Małżeństwo z powiatu żywieckiego straciło niemal 1,5 mln zł. Do ich domu przyszedł „policjant” po pieniądze i złoto

Małżeństwo z powiatu żywieckiego przekazało oszustom oszczędności oraz sztabki złota warte łącznie niemal 1,5 mln zł. Pokrzywdzeni byli przekonani, że pomagają policji w zatrzymaniu grupy przestępczej. Prokuratura zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom, których powiązano również z podobnymi zdarzeniami w Oświęcimiu i Tarnowskich Górach.

Najpierw zadzwonił „listonosz”, później fałszywy policjant

Akt oskarżenia przeciwko 42-letniemu Sebastianowi L., 34-letniemu Rikardowi M. oraz 30-letniemu Rajmondowi C. został skierowany 18 sierpnia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej. Śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej.

Mężczyznom zarzucono popełnienie wspólnie i w porozumieniu z innymi, dotychczas nieustalonymi osobami czterech przestępstw oszustwa. Czyny zakwalifikowano z art. 286 § 1 Kodeksu karnego w związku z art. 294 § 1 Kodeksu karnego oraz z art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Według śledczych oskarżeni wykorzystywali metodę „na policjanta”. Sebastianowi L. dodatkowo zarzucono przestępstwo określone w art. 281 Kodeksu karnego, czyli kradzież rozbójniczą. Rikard M. miał działać w warunkach recydywy opisanej w art. 64 § 1 Kodeksu karnego.

Postępowanie zostało wszczęte 1 października 2025 roku po oszustwie dokonanym na szkodę małżeństwa mieszkającego w powiecie żywieckim. Do zdarzenia doszło 24 września 2025 roku. Łączna wartość utraconych przez pokrzywdzonych pieniędzy oraz złota wyniosła dokładnie 1 449 565,12 zł.

Jak ustalili śledczy, najpierw z jednym z małżonków skontaktował się telefonicznie mężczyzna podający się za listonosza. Zapowiedział dostarczenie przesyłki w godzinach popołudniowych. Około godziny 17.00 do pokrzywdzonej zadzwonił kolejny mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Rozmówca przekonywał kobietę, że w jej okolicy działa grupa złodziei podających się za listonoszy i włamujących się do domów. Wypytywał o wartość zgromadzonych oszczędności oraz miejsce ich przechowywania. Twierdził również, że wspólnie z prokuratorem prowadzi akcję wymierzoną w przestępców i zamierza uchronić małżeństwo przed utratą majątku.

Fałszywy policjant polecił jednemu z małżonków spakować pieniądze i kosztowności do pojemnika oraz przygotować pisemną zgodę na współpracę z policją. Paczka miała zostać wydana osobie, która pojawi się w domu i wypowie wcześniej ustalone hasło.

Po krótkim czasie do domu pokrzywdzonych przyszedł Sebastian L. Według prokuratury odebrał reklamówkę zawierającą pieniądze oraz sztabki złota o łącznej wartości blisko 1,5 mln zł. Mężczyzna miał otrzymywać instrukcje dotyczące miejsca odbioru mienia od Rikarda M. i Rajmonda C., a następnie przekazać zabrane przedmioty Rajmondowi C.

Oskarżeni mieli działać także w Oświęcimiu i Tarnowskich Górach

W wyniku działań prowadzonych przez policjantów pod nadzorem prokuratora 7 listopada 2025 roku zatrzymano Sebastiana L. Rikard M. został zatrzymany 5 grudnia 2025 roku, natomiast Rajmond C. – 24 marca 2026 roku.

Podczas śledztwa ustalono, że mężczyźni, działając w tej samej konfiguracji i przy pomocy innych nieustalonych osób, mieli oszukać metodą „na policjanta” także trzy kolejne osoby.

Dwa zdarzenia odnotowano 15 i 16 września 2025 roku na terenie Oświęcimia. W jednym przypadku pokrzywdzona przekazała 35 tys. zł. Prokuratura zarzuca Sebastianowi L., że użył wobec niej przemocy i siłą zabrał pieniądze. W drugim przypadku śledczym nie udało się ustalić wartości utraconego mienia.

Kolejne oszustwo miało zostać dokonane 16 października 2025 roku w Tarnowskich Górach. Pokrzywdzona, przekonana, że uczestniczy w policyjnej akcji, straciła 31,1 tys. zł.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec wszystkich oskarżonych tymczasowe aresztowanie. Środek ten był następnie przedłużany w toku postępowania przygotowawczego. Po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu okres tymczasowego aresztowania ponownie przedłużono.

Sebastianowi L. i Rajmondowi C. za zarzucane przestępstwa grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Rikard M., ze względu na zarzut działania w warunkach recydywy, może zostać skazany na karę do 15 lat więzienia. O odpowiedzialności oskarżonych zdecyduje Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej.

Prokuratura ponownie apeluje o zachowanie ostrożności. Policjanci nie informują telefonicznie o prowadzonych tajnych działaniach, nie proszą o przekazanie pieniędzy ani innych wartościowych przedmiotów, nie polecają pozostawiania ich w wyznaczonym miejscu i nie nakazują wykonywania przelewów na wskazane rachunki. Każdą taką prośbę należy traktować jako próbę oszustwa.

Pomimo prowadzonych kampanii informacyjnych nadal odnotowywane są przypadki, w których pokrzywdzeni tracą oszczędności całego życia. W razie podejrzanego telefonu należy zakończyć rozmowę, samodzielnie skontaktować się z policją oraz ostrzec bliskich, szczególnie osoby starsze.

źródło: Prokuratura Bielsko-Biała

spot_img
- Reklama -spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności