Zanim na ulicach Bielska pojawiły się tramwaje elektryczne i autobusy, mieszkańcy korzystali z omnibusów konnych. Jeden z najpopularniejszych kursował do Cygańskiego Lasu, który już w XIX wieku był ważnym miejscem wypoczynku i rekreacji. Zachowane opracowania historyczne oraz przewodniki turystyczne sprzed ponad 130 lat pozwalają odtworzyć, jak wyglądały takie podróże, ile kosztowały i w jaki sposób rozwijała się komunikacja w ówczesnym Bielsku.
Konny omnibus do Cygańskiego Lasu. Pasażerowie nie potrzebowali przystanków
W drugiej połowie XIX wieku Bielsko należało do rozwijających się ośrodków przemysłowych monarchii austro-węgierskiej. Powstawały kolejne fabryki włókiennicze, rozbudowywano infrastrukturę, a liczba mieszkańców systematycznie rosła. W 1890 roku miasto liczyło już blisko 14,6 tys. mieszkańców. Coraz większego znaczenia nabierały również podróże rekreacyjne, zwłaszcza do pobliskich lasów i w góry.
Jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc był Cygański Las. W latach 60. XIX wieku jego dolne partie zaczęto przekształcać w park leśny, wzorowany na wiedeńskich terenach rekreacyjnych. Wytyczano alejki spacerowe, rozwijano infrastrukturę wypoczynkową, a w sąsiedztwie powstawały wille i letnie rezydencje zamożnych mieszkańców. W 1870 roku otwarto pierwszy dom kuracyjny, znany jako Kurhaus. Z czasem pojawiały się kolejne obiekty gastronomiczne i noclegowe.
Dotarcie do tej części miasta nie było jednak tak proste jak obecnie. Osoby nieposiadające własnego powozu mogły pokonać drogę pieszo, wynająć dorożkę albo skorzystać z omnibusu konnego, czyli pojazdu przeznaczonego do zbiorowego przewozu pasażerów.
Pierwsze prywatne omnibusy pojawiły się na ulicach Bielska w latach 70. XIX wieku. Obsługiwały połączenia pomiędzy Bielskiem i Białą, które były wówczas odrębnymi miastami, a także kursowały do okolicznych miejscowości, między innymi Straconki, Hałcnowa, Jaworza i Szczyrku.
W 1878 roku Eryk i Ring Försterowie uruchomili połączenie konne z Bielska do Cygańskiego Lasu. Jak wynika z opracowania Grzegorza Macury, opartego między innymi na badaniach historyka Jerzego Polaka, była to jedna z najpopularniejszych tras tego rodzaju w okolicy.
Nie funkcjonowała jednak według zasad znanych ze współczesnej komunikacji miejskiej. Kursy odbywały się nieregularnie, przede wszystkim w letnie dni świąteczne, kiedy zainteresowanie wyjazdami wypoczynkowymi było największe.
Omnibus rozpoczynał trasę na dzisiejszym placu Bolesława Chrobrego. Dalej kierował się w stronę Cygańskiego Lasu, pokonując trasę zbliżoną do przebiegu późniejszej linii tramwajowej.
Najbardziej charakterystyczną cechą tego połączenia był brak stałych przystanków. Podróżni mogli wsiadać i wysiadać w wybranych miejscach na trasie, a woźnica zatrzymywał pojazd na ich życzenie. Nie obowiązywała więc infrastruktura przystankowa, która stała się standardem po uruchomieniu tramwajów.
Omnibusy miały przy tym ograniczoną pojemność. Zazwyczaj zabierały około siedmiu pasażerów, choć w okresach wzmożonego zainteresowania przewozami liczba podróżujących mogła dochodzić do dziesięciu. W porównaniu z późniejszym transportem szynowym możliwości przewozowe były niewielkie.
Szczególnie interesujące informacje o podróżach do Cygańskiego Lasu zachowały się w przewodniku turystycznym Josefa Matzury Illustrirter Führer durch die Beskiden und die angrenzenden Landschaften, wydanym w 1891 roku.
Autor informował, że do Cygańskiego Lasu można dojechać omnibusami stojącymi pod bielskim zamkiem. Cena przejazdu wynosiła 20 krajcarów, czyli jednostek ówczesnej austriackiej waluty. Alternatywą była piesza wycieczka przez Żywieckie Przedmieście. Według przewodnika dojście zajmowało niecałą godzinę.
Publikacja wymieniała również działające w rejonie Cygańskiego Lasu lokale, w tym dom kuracyjny oraz restaurację Blocha. Pokazuje to, że już pod koniec XIX wieku okolica miała rozwiniętą ofertę dla spacerowiczów i turystów.
Rodzina Försterów prowadziła również połączenie omnibusowe do miejskiej leśniczówki znajdującej się na mikuszowickich Błoniach. Świadczy to o rosnącym znaczeniu terenów położonych na południe od centrum Bielska jako kierunku wyjazdów rekreacyjnych.

Tramwaj elektryczny zastąpił omnibusy. Podróż do Cygańskiego Lasu trwała zaledwie 22 minuty
Rozwój przemysłu, kolei i turystyki sprawił, że dotychczasowe możliwości transportowe zaczęły być niewystarczające. W 1884 roku bielska Rada Gminna rozważała już budowę linii tramwajowej, która miała połączyć dworzec kolejowy, centrum miasta i Cygański Las.
W wielu europejskich miastach funkcjonowały wówczas tramwaje konne, poruszające się po szynach. W Bielsku od początku zakładano jednak wykorzystanie napędu elektrycznego. Realizacja przedsięwzięcia musiała poczekać na powstanie odpowiedniego zaplecza energetycznego.
Przełom nastąpił w 1893 roku, kiedy uruchomiono elektrownię miejską przy dzisiejszej ulicy Partyzantów. Budowa linii tramwajowej stała się wówczas realnym przedsięwzięciem. Wśród jej inicjatorów znaleźli się przemysłowiec i radny Alojzy Bernaczik oraz Max Deri, jeden z dyrektorów przedsiębiorstwa energetycznego.
W październiku 1894 roku utworzono komitet zajmujący się pozyskaniem kapitału na budowę linii. Środki pochodziły przede wszystkim z akcji obejmowanych przez miejscowych przedsiębiorców. W 1895 roku rozpoczęto prace budowlane.
Nowa linia miała dokładnie 4959 metrów długości i łączyła dworzec kolejowy z Cygańskim Lasem. Była jednotorowa, posiadała mijanki umożliwiające wymijanie się tramwajów oraz 14 przystanków. Na jej potrzeby zakupiono pięć wagonów silnikowych i dwa doczepne. Przy końcowym przystanku w Cygańskim Lesie wybudowano drewnianą remizę oraz poczekalnię dla pasażerów.
Pierwsza jazda próbna odbyła się 23 października 1895 roku, natomiast 11 grudnia 1895 roku uruchomiono regularną komunikację tramwajową. Tego dnia o godzinie 10.00 w inauguracyjny przejazd wyruszyli przedstawiciele władz miasta, inwestorzy i zaproszeni goście.
Podróż z dworca do Cygańskiego Lasu trwała 22 minuty. W tamtym okresie było to znaczące udogodnienie, zwłaszcza w porównaniu z pieszym pokonywaniem tej samej odległości.
Zmiana dotyczyła nie tylko czasu przejazdu. Tramwaje umożliwiały przewóz znacznie większej liczby osób, kursowały według ustalonego rozkładu jazdy i zapewniały bezpośrednie połączenie terenów rekreacyjnych z koleją. Uruchomienie nowej linii zakończyło jednocześnie działalność konnego omnibusu Försterów na trasie do Cygańskiego Lasu.
O możliwościach nowego środka transportu informował również Karl Kolbenheyer w przewodniku po Beskidach wydanym w 1901 roku. Podawał, że z bielskiego dworca można dotrzeć tramwajem do Cygańskiego Lasu w około 25 minut. W zależności od pokonywanego odcinka bilety kosztowały 20, 30 lub 40 halerzy.
Przewodnik wskazywał również, że naprzeciwko końcowego przystanku znajdował się dom kuracyjny, a w jego sąsiedztwie rozpoczynały się znakowane trasy spacerowe i turystyczne.
Połączenie tramwajowe przyczyniło się do dalszego rozwoju Cygańskiego Lasu i Olszówki. Rosła liczba osób przyjeżdżających na niedzielny wypoczynek, a dzięki połączeniu z dworcem kolejowym okolica stała się również dogodnym punktem rozpoczynania wycieczek w Beskidy. Znaczenie tego kierunku zwiększyło się po otwarciu schroniska na Szyndzielni w 1897 roku.
Na początku XX wieku zaczęły pojawiać się także pojazdy silnikowe przeznaczone do przewozów pasażerskich. 15 kwietnia 1908 roku prywatny przedsiębiorca uruchomił omnibus motorowy pomiędzy Białą a Straconką. Początkowo wykonywał on tylko jeden kurs dziennie.
Kolejnym etapem był rozwój połączeń autobusowych z miejscowościami turystycznymi. W 1920 roku przedsiębiorca Andrzej Szarek rozpoczął przewozy na trasie Bielsko–Szczyrk, prowadzącej między innymi przez Cygański Las i Bystrą. Wykorzystywał pojazd zbudowany na podwoziu samochodu ciężarowego, z drewnianą częścią pasażerską i brezentowymi osłonami okien.
Tramwaje nadal pozostawały jednak istotnym elementem bielskiej komunikacji przez kolejne dziesięciolecia. Dopiero w 1971 roku zakończono ich eksploatację. Co istotne, odcinek prowadzący do Cygańskiego Lasu, noszącego wówczas nazwę Park Ludowy, zamknięto 28 lutego 1971 roku. Pozostałe fragmenty sieci wyłączano stopniowo, a od 1 maja tego samego roku miejska komunikacja opierała się już wyłącznie na autobusach.














