Z Istebnej można obserwować nie tylko beskidzkie krajobrazy, ale również obiekty znajdujące się miliony lat świetlnych od Ziemi. Udowodnił to Dominik Skurzok, który mimo trudnych warunków pogodowych wykonał szczegółowe zdjęcie galaktyki Andromedy. Efektem jego pracy są dwie wersje fotografii ukazujące jedną z najbliższych dużych galaktyk sąsiadujących z Drogą Mleczną.
Galaktyka Andromedy sfotografowana z Istebnej
Dominik Skurzok skierował swój teleskop w stronę galaktyki Andromedy, znanej również pod oznaczeniem M31. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów pozagalaktycznych, a zarazem najbliższa Drodze Mlecznej duża galaktyka.
Fotografia powstała w Istebnej przy użyciu teleskopu Sky-Watcher Evolux 62ED oraz specjalistycznej kamery astronomicznej ASI294MC Pro. Łączny czas naświetlania przekroczył dwie godziny. Uzyskanie obrazu było tym trudniejsze, że podczas obserwacji panowały niesprzyjające warunki atmosferyczne, w tym zachmurzenie.
Pomimo tych utrudnień udało się zarejestrować charakterystyczną strukturę Andromedy, w tym jej jasne centrum oraz rozciągające się wokół niego obszary, w których widoczne są ciemne pasma pyłu międzygwiazdowego.
Na fotografii widać galaktykę sprzed 2,5 miliona lat
Najbardziej niezwykłym aspektem wykonanej fotografii jest odległość dzieląca Ziemię od przedstawionego obiektu. Galaktyka Andromedy znajduje się około 2,5 miliona lat świetlnych od naszej planety. Oznacza to, że światło zarejestrowane przez kamerę Dominika Skurzoka rozpoczęło swoją podróż przez kosmos około 2,5 miliona lat temu.
W tym czasie na Ziemi żyli odlegli przodkowie współczesnego człowieka. Zanim wysłane wówczas światło dotarło do Istebnej, na naszej planecie rozwinęła się cywilizacja, powstały pierwsze miasta, a człowiek nauczył się obserwować i fotografować odległe obiekty astronomiczne.
W praktyce oznacza to, że wykonane zdjęcie nie przedstawia obecnego wyglądu Andromedy, lecz obraz galaktyki sprzed milionów lat. Jest to naturalna konsekwencja skończonej prędkości światła, dzięki której obserwacje odległych obiektów pozwalają astronomom poznawać przeszłość Wszechświata.
Autor przygotował dwie wersje fotografii. Pierwsza przedstawia Andromedę wraz z licznymi gwiazdami widocznymi na pierwszym planie. Są to obiekty znajdujące się znacznie bliżej Ziemi, należące do naszej galaktyki – Drogi Mlecznej.
Druga wersja została poddana dodatkowej obróbce, podczas której usunięto obrazy gwiazd z pierwszego planu. Dzięki temu uwaga skupia się na samej Andromedzie. Wyraźniej widoczne stają się jej pasma pyłowe, ciemniejsze struktury oraz szczegóły budowy galaktyki, które na pierwszej fotografii częściowo giną wśród licznych punktów świetlnych.
Dominik Skurzok udostępnił oba obrazy, zachęcając odbiorców do porównania efektów i wskazania, która wersja lepiej prezentuje odległą galaktykę – z widocznymi gwiazdami czy po ich usunięciu.











