Wczoraj, krótko przed północą w masywie Babiej Góry rozpoczęła się akcja ratunkowa po zgłoszeniu od wyczerpanego turysty, który znajdował się w rejonie Hali Czarnego. Ratownicy GOPR dotarli do mężczyzny w nocy, zabezpieczyli go termicznie i rozpoczęli bezpieczne sprowadzanie. Służby przy okazji ponownie ostrzegają, że w wyższych partiach Beskidów panują obecnie bardzo trudne warunki, a część szlaków pozostaje całkowicie nieprzetarta.
Nocna akcja ratunkowa w masywie Babiej Góry
Wezwanie o pomoc wpłynęło do Centralnej Stacji Ratunkowej GOPR Beskidy wczoraj, 1 kwietnia, o godz. 23.15. Zgłoszenie dotyczyło wyczerpanego turysty, który znajdował się w rejonie Hali Czarnego w masywie Babiej Góry.
Do akcji skierowano ratownika dyżurnego ze stacji ratunkowej Markowe Szczawiny oraz trzech ratowników Sekcji Babiogórskiej Grupy Beskidzkiej GOPR z Zawoi. Zespół ruszył w teren jeszcze w nocy, by jak najszybciej dotrzeć do potrzebującego pomocy mężczyzny.
Ratownicy dotarli do turysty o godz. 00.40. Na miejscu ocenili jego stan, zabezpieczyli go termicznie i wyposażyli w rakiety śnieżne. Po wykonaniu niezbędnych działań rozpoczęto bezpieczne sprowadzanie go w dół.
GOPR przypomina, że obecnie warunki w wyższych partiach Beskidów są bardzo trudne. Na szlakach zalega gruba warstwa ciężkiego, mokrego śniegu, a wiele tras jest całkowicie nieprzetartych. To oznacza znacznie wolniejsze tempo marszu, większy wysiłek i wyraźnie trudniejsze poruszanie się nawet na odcinkach, które w innych warunkach nie sprawiają większych problemów.
Ratownicy apelują o rozsądne planowanie wycieczek i realną ocenę własnych możliwości przed wyjściem w góry. Przy obecnej pokrywie śnieżnej i utrudnionym przejściu szlaków nawet pozornie krótka trasa może okazać się znacznie bardziej wymagająca, niż wynikałoby to z mapy czy wcześniejszych doświadczeń.





