Były wieloletni proboszcz parafii w Międzybrodziu Bialskim, ks. Jan Wodniak, po raz drugi został wpisany do rejestru prowadzonego przez Państwową Komisję ds. Pedofilii. Pierwsza decyzja zapadła w lutym, ale komisja prowadziła równolegle kolejne postępowanie dotyczące następnej osoby pokrzywdzonej. Nowy wpis pojawił się w rejestrze w piątek 29 maja 2026 roku.
Drugi wpis do rejestru i kolejne postępowanie komisji
Sprawa ks. Jana Wodniaka ponownie znalazła się w rejestrze Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Były duchowny z Międzybrodzia Bialskiego został wpisany do niego już wcześniej, w lutym 2026 roku. Tamta decyzja była związana ze sprawą Janusza Szymika, byłego ministranta, który publicznie oskarżył dawnego proboszcza o wieloletnie wykorzystywanie seksualne i popełnienie kilkuset gwałtów.
Jak wynika z ustaleń Onetu, do komisji trafiła jednak także inna sprawa dotycząca tego samego duchownego. Kolejna osoba pokrzywdzona również oskarżyła ks. Wodniaka o czyn popełniony na małoletnim poniżej 15. roku życia. Także w tym przypadku przestępstwo było już przedawnione, dlatego sprawą zajęła się Państwowa Komisja ds. Pedofilii w ramach własnego postępowania wyjaśniającego.
Komisja ustaliła, że wobec kolejnego ministranta ks. Wodniak dopuszczał się innej czynności seksualnej. Miała ona polegać m.in. na przytulaniu podczas powitania, wkładaniu rąk pod koszulkę chłopca oraz dotykaniu jego pleców.
W toku postępowania analizowano zeznania złożone wcześniej w prokuraturze. Biegli ocenili je jako wiarygodne. Wskazali, że relacja pokrzywdzonego nie nosiła cech fantazjowania ani konfabulacji, a sposób zapamiętywania i odtwarzania zdarzeń był prawidłowy.
Decyzja zapadła w marcu. Wpis pojawił się po upływie terminu na odwołanie
Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Państwowa Komisja ds. Pedofilii uznała, że zebrany materiał daje podstawy do ponownego wpisania ks. Jana Wodniaka do rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym. Postanowienie w tej sprawie zostało wydane 12 marca 2026 roku.
Zgodnie z procedurą strony miały możliwość odwołania się od decyzji komisji. Ponieważ żadne odwołanie nie wpłynęło, wpis dotyczący byłego proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego został opublikowany w rejestrze w piątek 29 maja.
To oznacza, że w rejestrze widnieją już dwa wpisy dotyczące tego samego duchownego. Pierwszy był związany ze sprawą Janusza Szymika, drugi dotyczy kolejnej osoby, która jako małoletni ministrant miała zostać pokrzywdzona przez ks. Wodniaka.
źródło: Onet





