Bartosz Bodzek ze Ślemienia pokonał jedną z najtrudniejszych tras długodystansowych w polskich górach. Żołnierz 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego spędził na szlaku ponad 46 godzin, przemierzając Wielką Pętlę Beskidzką. Sportowe wyzwanie połączył ze zbiórką pieniędzy na pomoc podopiecznym Fundacji „Serca dla Maluszka”.
222 kilometry i ponad 11 tysięcy metrów podejść
Bartosz Bodzek rozpoczął próbę w piątek, 14 sierpnia, o godzinie 4.00 w Bielsku-Białej. Do punktu końcowego dotarł 16 sierpnia około godziny 2.00. Dane zapisane przez system śledzący wskazują, że pokonał 222,4 kilometra w czasie 46 godzin i 5 minut. Jego średnia prędkość, uwzględniająca cały czas przebywania na trasie, wyniosła 4,8 km/h.
Przez blisko dwie doby zawodnik nie spał. Po ukończeniu próby poinformował, że dotarł do mety bez kontuzji, choć wielogodzinny wysiłek kosztował go dużo energii. Podziękował również ekipie towarzyszącej mu podczas przedsięwzięcia oraz wszystkim osobom, które obserwowały jego pozycję i wspierały go w internecie.
– Najważniejsze zadanie zostało wykonane w stu procentach. Ukończyłem cały bieg w zdrowiu i bez kontuzji. Ja sam zostawiłem na trasie sporo zdrowia i energii, ale świetnie się przy tym bawiłem – napisał po zakończeniu wyzwania Bartosz Bodzek.
The Loop, nazywany również Wielką Pętlą Beskidzką, jest długodystansową trasą prowadzącą przez Beskid Śląski, Beskid Żywiecki i Beskid Mały. Oficjalna mapa szlaku wskazuje 224,3 kilometra, 11 143 metry podejść i 11 161 metrów zejść. W zapowiedziach przedsięwzięcia dystans był zaokrąglany do około 230 kilometrów.
Trasa rozpoczyna się i kończy w Bielsku-Białej, w rejonie Dębowca. Prowadzi między innymi przez Szyndzielnię, Klimczok, Błatnią, Brenną, Równicę, Czantorię, Stożek, Kubalonkę, Baranią Górę, Węgierską Górkę, Rysiankę, Halę Miziową, Pilsko, okolice Babiej Góry, Zawoję, Pasmo Jałowieckie, Ślemień oraz Beskid Mały. Wśród najbardziej wymagających punktów znajdują się podejścia na Czantorię, Baranią Górę, Pilsko i Babią Górę.
Wielka Pętla Beskidzka nie jest pojedynczym, odrębnie oznakowanym szlakiem. Jej przebieg został wytyczony z wykorzystaniem istniejącej sieci szlaków turystycznych. Trasę można przemierzać etapami, rozpoczynając w dowolnym miejscu, jednak jej przejście w całości wymaga przygotowania kondycyjnego, odpowiedniego wyposażenia i sprawnej nawigacji.
Bieg miał pomóc podopiecznym Fundacji „Serca dla Maluszka”
Pokonanie całej pętli nie było jedynym celem Bartosza Bodzka. Mieszkaniec Ślemienia wykorzystał sportową próbę do nagłośnienia zbiórki prowadzonej na rzecz Fundacji „Serca dla Maluszka”, która wspiera chore dzieci oraz ich rodziny.
Jeszcze przed startem zawodnik podkreślał, że jego wysiłek potrwa kilkadziesiąt godzin, podczas gdy walka wielu dzieci o zdrowie trwa miesiącami lub latami. Zachęcał do przekazywania nawet niewielkich kwot oraz udostępniania zbiórki osobom, które mogłyby ją wesprzeć.
– Każdy kilometr ma znaczenie. Każda wpłata daje nadzieję – przekonywał przed rozpoczęciem próby.
Bartosz Bodzek zapraszał również mieszkańców oraz biegaczy do dołączania do niego na wybranych fragmentach trasy. Osoby śledzące przedsięwzięcie mogły na bieżąco sprawdzać jego pozycję dzięki nadajnikowi GPS. Na trasie towarzyszyła mu także ekipa odpowiedzialna za wsparcie oraz dokumentację wydarzenia.
Zbiórka została uruchomiona 5 sierpnia w serwisie Siepomaga. Jej celem jest zgromadzenie 10 tys. złotych. Według stanu z 23 sierpnia darczyńcy przekazali już ponad 6 tys. złotych, a skarbonkę wsparły 83 osoby. Wszystkie wpłacone pieniądze trafiają bezpośrednio do Fundacji „Serca dla Maluszka”. Zbiórka pozostaje otwarta także po ukończeniu biegu.
TU JEST LINK DO SKARBONKI NA KTÓRĄ NADAL MOŻNA WPŁACAĆ PIENIĄDZE: TUTAJ





