Spór dotyczący przyszłości Szkoły Podstawowej nr 9 w Bielsku-Białej nie został zakończony. Po oświadczeniu prezydenta Jarosława Klimaszewskiego głos zabrała reprezentacja rodziców, która zaprzecza, że zaakceptowała plan przeniesienia oddziałów do głównej siedziby placówki. Rodzice przedstawili również poważne zastrzeżenia dotyczące sposobu prowadzenia rozmów, planowanych zmian oraz bezpieczeństwa uczniów.
Rodzice SP nr 9 nie zgadzają się ze stanowiskiem prezydenta
Reprezentacja rodziców Szkoły Podstawowej nr 9 w Bielsku-Białej opublikowała sprostowanie i oświadczenie w odpowiedzi na wcześniejsze stanowisko prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Rodzice kategorycznie zaprzeczają, że kwestia reorganizacji placówki została rozwiązana, a zaproponowane przez miasto rozwiązanie spotkało się z ich akceptacją.
Prezydent informował, że podczas spotkania z Radą Rodziców, które odbyło się 27 maja 2026 roku, ustalono pozostawienie wszystkich oddziałów funkcjonujących w budynku przy ul. Broniewskiego 23 do końca roku szkolnego 2026/2027. Przeniesienie uczniów do głównej siedziby SP nr 9 przy ul. Piłsudskiego 47 miałoby nastąpić od roku szkolnego 2027/2028, po wykonaniu zaplanowanych prac modernizacyjnych.
Według reprezentacji rodziców przesunięcie zmian o jeden rok nie oznacza jednak zgody na reorganizację. Jak podkreślono w oświadczeniu, jest to wyłącznie czasowe odroczenie decyzji, przeciwko której rodzice występują od wielu miesięcy. Nadal sprzeciwiają się przenoszeniu klas oraz – jak to określili – arbitralnemu narzucaniu rozwiązań dotyczących przyszłości szkoły.
Rodzice kwestionują także sposób prowadzenia rozmów z władzami miasta. Twierdzą, że zaplanowane z ich inicjatywy spotkanie, na które przełożono rozmowy i które miało odbyć się 3 lipca, zostało odwołane przez prezydenta. Według ich relacji kolejne spotkanie zorganizowano z pominięciem części reprezentacji, a w końcowym etapie rozmów uczestniczyła tylko jedna przedstawicielka rodziców.
W opublikowanym stanowisku zwrócono również uwagę na zasady funkcjonowania rady rodziców jako organu reprezentującego ogół rodziców uczniów. Zdaniem autorów oświadczenia pojedyncza osoba nie mogła zaakceptować zmian w imieniu całej społeczności szkolnej. Rodzice utrzymują, że omawiane rozwiązania nie zostały formalnie przyjęte przez radę, lecz ustalone z udziałem jednej przedstawicielki.
Reprezentacja rodziców przytoczyła także słowa, które – według jej relacji – miały paść podczas rozmów z prezydentem. Jarosław Klimaszewski miał powiedzieć, że rodzice są „ostatnim puzlem” w planowanej reorganizacji oraz że nie odstąpi od swoich zamierzeń niezależnie od podejmowanych przez nich działań. Miał również stwierdzić: „Ja wam tej szkoły nie zostawię”. Autorzy oświadczenia oceniają, że takie podejście nie może zostać uznane za kompromis.
Remont głównego budynku nie kończy sporu o przyszłość szkoły
W swoim oświadczeniu dotyczącym reorganizacji SP nr 9 prezydent wskazał, że 22 czerwca odbyło się kolejne spotkanie z udziałem przedstawicieli Prezydium Rady Rodziców oraz dyrekcji szkoły. Podczas rozmów określono zakres i wysokość środków potrzebnych na dostosowanie głównego budynku placówki do przyjęcia większej liczby uczniów.
Planowane prace mają obejmować między innymi przystosowanie stołówki, remont szatni i małej sali gimnastycznej, przygotowanie oraz wyposażenie sali sensorycznej, odświeżenie części sal lekcyjnych, a także zakup ławek na szkolne korytarze. Jak informował prezydent, znaczna część tych zadań została wykonana podczas wakacji, natomiast pozostałe mają zostać zrealizowane w ciągu roku szkolnego 2026/2027. Wszystkie niezbędne prace mają zakończyć się do końca sierpnia 2027 roku.
Rodzice podkreślają jednak, że wykonanie remontów nie rozwiązuje najważniejszych problemów związanych z planowanym przeniesieniem oddziałów z budynku przy ul. Broniewskiego. W ich ocenie dostosowanie stołówki, remont sal czy zakup dodatkowego wyposażenia stanowią podstawowe działania, ale nie odpowiadają na obawy dotyczące zwiększenia liczby uczniów w głównej siedzibie szkoły.
W oświadczeniu wskazano przede wszystkim na ryzyko nadmiernego zagęszczenia w budynku przy ul. Piłsudskiego oraz nierozwiązane kwestie związane z bezpieczeństwem dzieci. Reprezentacja rodziców twierdzi również, że zignorowane zostały przekazane na piśmie obawy dotyczące incydentów, do których miało dojść w gabinecie dyrektorki szkoły. Zgodnie z relacją rodziców sprawy te miały zostać zgłoszone policji.
Autorzy stanowiska domagają się przeprowadzenia rzeczywistego dialogu z całą reprezentacją rodziców oraz zaprzestania informowania, że społeczność szkolna zaakceptowała przedstawione rozwiązania. Powołując się na art. 61 Konstytucji RP, dotyczący prawa obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej, oczekują pełnej przejrzystości rozmów i decyzji podejmowanych w sprawie przyszłości Szkoły Podstawowej nr 9.




