Zielony szlak na Równicę z Brennej


DŁUGOŚĆ SZLAKU

10.7KM

SUMA WZNIESIEŃ

576m

CZAS PRZEJSCIA

3:40h

TYP TRASY

Tam i z Powrotem

REGION

Beskid Śląski

SCHRONISKO

Tak

NAJWYŻSZY PUNKT

884m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆



Opis szlaku

Jeśli masz ochotę na wycieczkę, która nie udaje wyprawy na koniec świata, a i tak potrafi dać satysfakcję, zielony szlak z Brennej na Równicę wchodzi jak złoto. To trasa w sam raz na spokojny marsz, bez kombinowania i bez miliona “a którędy teraz?”. Idziesz w górę, łapiesz rytm, a na końcu czeka cywilizacja w postaci schroniska i całej tej równicowej „strefy regeneracji”.

To propozycja dla tych, którzy lubią, gdy szlak jest czytelny i raczej przewidywalny: dużo wygodnej, szerokiej drogi, las dający cień i momenty, w których robi się bardziej otwarcie. Całość ma około 10,7 km i zazwyczaj zamyka się w okolicach 3 godzin 40 minut spokojnego przejścia tam i z powrotem tą samą trasą.

No i najważniejsze: Równica to taki szczyt, który nie musi straszyć wysokością, a i tak potrafi wynagrodzić wejście. Z okolic góry często ogląda się panoramy na Beskid Śląski – przy dobrej pogodzie potrafią się pokazać m.in. Czantorie, Soszów czy Skrzyczne.

Start w Brennej: zanim na dobre wciągnie las

Zaczynamy w Brennej, przy ośrodku zdrowia, i od razu łapiemy zielone znaki. Początek jest „cywilny” – przez chwilę idzie się twardą nawierzchnią, zanim wejście na dobre przerzuci Cię w bardziej leśny klimat. Ten fragment pomaga rozruszać nogi bez szarpania, jakby góra mówiła: „dobra, najpierw się przywitajmy, potem pogadamy o podejściach”.

Po chwili robi się spokojniej i bardziej zielono (tym razem dosłownie). Kierunek jest prosty: w stronę doliny Leśnicy, gdzie szlak zaczyna wchodzić w las, a marsz robi się równy, jednostajny. To jeden z tych odcinków, na których łatwo wejść w tempo – nie ma tu co chwilę nerwowych skrętów ani dziwnych niespodzianek.

Zielony szlak pod Równicą: szeroka droga i spokojne podejście

Największy plus tego podejścia jest taki, że idziesz głównie szeroką, leśną drogą i nachylenie jest dość równe. Nie ma wrażenia, że co pięć minut musisz „wygrać” jakiś króciutki, stromy zryw – tu po prostu robisz swoje, krok za krokiem, aż wysokość sama się nabija.

Po drodze trafiają się miejsca bardziej otwarte – polany i przysiółkowe klimaty, które robią miłą przerwę od lasu. Jest też fragment prowadzący w stronę przysiółka Do Dudki, a później znów wraca leśny odcinek i kolejne polany. Ten układ fajnie działa na głowę: raz cień i spokój, raz więcej przestrzeni i powietrza.

W końcu dochodzisz do rejonu „Pod Równicą”, gdzie krzyżują się różne warianty dojścia i łatwo poczuć, że jesteś już blisko celu. To taki moment, kiedy człowiek zaczyna liczyć: „dobra, jeszcze kawałek i będzie nagroda” – nawet jeśli nagrodą ma być tylko herbata i możliwość usiąścia jak cywilizowany turysta.

Ostatnie podejście: niebiesko-zielony odcinek i wejście na Równicę

Z okolic „Pod Równicą” dokładasz końcówkę podejścia wspólnym odcinkiem szlaków (tu spotyka się m.in. zielony i niebieski). To nadal wygodny marsz, bardziej spacerowy w charakterze, bez potrzeby wspinania się po korzeniach jak w scenie z filmu przygodowego. W praktyce to finisz, na którym po prostu trzymasz się znaków i konsekwentnie idziesz do góry.

Sama Równica ma szczyt zalesiony, więc nie jest to typ „gołej kopuły z widokiem 360°”. Za to w okolicy schroniska i zabudowań na Równicy łatwiej o miejsca, z których zwykle zerka się w stronę dolin i sąsiednich grzbietów – a przy dobrej pogodzie panorama potrafi się naprawdę fajnie rozwinąć.

Schronisko na Równicy i okolice: przerwa w wersji “na legalu”

Gdy dochodzisz w okolice schroniska PTTK na Równicy, robi się bardziej “ludzko”: jest gdzie usiąść, coś zjeść i po prostu odpocząć bez kombinowania, że kamień krzywy, a pień mokry. To miejsce ma długą tradycję wędrowania po Beskidzie Śląskim i jest naturalnym celem wielu krótszych wyjść – szczególnie takich, które mają być bardziej spacerem niż testem charakteru.

W pobliżu przewija się też Gościniec Równica, czyli kolejny punkt “przystankowy” na grzbiecie. To już ten fragment wycieczki, gdzie nagle pojawia się wrażenie, że góra ma własne zaplecze gastronomiczne i parkingowe, a Ty tylko wszedłeś na chwilę sprawdzić, o co tyle hałasu.

Powrót tą samą trasą: najprzyjemniejsza część (bo w dół)

Powrót robisz dokładnie tą samą drogą, więc nie ma stresu, że “a może jednak trzeba było skręcić w tę leśną norkę?”. W dół tempo zwykle samo przyspiesza, bo nogi dostają nagrodę w postaci grawitacji działającej na Twoją korzyść. Jeśli na podejściu droga wydawała się długa, na zejściu często znika zaskakująco szybko.

Ten zielony wariant ma też fajną cechę: przez to, że jest dość szeroko i przewidywalnie, łatwo kontrolować marsz. Możesz iść spokojnie, możesz iść żwawiej, możesz się zatrzymać na chwilę w miejscach bardziej otwartych – i wszystko jest “po ludzku”, bez gimnastyki.


Mapa szlaku na Równicę z Brennej

TRASA: Brenna – Równica (Schronisko na Równicy) – Powrót tą samą trasą


Inne szlaki na Równicę

Zielone podejście z Brennej to jedna z tych tras, które nie robią wokół siebie dużo hałasu, tylko spokojnie prowadzą do celu. A że Równica ma kilka różnych wejść, łatwo dobrać wariant bardziej pod swój rytm, punkt startu albo po prostu nastrój na dany dzień.

Od strony Skansenu w Lipowcu podejście ma trochę inny charakter, więc komuś bardziej podejdzie żółty szlak na Równicę z Lipowca. To opcja dla tych, którzy lubią mniej oczywiste wejścia i wolą zacząć trasę z boku, zamiast iść jednym z najbardziej rozpoznawalnych kierunków.

Z kolei od Ustronia wszystko układa się trochę inaczej, bo szlak na Równicę przez Beskidek ma w sobie więcej klasycznego górskiego przejścia. Ten wariant często lepiej siada wtedy, gdy chcesz poczuć dłuższe podejście i trasę, która od początku wyraźnie prowadzi w stronę szczytu.


Zielony szlak na Równicę z Brennej (FAQ)

Gdzie zaparkować na start szlaku w Brennej?

Najwygodniej zostawić auto w rejonie Brenna – Ośrodek Zdrowia, bo stąd łapiesz zielone znaki praktycznie od razu. Jeśli akurat tam jest ciasno, to na ul. Leśnica ok. 300–400 m dalej trafiają się zatoczki/pobocza, gdzie ludzie stają „na dziko”, byle nie blokować przejazdu i nie wjeżdżać na prywatne wjazdy.

Czy ta trasa jest odpowiednia dla początkujących?

Tak, ale pod warunkiem że podejdziesz do niej jak do dłuższego spaceru w górach, a nie „szybkiej rundki po bułki”. Technicznie jest prosto i bez wspinania, tylko trzeba wziąć poprawkę na dystans i to, że po drodze jest kilka odcinków pod górę, które sumują się w konkretną pracę dla nóg.

Czy zielony szlak z Brennej na Równicę nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Nadaje się, ale najlepiej dla rodzin, które mają już za sobą jakieś górskie wycieczki i wiedzą, że 10+ km to nie jest „chwila moment”. Przy spokojnym tempie i przerwach po drodze to jest do ogarnięcia, tylko warto nastawić się na dłuższe maszerowanie, a nie szybkie wbicie na szczyt.

Czy na trasie znajduje się schronisko?

Tak — na górze działa Gościniec Równica (dawniej kojarzony jako schronisko PTTK na Równicy) i to jest dokładnie ten punkt, gdzie większość osób robi dłuższy postój. Na miejscu normalnie zjesz, odpoczniesz i masz też tuż obok dojazdową drogę oraz parking w rejonie grzbietu.

Czy można iść tym szlakiem z psem?

Można, ten wariant jest często wybierany właśnie na wyjścia z psem, bo jest dość wygodny i bez wąskich, ekspozycyjnych fragmentów. Trzymaj psa pod kontrolą (najlepiej na smyczy), bo idziesz po popularnej trasie, gdzie przewijają się inni turyści.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie Równicy?

Po drodze dominuje las i spokojne podejście, a więcej „oddechu” łapie się na otwartych fragmentach i w rejonie polan pod Równicą. Sam wierzchołek jest zalesiony, ale przy dobrej pogodzie z okolic szczytu i rejonu przy gościńcu zwykle ogląda się panoramy m.in. na Czantorie, Soszów, Skrzyczne, Malinowską Skałę i Baranią Górę.

Kiedy najlepiej wybrać się na zielony szlak z Brennej na Równicę?

Najprzyjemniej jest wiosną, latem i jesienią, bo idzie się długo w lesie i trasa nie męczy upałem tak jak odsłonięte grzbiety. Po intensywnych opadach leśne odcinki potrafią być mokre i śliskie, a zimą przydaje się pewny but i coś antypoślizgowego, jeśli trafi się ubity śnieg albo lód w podejściach.


- Reklama -

Sprawdź także

Szlak na Kozią Górę z Bystrej

Najkrótszy szlak na Kozią Górę z Bystrej

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 4.4KM SUMA WZNIESIEŃ 243m CZAS PRZEJSCIA 1:30h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 693m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★☆☆☆☆ Opis szlaku Jeśli masz ochotę na górski spacer, który nie robi z człowieka naleśnika, a mimo...
Szlak na Czantorię Wielką z Ustronia

Szlak na Czantorię Wielką z Ustronia

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 7.6KM SUMA WZNIESIEŃ 655m CZAS PRZEJSCIA 3:00h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 995m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Jeśli masz ochotę na górę, która nie każe się domyślać, czy to już „prawie...
Szlak na Szyndzielnie i Klimczok z Dębowca

Szlak na Szyndzielnię i Klimczok z Bielska-Białej (Dębowiec)

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 13.5KM SUMA WZNIESIEŃ 734m CZAS PRZEJSCIA 4:50h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1117m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Jeśli chcesz wejść na górę bez kombinowania z logistyką, a przy okazji zahaczyć o...
Szlak na Szyndzielnie z Doliny Wapienicy

Żółty szlak na Szyndzielnię z Doliny Wapienicy

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 10.8KM SUMA WZNIESIEŃ 587m CZAS PRZEJSCIA 3:40h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1002m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Żółty szlak na Szyndzielnię z Doliny Wapienicy ma w sobie coś bardzo przyjemnego, bo...