Schronisko na Babiej Górze zaczęto budować 4 sierpnia 1904 roku. Dziś niemal nie ma po nim śladu

4 sierpnia 1904 roku na południowym stoku Babiej Góry rozpoczęła się budowa obiektu, który odegrał ważną rolę w rozwoju turystyki w Beskidzie Żywieckim. Murowane schronisko wznoszone przez bielską sekcję organizacji Beskidenverein stanęło zaledwie około stu metrów poniżej szczytu Diablaka, w sąsiedztwie źródła Głodna Woda. Było pierwszym nowoczesnym schroniskiem w masywie Babiej Góry i przez lata należało do najwyżej położonych obiektów tego rodzaju w Karpatach. Jego historia obejmuje rozwój znakowanych szlaków, rywalizację polskich i niemieckich organizacji turystycznych, zmiany granic państwowych, wydarzenia dwóch wojen światowych oraz powojenny pożar, po którym budynku już nie odbudowano.

4 sierpnia 1904 roku ruszyła budowa wysoko pod Diablakiem

Na początku XX wieku Babia Góra była już dobrze znana badaczom przyrody, krajoznawcom oraz coraz liczniejszym turystom. Wyprawy w najwyższe partie masywu pozostawały jednak trudne pod względem organizacyjnym. W pobliżu szczytu nie istniało miejsce, w którym można było zatrzymać się na dłużej, przenocować lub schronić przed nagłą zmianą warunków atmosferycznych. Rosnący ruch turystyczny sprzyjał więc planom budowy stałego obiektu.

Inicjatywę podjęła bielska sekcja Beskidenverein, niemieckojęzycznego towarzystwa turystycznego działającego w Beskidach od końca XIX wieku. Organizacja posiadała doświadczenie w znakowaniu szlaków oraz wznoszeniu schronisk, między innymi na Szyndzielni. Pierwotnie rozważano lokalizację po północnej, galicyjskiej stronie Babiej Góry, jednak trudności z uzyskaniem odpowiedniej działki doprowadziły do wyboru południowego stoku, znajdującego się wtedy w węgierskiej części monarchii austro-węgierskiej.

Grunt w pobliżu Głodnej Wody został wydzierżawiony na 30 lat od właściciela dóbr orawskich. Budowę rozpoczęto 4 sierpnia 1904 roku. Prace prowadzono w wyjątkowo wymagającym miejscu, na wysokości około 1616 metrów nad poziomem morza. Materiały, wyposażenie oraz żywność dla robotników trzeba było dostarczać z doliny. Krótki sezon budowlany, niskie temperatury i częste załamania pogody powodowały, że realizacja inwestycji wymagała dobrej organizacji i znacznych nakładów finansowych.

fot. Mitteilungen des Beskidenvereins, 1907, Nry 1-6

Kamienny budynek z werandą był nowoczesną inwestycją

Projekt schroniska przygotował Wilhelm Schlesinger, jeden z najaktywniejszych działaczy Beskidenverein. Był autorem przewodników, zajmował się znakowaniem tras i od lat uczestniczył w zagospodarowywaniu turystycznym Beskidów. Przy realizacji budowy korzystano również z doświadczenia środowiska bielskich architektów i przedsiębiorców budowlanych, którzy wcześniej uczestniczyli w powstawaniu innych obiektów górskich.

Schronisko wzniesiono z miejscowego piaskowca. Powstał solidny, jednopiętrowy budynek przystosowany do działania w surowych warunkach podszczytowych. Jednym z jego najbardziej charakterystycznych elementów była oszklona weranda. Przy sprzyjającej pogodzie rozciągał się z niej widok na Orawę, Tatry i Małą Fatrę. Lokalizacja sprawiała, że obiekt wyraźnie różnił się od schronisk budowanych niżej, zwykle na polanach lub w pobliżu górnej granicy lasu.

Na piętrze znajdowały się cztery pokoje z miejscami dla około 20 osób. Jeden z nich przeznaczono wyłącznie dla kobiet, co odpowiadało zasadom obowiązującym w ówczesnych schroniskach. Sala restauracyjna wraz z werandą mogła przyjąć kilkudziesięciu gości. W sąsiedztwie głównego budynku powstały również zabudowania gospodarcze. Cała inwestycja kosztowała około 22 tysięcy koron austro-węgierskich, co świadczyło o dużej skali przedsięwzięcia.

Uroczyste otwarcie nastąpiło w czerwcu 1905 roku

Budowa rozpoczęta latem 1904 roku została ukończona w następnym sezonie. Oficjalne otwarcie schroniska odbyło się 11 czerwca 1905 roku. Obiekt funkcjonował pod niemiecką nazwą Schutzhaus auf der Babiagura, a później był również nazywany Schlesinger-Haus. Nazwa upamiętniała Wilhelma Schlesingera i jego działalność na rzecz rozwoju turystyki beskidzkiej.

Pierwszym gospodarzem został Jan Zosiak, miejscowy gajowy związany z południową stroną Babiej Góry. Prowadzenie schroniska w tak wysokim położeniu oznaczało konieczność regularnego transportowania zapasów z Orawy. Towary dzielono na mniejsze partie, które następnie wnoszono pod szczyt. Funkcjonowanie obiektu zależało zarówno od gospodarzy, jak i mieszkańców pobliskich miejscowości zatrudnianych przy dostawach i pracach pomocniczych.

W pierwszym roku działalności w księdze meldunkowej zapisano około 400 odwiedzających. W kolejnych latach liczba gości rosła, przekraczając przed pierwszą wojną światową tysiąc osób rocznie. W ciągu pierwszych kilkunastu lat funkcjonowania odnotowano ponad 10 tysięcy wizyt. Wpisy pozostawiali turyści z wielu regionów monarchii austro-węgierskiej oraz z ziem polskich, a także naukowcy, krajoznawcy i działacze organizacji górskich.

fot. Mitteilungen des Beskidenvereins, 1907, Nry 1-6

Schronisko stało się częścią sporu o turystykę w Beskidach

Powstanie obiektu miało znaczenie wykraczające poza zapewnienie noclegów. Na przełomie XIX i XX wieku turystyczne zagospodarowanie Beskidów było związane z działalnością organizacji reprezentujących różne środowiska narodowe i językowe. Beskidenverein rozwijało sieć szlaków i schronisk głównie z myślą o niemieckojęzycznych mieszkańcach Bielska, Śląska Austriackiego, Moraw i innych części monarchii.

W schronisku dominował język niemiecki. Niemieckie nazewnictwo pojawiało się także na mapach, drogowskazach i tablicach ustawianych przy trasach. Powodowało to narastanie napięć z polskimi działaczami turystycznymi, którzy dążyli do rozpowszechniania polskich nazw oraz tworzenia własnej infrastruktury. Znaczenie Babiej Góry było szczególne, ponieważ najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich postrzegano jako ważny punkt dla rozwoju krajowego ruchu turystycznego.

Odpowiedzią na aktywność Beskidenverein było utworzenie Babiogórskiego Oddziału Towarzystwa Tatrzańskiego i budowa polskiego schroniska na Markowych Szczawinach. Obiekt ten otwarto 15 września 1906 roku, nieco ponad rok po uruchomieniu schroniska pod Głodną Wodą. W ten sposób na dwóch stronach masywu zaczęły działać placówki reprezentujące odmienne środowiska organizacyjne i kulturowe.

Dwa schroniska zmieniły historię Babiej Góry

Murowany obiekt pod szczytem oferował położenie, z którym trudno było konkurować. Znajdował się bardzo wysoko, blisko głównego wierzchołka i przy trasie prowadzącej od strony Orawy. Schronisko na Markowych Szczawinach położono niżej, na wysokości około 1180 metrów, po północnej stronie masywu. Jego atutem było jednak powiązanie z Zawoją oraz rozwijającą się polską siecią szlaków.

Rywalizacja przyczyniła się do przyspieszenia rozwoju turystyki na Babiej Górze. Wytyczano kolejne trasy, publikowano mapy i przewodniki, odnawiano oznakowanie oraz zabiegano o nowych członków organizacji. Spór miał jednocześnie charakter narodowościowy. Dochodziło do zamalowywania znaków, usuwania tablic i wzajemnego kwestionowania praw do prowadzenia działalności na poszczególnych odcinkach szlaków.

Mimo konfliktów schronisko Beskidenverein nie było całkowicie omijane przez Polaków. Korzystali z niego między innymi Kazimierz Sosnowski, Hugo Zapałowicz oraz inni znani działacze krajoznawczy. Polscy goście stanowili mniejszość, ale ich nazwiska regularnie pojawiały się w dokumentacji obiektu. Zachowane księgi pokazują, że podziały organizacyjne nie zawsze odpowiadały codziennym zachowaniom turystów.

fot. Schronisko na Babiej Górze (Schutzhaus auf der Babia Góra). Pocztówka.

Granice państw zmieniały się wokół schroniska

W momencie rozpoczęcia budowy południowe stoki Babiej Góry znajdowały się w Królestwie Węgier, będącym częścią Austro-Węgier. Sam grzbiet wyznaczał granicę między Galicją a Orawą. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej i rozpadzie monarchii habsburskiej rozpoczął się spór o przynależność państwową Orawy. Przez pewien czas schronisko znajdowało się na obszarze kontrolowanym przez Czechosłowację.

Korekta granicy dokonana w 1922 roku sprawiła, że podszczytowy teren wraz ze schroniskiem został włączony do Polski. Ostateczne ustalenia dotyczące Orawy wprowadzono w kolejnych latach. Obiekt nadal pozostawał w rękach Beskidenverein, chociaż działał już na terytorium II Rzeczypospolitej. Jego położenie przy granicy czyniło go miejscem odwiedzanym przez turystów, urzędników oraz funkcjonariuszy obu państw.

W latach 30. zakończył się okres zarządzania schroniskiem przez niemiecką organizację. Podstawą sporu stała się umowa dzierżawy zawarta jeszcze w czasach austro-węgierskich. Po postępowaniach administracyjnych i sądowych budynek przejęła spółdzielnia Lasów Państwowych „Leśnik”. Pod taką nazwą obiekt działał do wybuchu drugiej wojny światowej.

Wojna, pożar i ostateczne zniknięcie budynku

We wrześniu 1939 roku zabudowania gospodarcze w sąsiedztwie schroniska zostały uszkodzone podczas działań wojennych. Po zajęciu południowej części masywu przez Słowację obiekt znalazł się pod zarządem słowackich organizacji turystycznych. Ruch był ograniczony, a funkcjonowanie wysoko położonej placówki stawało się coraz trudniejsze. Sam główny budynek przetrwał jednak wojnę.

Po 1945 roku schronisko było ograbione i zdewastowane. Przebywali w nim między innymi żołnierze Armii Czerwonej. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie podjęło próbę przywrócenia obiektu do użytku, lecz podczas prowadzonych prac budynek spłonął w niewyjaśnionych okolicznościach. Zniszczenia okazały się na tyle poważne, że schronisko nie wznowiło już działalności.

Przez kolejne dziesięciolecia rozważano jego odbudowę. Plany spotkały się jednak ze sprzeciwem przyrodników, szczególnie po utworzeniu w 1954 roku Babiogórskiego Parku Narodowego. Wysokie partie masywu zostały objęte ochroną, a wznoszenie dużego budynku pod szczytem uznano za niezgodne z nowym podejściem do zabezpieczania przyrody. Zachowane mury usunięto na przełomie lat 70. i 80. XX wieku.

fot. Fot. Czesław Łachecki. / NAC

Ślady pierwszego schroniska pozostały pod Głodną Wodą

Po dawnej budowli przetrwały przede wszystkim fragmenty fundamentów oraz przekształcony teren w pobliżu źródła Głodna Woda. Pozostałości znajdują się na południowy wschód od Diablaka. Nie oddają skali obiektu, który przez ponad cztery dekady był jednym z najważniejszych punktów turystycznych w masywie Babiej Góry.

Schronisko stanowiło przykład wczesnej architektury turystycznej dostosowanej do warunków podszczytowych. Kamienna konstrukcja, oddzielne pomieszczenia noclegowe, restauracja, weranda i zabudowania gospodarcze tworzyły rozbudowany kompleks. W pierwszych dekadach XX wieku podobne inwestycje zmieniały sposób podróżowania po górach, umożliwiając dłuższe pobyty oraz organizowanie wypraw niezależnie od zabudowy znajdującej się w dolinach.

Rozpoczęcie budowy 4 sierpnia 1904 roku zapoczątkowało także nowy etap w historii Babiej Góry. W kolejnych latach powstało polskie schronisko na Markowych Szczawinach, rozwinięto sieć znakowanych tras i zwiększyło się zainteresowanie całym masywem. Choć budynek pod Głodną Wodą nie przetrwał, jego powstanie pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach turystyki w Beskidzie Żywieckim.

Źródła

Śląska Biblioteka Cyfrowa – „Jahresbericht der Section Bielitz-Biala des Beskiden-Vereins”

Szlaki turystyczne Małopolski PTTK – „Miejsce po schronisku Beskidenverein”

Babiogórski Park Narodowy – historia Babiej Góry i ochrony masywu

Historia Beskidia – „Pod Babią Górą”

Oficyna Wydawnicza „Wierchy” COTG PTTK – informacje o księdze pamiątkowej schroniska Beskidenverein

Rzeczpospolita Historia – „Górska kość niezgody”

Orawska Droga do Niepodległej Polski – historia włączenia schroniska do Polski

Górskie Historie – „O niemieckim schronisku pod Babią Górą”

spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności