W nocy z czwartku na piątek warto spojrzeć w niebo. Z 30 na 31 lipca maksimum aktywności osiągną dwa letnie roje meteorów, a jednocześnie widoczne mogą być pierwsze Perseidy. Tegoroczne obserwacje nie będą jednak łatwe, dlatego duże znaczenie będzie miał wybór odpowiedniego miejsca oraz godziny.
Dwa roje meteorów osiągną maksimum tej samej nocy
Głównym zjawiskiem nocy z 30 na 31 lipca będzie maksimum Południowych delta Akwarydów. Rój pozostaje aktywny od połowy lipca do drugiej połowy sierpnia, ale właśnie pod koniec lipca Ziemia przechodzi przez najgęstszy fragment strumienia drobin pozostawionych w przestrzeni kosmicznej.
W idealnych warunkach i przy bardzo ciemnym niebie aktywność Południowych delta Akwarydów może osiągać około 25 meteorów w ciągu godziny. W Polsce rzeczywista liczba dostrzegalnych zjawisk będzie jednak wyraźnie mniejsza. Radiant roju, czyli punkt, z którego pozornie wybiegają meteory, znajduje się nisko nad południowym horyzontem. Dodatkowo delta Akwarydy są najczęściej niezbyt jasne, dlatego łatwo giną w miejskiej łunie i świetle Księżyca.
Tej samej nocy maksimum osiągną alfa Kaprikornidy. Jest to znacznie mniej aktywny rój, który zazwyczaj nie przynosi więcej niż kilka meteorów na godzinę. Może jednak dostarczyć najbardziej efektownych zjawisk całej nocy. Alfa Kaprikornidy są znane z jasnych i stosunkowo wolnych meteorów, wśród których zdarzają się efektowne bolidy pozostawiające wyraźny ślad na niebie.
Pod koniec lipca aktywne są już także Perseidy. Ich właściwe maksimum przypadnie dopiero na noc z 12 na 13 sierpnia, ale pojedyncze, szybkie meteory związane z tym rojem można zobaczyć również teraz. Oznacza to, że w nocy z 30 na 31 lipca nad Polską jednocześnie aktywne będą Południowe delta Akwarydy, alfa Kaprikornidy oraz pierwsze Perseidy.
Pełnia Księżyca utrudni obserwowanie spadających gwiazd
Największą przeszkodą podczas tegorocznego maksimum będzie bardzo jasny Księżyc. Pełnia przypadła 29 lipca, dlatego następnej nocy jego tarcza pozostanie oświetlona w około 98 procentach. Silne światło rozjaśni niebo i sprawi, że słabsze meteory staną się praktycznie niewidoczne. Największe szanse będą więc na dostrzeżenie jasnych alfa Kaprikornidów, bolidów oraz mocniejszych meteorów należących do pozostałych rojów.
Obserwacje najlepiej rozpocząć po północy. Około godziny 1.00 najwyżej nad południowym horyzontem znajdzie się radiant alfa Kaprikornidów. Warunki do obserwowania Południowych delta Akwarydów będą najlepsze później, mniej więcej między godziną 3.00 a 4.00. Perseidów warto wypatrywać przede wszystkim w drugiej części nocy, patrząc również w kierunku północno-wschodniej części nieba.
Nie trzeba jednak koncentrować wzroku bezpośrednio na radiantach. Meteory mogą pojawić się w dowolnej części nieba, dlatego najlepiej wybrać miejsce z możliwie szerokim widokiem, bez drzew, budynków i latarni. Pomocne będzie ustawienie się tyłem do Księżyca, tak aby jego światło nie padało bezpośrednio w oczy.
Do obserwowania spadających gwiazd nie są potrzebne teleskop ani lornetka. Urządzenia te ograniczają pole widzenia, podczas gdy meteory mogą przeciąć niebo w zupełnie niespodziewanym miejscu. Po dotarciu na miejsce warto odłożyć telefon i odczekać przynajmniej kilkanaście minut, aby wzrok przyzwyczaił się do ciemności.
Na Podbeskidziu i Żywiecczyźnie najlepsze warunki zapewnią tereny położone poza zwartą zabudową Bielska-Białej, Żywca i większych miejscowości. Ważny będzie przede wszystkim odsłonięty południowy horyzont oraz brak silnego oświetlenia. Według aktualnych prognoz noc z 30 na 31 lipca w rejonie Bielska-Białej powinna przynieść niewielkie zachmurzenie, choć przed rozpoczęciem obserwacji warto ponownie sprawdzić sytuację pogodową.



