Wojskowi skaczą do Jeziora Żywieckiego. Polscy spadochroniarze ćwiczą wspólnie z żołnierzami z ośmiu państw

Nad Jeziorem Żywieckim trwa jeden z najbardziej wymagających etapów międzynarodowego ćwiczenia wojsk powietrznodesantowych Jump Week 26. Żołnierze z Polski oraz ośmiu innych państw szkolą się w wykonywaniu skoków do wody. Jak poinformowała 6 Brygada Powietrznodesantowa, do tej pory przeprowadzono już około 400 takich skoków.

Żołnierze z dziewięciu państw szkolą się nad Jeziorem Żywieckim

Jump Week 26 odbywa się w dniach od 27 do 31 lipca 2026 roku. Gospodarzem przedsięwzięcia jest 6 Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego. W ćwiczeniu uczestniczą żołnierze z Polski, Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Japonii, Niderlandów, Ukrainy oraz Wielkiej Brytanii.

Przed rozpoczęciem części praktycznej zagraniczni uczestnicy przeszli szkolenie wstępne. Zapoznali się z procedurami obowiązującymi podczas skoków w Polsce, zasadami bezpieczeństwa oraz organizacją desantowania z wykorzystaniem sprzętu i statków powietrznych używanych przez polskie wojsko.

Pierwsze skoki w ramach tegorocznego ćwiczenia przeprowadzono na Pustynię Błędowską. Kolejnym rejonem szkolenia zostało Jezioro Żywieckie, gdzie realizowany jest jeden z najtrudniejszych epizodów całego Jump Week 26 – desantowanie bezpośrednio do wody.

Według informacji przekazanych przez 6 Brygadę Powietrznodesantową żołnierze wykonali już około 400 skoków do Jeziora Żywieckiego. Zadanie realizują zarówno polscy spadochroniarze, jak i uczestnicy zagraniczni szkolący się wspólnie z żołnierzami brygady.

Ćwiczenia mają przygotować wojskowych do działania w zróżnicowanym terenie i w warunkach, w których miejsce lądowania może znajdować się na wodzie. Każdy skok wymaga zachowania odpowiedniej kolejności czynności, precyzyjnej oceny wysokości oraz właściwego przygotowania jeszcze przed opuszczeniem statku powietrznego.

Skoki do wody należą do najtrudniejszych elementów szkolenia spadochronowego

Lądowanie w jeziorze znacznie różni się od standardowego skoku zakończonego na ziemi. Spadochroniarz musi przed kontaktem z powierzchnią wody odpowiednio przygotować uprząż, a następnie we właściwym momencie oddzielić się od spadochronu. Zbyt późne wykonanie tej czynności może doprowadzić do przykrycia żołnierza przez czaszę lub zaplątania w linki.

Skoczek nie może jednak uwolnić się z uprzęży zbyt wcześnie, ponieważ groziłoby to upadkiem do wody z niebezpiecznej wysokości. Wszystkie elementy procedury są wcześniej wielokrotnie powtarzane podczas szkolenia naziemnego. Żołnierze przygotowują się również do poruszania się w wodzie w umundurowaniu i z wyposażeniem.

Skoki są prowadzone przy rozbudowanym zabezpieczeniu. Po wylądowaniu spadochroniarze są podejmowani z wody, a zespoły znajdujące się na łodziach odpowiadają także za zebranie czasz spadochronów. Organizacja takiego szkolenia wymaga współdziałania załóg statków powietrznych, instruktorów, obsługi strefy zrzutu oraz grup zabezpieczających akwen.

Jump Week 26 służy nie tylko doskonaleniu indywidualnych umiejętności spadochroniarzy. Jednym z najważniejszych celów ćwiczenia jest zwiększanie interoperacyjności, czyli zdolności żołnierzy z różnych państw do wspólnego wykonywania zadań według uzgodnionych procedur.

Międzynarodowe szkolenie umożliwia porównanie stosowanych metod, wymianę doświadczeń oraz poznanie zasad obowiązujących w innych armiach. Ma także budować wzajemne zaufanie i podnosić gotowość uczestników do prowadzenia wspólnych działań w ramach struktur sojuszniczych i partnerskich. Tegorocznej edycji ćwiczenia towarzyszy hasło 6 Brygady Powietrznodesantowej: „Ready for Any Mission” – „Gotowi do każdej misji”.

spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności