Trwają intensywne prace na linii kolejowej nr 97 między Żywcem a Suchą Beskidzką, a równolegle pojawiają się już konkretne założenia dotyczące rozkładu jazdy po zakończeniu modernizacji. Z najnowszych informacji wynika, że inwestycja wciąż ma zakończyć się w drugiej połowie 2026 roku, a przygotowywany rozkład ma odpowiadać zarówno na codzienne potrzeby mieszkańców, jak i na ruch turystyczny w Beskidach.
Remont linii Żywiec – Sucha Beskidzka wchodzi w kolejne etapy
Modernizacja odcinka Sucha Beskidzka – Żywiec wyraźnie przyspieszyła. Na całej trasie przygotowano już podtorze, zabezpieczono skarpy i powstaje nowe torowisko. Równolegle prowadzone są roboty na stacjach i przystankach, trwa budowa peronów, przebudowa sieci trakcyjnej, przejazdów kolejowo-drogowych oraz obiektów inżynieryjnych. Zaawansowane są też prace przy nowym wiadukcie w Lachowicach, który ma poprawić bezpieczeństwo i uporządkować układ drogowy w rejonie linii.
Zakres inwestycji jest szeroki. Projekt obejmuje modernizację ponad 33 kilometrów linii nr 97, przebudowę i modernizację stacji oraz przystanków, modernizację 55 przejazdów kolejowych, likwidację dwóch przejazdów, a także prace przy dziesiątkach przepustów. Finansowanie przedsięwzięcia o wartości 440 mln zł netto zaplanowano z Krajowego Planu Odbudowy.
Najważniejsza informacja dla pasażerów pozostaje bez zmian: zakończenie robót nadal planowane jest na drugie półrocze 2026 roku. To właśnie dlatego już teraz powstają projekty rozkładu jazdy na rok 2026/2027.
Jest projekt połączeń. Mają być dojazdy do szkół, pracy, Krakowa i pod Beskidy
Na profilu poświęconym linii Żywiec – Sucha Beskidzka opublikowano zaktualizowany projekt nowego rozkładu jazdy. Z przedstawionych informacji wynika, że część zgłoszonych wcześniej uwag została uwzględniona. Wśród kluczowych założeń znalazła się możliwość dojazdu do szkół w Żywcu i Suchej Beskidzkiej na godzinę 8:00, a także połączenia pozwalające dotrzeć do pracy na wszystkie zmiany.
W projekcie przewidziano również sezonowe połączenie „Ornak” do Zakopanego z Częstochowy, Katowic i Bielska-Białej, kursujące w soboty, niedziele i święta. Poza sezonem ta sama idea ma funkcjonować w skróconej relacji jako „Czupel” do Suchej Beskidzkiej. To rozwiązanie ma otworzyć wygodny dojazd dla turystów wybierających się w rejon Pilska i Babiej Góry.
Wśród planowanych połączeń znalazł się także pociąg do Rabki-Zarytego, z możliwością wydłużenia relacji do Mszany Dolnej po otwarciu linii nr 104. Do tego dochodzi poranne połączenie do Krakowa, które ma ułatwić dojazdy do pracy pod Krakowem, oraz bezpośredni kurs powrotny po południu. Jednocześnie wskazano też braki: w projekcie nie ma bezpośredniego pociągu do Krakowa w godzinach przedpołudniowych ani odpowiednika „Ornaka” w relacji Kraków – Sucha Beskidzka – Zwardoń w weekendowe poranki.
Autorzy projektu zwracają jednak uwagę, że pociągi mają być skomunikowane w Suchej Beskidzkiej i Żywcu, co w praktyce ma umożliwić dalszą podróż do Krakowa o różnych porach dnia. Uzupełnieniem oferty mają być również połączenia PKP Intercity, w tym „Halny” z Poznania i Wrocławia do Zakopanego. Część pociągów ma już otrzymać nowe nazwy, co pokazuje, że samorządy i organizatorzy transportu układają docelową siatkę połączeń z wyprzedzeniem, jeszcze zanim na trasę wrócą regularne kursy pasażerskie.






