Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące działalności Janusza N., który w Kozach miał przyjmować pacjentów i przedstawiać się jako „naturopata”. Sprawa zaczęła się od zawiadomienia dziennikarza Wirtualnej Polski, a w toku śledztwa zabezpieczono m.in. urządzenia elektroniczne, sprzęt medyczny oraz bazę danych klientów. Podejrzany usłyszał zarzut udzielania świadczeń zdrowotnych bez wymaganych uprawnień.
Zawiadomienie dziennikarza i przeszukanie gabinetu w Kozach
25 lutego 2026 roku do Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej wpłynęło drogą elektroniczną zawiadomienie dziennikarza Wirtualnej Polski. Dotyczyło ono podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Janusza N., który prowadził gabinet w Kozach i przedstawiał się jako „naturopata” oferujący terapie lecznicze pacjentom, w tym osobom chorującym onkologicznie.
Z zawiadomienia wynikało, że informacje o działalności Janusza N. dziennikarz uzyskał od jednej z pacjentek. Kobieta zmagała się z chorobą nowotworową, a po tym, jak – według przekazanych informacji – medycyna konwencjonalna ją zawiodła, skorzystała z pomocy Janusza N. Ten miał wdrożyć wobec niej własne metody leczenia.
W ramach pracy dziennikarskiej do gabinetu Janusza N. skierowany został również mężczyzna, który przy użyciu urządzenia elektronicznego zarejestrował przebieg całej wizyty. Według zawiadomienia w gabinecie znajdował się m.in. fotel ginekologiczny oraz aparat USG.
12 marca 2026 roku funkcjonariusze Policji, działając na podstawie postanowienia prokuratora z Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ, przeprowadzili przeszukanie gabinetu Janusza N. w Kozach. Wykonano także oględziny pomieszczeń i sporządzono obszerną dokumentację fotograficzną.
Podczas czynności zabezpieczono urządzenia elektroniczne, w tym telefon i komputer. Policjanci ujawnili również opakowania z igłami, wenflonami i strzykawkami. W gabinecie faktycznie znajdował się fotel ginekologiczny oraz aparat USG.
Janusz N. usłyszał zarzut. Śledczy ustalają pełną skalę sprawy
18 marca 2026 roku Januszowi N. ogłoszono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Zarzut dotyczy udzielania bez uprawnień, w nieustalonym okresie do 12 marca 2026 roku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze. Janusz N. został objęty dozorem Policji połączonym z zakazem kontaktowania się z klientami gabinetu. Zastosowano również nakaz powstrzymania się od podejmowania wszelkich czynności związanych z diagnozowaniem chorób oraz prowadzeniem dotychczasowej działalności gospodarczej.
W toku postępowania ustalono, że podejrzany nigdy nie miał prawa do wykonywania zawodu lekarza. Według ustaleń śledczych działalność miał prowadzić przez wiele lat.
Obecnie kontynuowane są czynności procesowe, których celem jest ustalenie pełnego katalogu klientów podejrzanego oraz zakresu udzielonych im świadczeń zdrowotnych. Prokuratura bada także, czy działalność mogła sprowadzić zagrożenie dla życia lub zdrowia tych osób. Z dotychczas zabezpieczonej bazy danych wynika, że klientów mogło być około 900.
Informacje w tej sprawie przekazała Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.





