5 widokowych tras w Beskidzie Żywieckim, na których łatwiej o ciszę. Dobry wybór na wrześniowy weekend

Wrzesień jest dobrym momentem na odkrywanie spokojniejszej części Beskidu Żywieckiego. Po zakończeniu wakacji ruch na szlakach zwykle słabnie, a chłodniejsze poranki i coraz lepsza przejrzystość powietrza sprzyjają dłuższym panoramom. Zamiast kierować się na najbardziej oblegane szczyty, można wybrać krótsze wędrówki ze Zwardonia, kameralne granie Worka Raczańskiego, hale nad Ujsołami albo rzadziej odwiedzane okolice Koszarawy. Oto pięć widokowych tras w Beskidzie Żywieckim dla osób, które szukają górskiej przestrzeni, ale nie chcą spędzić dnia wśród największych grup turystów.

Wrześniowy Beskid Żywiecki ma również spokojniejszą stronę

Największy ruch koncentruje się zazwyczaj w rejonie Babiej Góry, Pilska, Rysianki, Hali Boraczej, Wielkiej Raczy i Rycerzowej. Nie oznacza to jednak, że pozostałe części pasma są mniej interesujące. W okolicach Zwardonia, Rycerki Górnej, Ujsół, Glinki i Koszarawy można znaleźć szlaki prowadzące przez rozległe hale, grzbiety graniczne oraz polany, z których otwierają się widoki na Małą Fatrę, Babią Górę, Pilsko i Beskid Śląski.

Spokojniejsza trasa nie zawsze oznacza łatwy spacer. Muńcuł wymaga pokonania ponad 600 metrów podejścia, a droga na Bendoszkę Wielką potrafi zmęczyć na krótszych, stromych odcinkach. Wszystkie opisane kierunki są jednak pozbawione trudności technicznych. Największym wyzwaniem mogą być błoto po deszczu, śliskie kamienie, nierówne leśne drogi oraz szybko zmieniająca się jesienna pogoda.

Widokowe trasy w Beskidzie Żywieckim bez największych tłumów

Rachowiec ze Zwardonia – krótka wędrówka z szeroką panoramą

Czerwony szlak na Rachowiec rozpoczyna się w rejonie stacji kolejowej w Zwardoniu. Do pokonania jest około 2,2 kilometra w jedną stronę, dlatego całą wycieczkę można zamknąć w mniej więcej trzech godzinach, pozostawiając czas na dłuższy odpoczynek. Trasa nie jest długa, ale prowadzi zdecydowanie pod górę – na odcinku tam i z powrotem trzeba pokonać około 300 metrów przewyższenia.

Najważniejszą częścią wycieczki są otwarte polany w rejonie wierzchołka oraz niewielka drewniana platforma widokowa. Przy dobrej przejrzystości powietrza można rozpoznać Wielką Raczę, Rycerzową, Bendoszkę Wielką, Pilsko i słowacką Małą Fatrę, a na dalszym planie także Tatry. Rachowiec będzie dobrym wyborem dla rodzin ze starszymi dziećmi, osób rozpoczynających górskie wędrówki oraz turystów, którzy chcą przyjechać w Beskidy pociągiem.

rachowiec

Bendoszka Wielka przez Przegibek – pętla z widokiem na Małą Fatrę

Wędrówkę można rozpocząć w Rycerce Górnej Kolonii, a następnie wejść czerwonym szlakiem spacerowym na Bendoszkę Wielką. Ze szczytu nie trzeba wracać tą samą drogą. Niebieskie znaki prowadzą w stronę Schroniska PTTK na Przegibku, skąd zielonym szlakiem schodzi się do punktu początkowego. Pętla ma około siedmiu kilometrów, a na jej spokojne przejście warto przeznaczyć od trzech do czterech godzin.

Bendoszkę łatwo rozpoznać po Jubileuszowym Krzyżu Ziemi Żywieckiej. Stalowa konstrukcja ma 23,5 metra wysokości i stanęła na szczycie w 2000 roku. Otwarty teren wokół krzyża zapewnia widoki na Grupę Wielkiej Raczy, Rycerzową, Pilsko i postrzępioną grań Małej Fatry. Dodatkowym atutem jest możliwość odpoczynku w schronisku na Przegibku, choć przed wyjściem warto sprawdzić jego aktualne godziny działania.

bendoszka wielka

Muńcuł z Ujsół – wymagające podejście nagrodzone Halą na Muńcole

Zielony szlak z Ujsół na Muńcuł liczy około 4,8 kilometra w jedną stronę. Na podejściu pokonuje się ponad 600 metrów różnicy wysokości, dlatego nie należy oceniać jego trudności wyłącznie na podstawie dystansu. Sam marsz w obie strony zajmuje około trzech i pół godziny, ale na wycieczkę z odpoczynkiem rozsądnie jest przeznaczyć cztery lub pięć godzin.

Najlepsze widoki nie czekają na zalesionym wierzchołku, lecz na Hali na Muńcole. To właśnie z jej otwartej przestrzeni dobrze prezentują się Pilsko, Lipowska, Rysianka, Romanka oraz okoliczne grzbiety Worka Raczańskiego. Szlak biegnie również w sąsiedztwie rezerwatu Muńcoł, chroniącego fragment żyznej buczyny karpackiej. Na obszarze chronionym należy pozostać na wyznaczonej trasie i nie wchodzić w głąb lasu.

muncul
fot. Krzysztof Haase

Krawców Wierch z Glinki – górska hala i odpoczynek w bacówce

Żółty szlak z Glinki do Bacówki PTTK na Krawcowym Wierchu ma około 5,7 kilometra w jedną stronę. Podejście zajmuje orientacyjnie nieco ponad dwie godziny, a cała wycieczka liczy ponad 11 kilometrów. Początkowy fragment jest bardziej stromy, później trasa prowadzi łagodniej przez las i otwarte odcinki w kierunku Hali Krawcula.

Bacówka stoi nieco poniżej właściwego wierzchołka Krawcowego Wierchu. Największą atrakcją jest tutaj sama hala z panoramą Beskidu Żywieckiego, Beskidu Śląskiego i słowackiej Małej Fatry. To propozycja dla osób, które chcą połączyć kilkugodzinną wędrówkę z odpoczynkiem w schronisku. Krótszy wariant prowadzi niebieskim szlakiem z Przełęczy Glinka, ale wyjście z centrum miejscowości daje pełniejsze poczucie górskiej wycieczki.

krawców wierch

Jałowiec z Koszarawy – spokojna pętla przez Halę Trzebuńską

Jedna z ciekawszych pętli rozpoczyna się w Koszarawie Jałowiec. Trasa prowadzi przez Przełęcz Cichą, niebieskim szlakiem na Jałowiec, a następnie żółtymi znakami przez Halę Trzebuńską w stronę Czerniawy Suchej Zachodniej. Zielony szlak pozwala wrócić do punktu startu. Całość liczy około ośmiu kilometrów, 460 metrów podejścia i mniej więcej trzy i pół godziny marszu.

Hala Trzebuńska, nazywana również Halą Kubulkową, otwiera widok na Babią Górę, Pilsko, Kotlinę Żywiecką i część Beskidu Śląskiego. Sama trasa ma bardziej leśny i surowy charakter niż Rachowiec czy Krawców Wierch. Po opadach drogi w rejonie Jałowca i Czerniawy Suchej bywają mocno zabłocone, dlatego ten wariant najlepiej wybrać po kilku suchych dniach.

jałowiec

Jak ułożyć spokojny weekend na zachodzie Beskidu Żywieckiego?

Rachowiec i Bendoszkę Wielką można połączyć podczas pobytu w rejonie Zwardonia, Rajczy lub Rycerki Górnej. Pierwsza trasa sprawdzi się jako krótsza wycieczka w dniu przyjazdu, natomiast pętlę przez Bendoszkę i Przegibek warto zostawić na kolejny poranek. Obie zapewniają szerokie panoramy, ale różnią się długością oraz poziomem wysiłku.

Drugim pomysłem jest weekend w gminie Ujsoły. Jednego dnia można wejść z Glinki na Krawców Wierch, a następnego zmierzyć się z bardziej stromym podejściem na Muńcuł. Jałowiec lepiej potraktować jako osobny kierunek na spokojny dzień w okolicach Koszarawy, szczególnie gdy zależy nam na wędrówce przez mniej zagospodarowaną część Beskidów.

Beskid Żywiecki we wrześniu – co sprawdzić przed wyjściem?

Opisane szlaki nie są biletowane, ale parkingi w miejscowościach startowych mogą mieć ograniczoną liczbę miejsc lub zmienne zasady korzystania. Rachowiec jest łatwo dostępny ze stacji kolejowej w Zwardoniu, natomiast do Ujsół, Glinki i Rycerki Górnej kursuje komunikacja autobusowa. Rozkład połączeń trzeba sprawdzić bezpośrednio przed wyjazdem, zwłaszcza w soboty, niedziele i dni wolne.

Wrześniowe dni są coraz krótsze, a temperatura na otwartych halach może być znacznie niższa niż w dolinach. Przydadzą się pełne buty z dobrą podeszwą, kurtka przeciwdeszczowa, dodatkowa warstwa odzieży, latarka oraz mapa zapisana również w trybie offline. Przed wędrówką należy sprawdzić prognozę IMGW, komunikaty Grupy Beskidzkiej GOPR i ewentualne informacje o pracach leśnych lub czasowych utrudnieniach.

Schroniska na Przegibku i Krawcowym Wierchu pozwalają odpocząć oraz uzupełnić zapasy, ale nie powinny być jedynym zabezpieczeniem wycieczki. Godziny działania bufetów mogą się zmieniać, dlatego wodę i podstawowy prowiant najlepiej zabrać ze sobą. Na Muńcule, Rachowcu i Jałowcu nie należy zakładać stałej dostępności gastronomii.

Krótka trasa, bacówka czy dzika hala? Każdy kierunek ma inny charakter

Na pierwszą spokojną wycieczkę najlepiej wybrać Rachowiec. Osoby szukające panoramy połączonej z wizytą w schronisku mogą zdecydować się na Bendoszkę Wielką albo Krawców Wierch. Muńcuł będzie odpowiedni dla turystów przygotowanych na solidne podejście, natomiast Jałowiec pozwala poznać bardziej surową, mniej zagospodarowaną część regionu.

Żadna z tych tras nie daje gwarancji całkowicie pustego szlaku, szczególnie w słoneczną sobotę. Ruch jest tu jednak zazwyczaj bardziej rozproszony niż na głównych beskidzkich klasykach. Wczesny start albo wycieczka w dzień powszedni dodatkowo zwiększają szansę na spokojną wędrówkę i dłuższy odpoczynek na widokowej hali.

- Reklama -

Szukaj w beskidinfo

Sprawdź Także