zmieniła się wiedza o jej rzeczywistym położeniu względem poziomu morza. W przypadku dwóch szczytów o niemal identycznej wysokości nawet tak niewielka korekta wystarczyła, aby zmienić ich kolejność.
Łamana Skała pozostała najwyższym wzniesieniem wschodniej części Beskidu Małego. Jej charakterystyczne wychodnie skalne oraz cenne zbiorowiska leśne objęte są ochroną w rezerwacie przyrody Madohora, utworzonym w 1960 roku.
Czupel przejął pierwsze miejsce i trafił do Korony Gór Polski
Nowym liderem okazał się Czupel, położony w zachodniej części Beskidu Małego, w grupie Magurki Wilkowickiej. Co ciekawe, również jego wysokość nie jest jednakowo przedstawiana we wszystkich opracowaniach. W starszych przewodnikach i materiałach turystycznych można spotkać wartości 933 lub 934 m n.p.m., natomiast obecnie oficjalny Klub Zdobywców Korony Gór Polski podaje 930 m n.p.m.
Niezależnie od tych rozbieżności Czupel pozostaje najwyższym szczytem całego pasma. Według aktualnych wysokości podawanych przez Klub Zdobywców Korony Gór Polski oraz regionalny serwis turystyczny przewyższa Łamaną Skałę zaledwie o metr.
Zmiana ustaleń nastąpiła jeszcze przed powstaniem Korony Gór Polski. Gdy w 1997 roku ustanowiono listę 28 szczytów reprezentujących polskie pasma górskie, to właśnie Czupel znalazł się na niej jako najwyższe wzniesienie Beskidu Małego. Dziś jest jednym z popularnych celów osób kompletujących całą Koronę.
Historia turystyki w tej części Beskidów jest jednak znacznie starsza niż współczesna klasyfikacja szczytów. Już w 1903 roku członkowie bielskiego oddziału niemieckiego towarzystwa Beskidenverein wybudowali pierwsze schronisko na pobliskiej Magurce Wilkowickiej. Przez kolejne dziesięciolecia turyści przemierzali okoliczne grzbiety, nie mając świadomości, że znajdujący się w sąsiedztwie Czupel jest najwyższym punktem całego Beskidu Małego.
Obecnie na szczyt prowadzi kilka znakowanych tras. Można dotrzeć tam między innymi od strony Międzybrodzia Bialskiego, Czernichowa, Łodygowic i Wilkowic. Popularnym wariantem jest również wędrówka z Przełęczy Przegibek przez Magurkę Wilkowicką, gdzie znajduje się schronisko PTTK.
Sam wierzchołek Czupla jest częściowo zalesiony. Znajdują się na nim oznaczenia szczytu, ławki oraz charakterystyczne kopczyki układane z kamieni przez turystów. Choć z samego najwyższego punktu nie rozciąga się szeroka panorama, na okolicznych odcinkach grzbietu można znaleźć miejsca z widokami na sąsiednie pasma Beskidów.













