Nowa karetka, defibrylatory, respiratory i ponad sto kamizelek ochronnych trafiły do Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Sprzęt przekazano 2 czerwca podczas wydarzenia zorganizowanego z okazji Dnia Dziecka. Zakupy sfinansowano z dotacji powiatu bielskiego, która przekroczyła 1,2 mln zł.
Nowy ambulans i specjalistyczny sprzęt dla Bielskiego Pogotowia Ratunkowego
Bielskie Pogotowie Ratunkowe wzbogaciło się o w pełni wyposażony ambulans marki Mercedes typu C. Do placówki trafiły także dwa defibrylatory, trzy respiratory oraz kamizelki nożo- i kuloodporne dla ratowników medycznych.
Za przekazane wsparcie dziękował dyrektor BPR Wojciech Waligóra. Jak wyjaśniał, nowa karetka zastąpi pojazd, który przez pięć lat pracował w systemie ratownictwa medycznego.
– W ambulansie mamy defibrylator, respirator, całą instalację tlenową, pompy infuzyjne i materace próżniowe. Wymieniamy kolejną karetkę, która jeździła w systemie przez pięć lat – mówił dyrektor Bielskiego Pogotowia Ratunkowego.
W systemie ratownictwa medycznego BPR pracuje obecnie trzynaście pojazdów. Po pięciu latach użytkowania karetka jest przesuwana do działu transportu medycznego, a jej miejsce zajmuje nowy ambulans. Do wymiany pozostały jeszcze trzy pojazdy.
Skala pracy zespołów ratownictwa medycznego i transportu medycznego jest duża. Tylko w ubiegłym roku karetki Bielskiego Pogotowia Ratunkowego przejechały około 950 tysięcy kilometrów.
Kamizelki ochronne dla ratowników. „Ten zawód stał się niebezpieczny”
Część dotacji powiatu bielskiego, który jest organem prowadzącym dla Bielskiego Pogotowia Ratunkowego, przeznaczono na zakup ponad stu kamizelek ochronnych. Ich wartość wyniosła prawie 260 tysięcy złotych.
Starosta bielski Andrzej Płonka zwracał uwagę, że konieczność zabezpieczania osób niosących pomoc pokazuje, jak zmieniły się realia pracy ratowników.
– Niepojęte jest to, że musimy chronić osoby niosące pomoc. Doczekaliśmy czasów, w których ten zawód stał się niebezpieczny – mówił starosta.
Dla Bielskiego Pogotowia Ratunkowego to pierwsze tego typu kamizelki. Zastępca dyrektora BPR, lekarz Marek Frymorgen, podkreślał, że ich zakup jest następstwem wydarzeń z ostatnich lat i rosnącego ryzyka agresji wobec medyków.
– To są nasze pierwsze kamizelki, a ich zakup jest pokłosiem wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich latach. Bardzo się cieszymy, że zaczęto o nas dbać, choć opinie na temat tego ekwipunku są w naszym środowisku mocno zróżnicowane – mówił Marek Frymorgen.
Jak dodał, ratownicy muszą brać pod uwagę sytuacje, w których agresja pacjenta lub osób postronnych może bardzo szybko przerodzić się w bezpośrednie zagrożenie.
– Niestety borykamy się z problemem, że sprawcy agresji zazwyczaj są pod wpływem środków znoszących krytycyzm, a to oznacza, że musimy być gotowi w każdej chwili na to, iż ich niezadowolenie przekształci się w fizyczną napaść lub agresję – wskazywał medyk.
Dyrektor Wojciech Waligóra zaznaczał, że zakup kamizelek jest również realizacją ustawowego obowiązku. Placówka musi mieć taki sprzęt na stanie do końca marca. Obecnie w kamizelki wyposażeni są już wszyscy ratownicy.
Przekazanie sprzętu odbyło się 2 czerwca podczas plenerowego wydarzenia dla dzieci i młodzieży z okazji Dnia Dziecka. Bielskie Pogotowie Ratunkowe co roku zaprasza najmłodszych mieszkańców powiatu bielskiego i Bielska-Białej, aby poprzez zabawę uczyć ich zasad pierwszej pomocy. W tym roku wydarzenie trwa dwa dni, 2 i 3 czerwca, a przez teren pogotowia ma przewinąć się około 4,5 tysiąca dzieci i młodzieży.





