Niskie stany wód są już notowane niemal w całym regionie, a prognozowany brak opadów i napływ gorącego powietrza mogą doprowadzić do dalszego obniżania przepływów. Na kilku rzekach wartości zbliżają się do poziomu, po którego przekroczeniu można mówić o suszy hydrologicznej.
Niskie stany wód na rzekach w całym regionie
Jak informują Łowcy Burz Podbeskidzie, mieszkańców regionu czeka dłuższy okres bez opadów, któremu będzie towarzyszył napływ gorących mas powietrza. Takie warunki mogą sprzyjać dalszemu pogłębianiu się niżówki, czyli okresu utrzymywania się niskich stanów wód w rzekach.
Sytuacja hydrologiczna już teraz budzi niepokój. Na rzekach w całym regionie notowane są niskie stany wody. Wyjątkiem pozostają odcinki położone poniżej zbiorników Łąka i Goczałkowice, gdzie poziom wody utrzymuje się obecnie w strefie stanów średnich.
Specjaliści z Serwisu Powodzie Bielsko zwracają jednak uwagę, że sam odczyt poziomu wody nie pozwala w pełni ocenić rzeczywistej sytuacji hydrologicznej. Znacznie ważniejszym wskaźnikiem jest ilość wody przepływającej przez określony przekrój rzeki w ciągu sekundy.
Oznacza to, że rzeka może pozornie utrzymywać stabilny poziom, a jednocześnie prowadzić coraz mniej wody. Dlatego przy ocenie zagrożenia suszą analizuje się przede wszystkim wartości przepływu, a nie wyłącznie wskazania wodowskazów.
Przepływy zbliżają się do wartości granicznych
Jednym z najważniejszych parametrów wykorzystywanych do określania suszy hydrologicznej jest SNQ, czyli średni niski przepływ. Gdy przepływ w rzece przez określony czas pozostaje poniżej tej wartości, można mówić o wystąpieniu suszy hydrologicznej.
Obecnie przepływy na rzekach regionu są jeszcze nieznacznie wyższe od wartości SNQ. Na kilku ciekach różnica jest już jednak niewielka, co oznacza, że dalszy brak opadów może doprowadzić do przekroczenia poziomów granicznych.
Prognozowane wysokie temperatury będą dodatkowo zwiększały parowanie wody z gleby, rzek i zbiorników. Jednocześnie brak opadów ograniczy zasilanie cieków wodami powierzchniowymi oraz podziemnymi. W takich warunkach przepływy mogą systematycznie spadać.
Dłuższy okres suchej i upalnej pogody będzie oznaczał rosnącą presję na regionalne zasoby wodne. Jeżeli aktualne prognozy się potwierdzą, w kolejnych dniach stany i przepływy na rzekach mogą dalej się obniżać, a na części z nich może zostać osiągnięta granica wskazująca na rozwój suszy hydrologicznej.



