Bielsko-Biała znalazła się na pierwszym planie w podsumowaniu Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczącym społecznego zgłaszania potencjalnych starolasów. Spośród wszystkich przesłanych propozycji to właśnie z rejonu Bielska-Białej trafiła największa liczba kart. Za przygotowaniem 42 kompletnych opracowań stała społeczna akcja Stowarzyszenia Las Wokół Miast, w którą zaangażowało się blisko 50 wolontariuszy.
Bielsko-Biała z największą liczbą zgłoszeń potencjalnych starolasów
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podsumowało etap przyjmowania propozycji potencjalnych starolasów zgłaszanych przez przedstawicieli strony społecznej. Samo zakończenie naboru było już wcześniej znane, ale najważniejsza lokalnie informacja pojawiła się właśnie w zestawieniu resortu. Zgodnie z opinią wnioskodawców największa liczba kart dotyczyła Bielska-Białej – było ich 42.
W całym kraju zgłoszenia przesłało 29 podmiotów i osób. Łącznie wskazano 207 zgłoszeń dotyczących 206 powierzchni. Propozycje obejmowały tereny położone w granicach 36 nadleśnictw. Wśród autorów zgłoszeń znalazło się 18 stowarzyszeń, 2 parki krajobrazowe oraz 10 osób fizycznych.
Nadesłane materiały mają stanowić wkład w rozpoznanie najcenniejszych ekosystemów leśnych i uzupełnić bazę informacji wykorzystywaną przez ministerstwo w procesie identyfikacji starolasów. Resort zwraca uwagę, że szczególnie istotna jest wiedza terenowa oraz lokalne rozpoznanie przyrodnicze. To właśnie takie informacje pozwalają lepiej ocenić wartość zgłoszonych powierzchni.
Wyróżnienie Bielska-Białej w tym podsumowaniu jest ważne, bo pokazuje skalę społecznego zaangażowania wokół lasów położonych w sąsiedztwie miasta. Nie chodziło wyłącznie o formalne przesłanie dokumentów, ale o wcześniejszą pracę w terenie, sprawdzanie konkretnych obszarów i przygotowanie pełnych kart potencjalnych starolasów.
Za 42 zgłoszeniami stała praca społeczników, przyrodników i wolontariuszy
Za zgłoszenia dotyczące Bielska-Białej odpowiada Stowarzyszenie Las Wokół Miast. Organizacja poinformowała, że gdy w kwietniu ruszyła w teren w ramach społecznej identyfikacji starolasów, nie zakładała, że akcja rozrośnie się do takiej skali.
Przez działania stowarzyszenia przewinęło się blisko 50 wolontariuszy. Były to osoby, które po pracy, w weekendy i w wolnym czasie uczestniczyły w terenowej identyfikacji cennych fragmentów lasów. Jak podkreśla organizacja, w akcję włączyli się ludzie o różnych zawodach, poglądach i doświadczeniach, których połączyło przekonanie, że najcenniejsze części przyrody zasługują na ochronę.
Prace nie ograniczały się do krótkich spacerów po łatwo dostępnych ścieżkach. Wolontariusze przeszli dziesiątki kilometrów, przedzierając się przez młodniki, strome zbocza, wykroty i miejsca z powalonymi drzewami. Część działań odbywała się w trudnych warunkach pogodowych, a wyjścia terenowe kończyły się czasem późnym wieczorem.
Efektem tej pracy było przygotowanie i wysłanie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska 42 kompletnych opracowań potencjalnych starolasów. Stowarzyszenie podkreśla, że duża część odpowiedzialności za stronę merytoryczną spoczywała na przyrodnikach, bez których cała akcja nie mogłaby zostać przeprowadzona w takiej formie.
Działania wokół Bielska-Białej miały także drugi wymiar. W trakcie prac powstała grupa osób, które poznały konkretne fragmenty lasów i deklarują gotowość do dalszego monitorowania ich losów. Stowarzyszenie wskazuje, że niezależnie od dalszych decyzji ministerstwa, udało się zbudować społeczność gotową do kolejnych działań na rzecz ochrony przyrody wokół miasta.
Teraz zgłoszone powierzchnie będą częścią materiału analizowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Dla Bielska-Białej najważniejsze jest jednak to, że w ogólnopolskim podsumowaniu to właśnie ten rejon został wskazany jako miejsce z największą liczbą zgłoszonych kart potencjalnych starolasów.





