Najnowsze informacje czeskich przyrodników ponownie skierowały uwagę na największego drapieżnika występującego w Karpatach. Choć potwierdzone obserwacje pochodzą z czeskiej części Beskidów, są również interesujące z perspektywy naszego regionu. Pokazują, jak rozległe trasy pokonują niedźwiedzie i dlaczego ich obecność w naszych górach nie powinna być traktowana jako sensacja.
Przyrodnicy potwierdzili obecność niedźwiedzi
Czeska Agencja Ochrony Przyrody i Krajobrazu potwierdziła aktualną obecność niedźwiedzi na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Beskidy. Informacja została zawarta w piśmie z 8 września 2026 roku, które skierowano do samorządów położonych w tym regionie.
Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim Beskidu Morawsko-Śląskiego, okolic Frydka-Mistka oraz Rožnova pod Radhoštěm. Jedna z obserwacji pochodziła z lokalizacji Bučiska, gdzie wykonano zdjęcie zwierzęcia. Podczas późniejszej kontroli przyrodnicy nie znaleźli jednak tropów, odchodów ani innych śladów pozwalających ustalić, jak długo niedźwiedź przebywał w tej okolicy.
Eksperci przypuszczają, że zwierzę mogło korzystać z korytarza migracyjnego biegnącego pomiędzy Rožnovem pod Radhoštěm a miejscowością Zubří. Z naturalnej trasy prawdopodobnie zwabiły je jabłka wyrzucone w lesie. Dla niedźwiedzia poszukującego łatwo dostępnego pożywienia dojrzałe owoce mogą być wyczuwalne ze znacznej odległości.
Czeskie służby otrzymują obecnie wiele informacji o rzekomych spotkaniach z niedźwiedziami. Nie wszystkie okazują się prawdziwe. Wśród zgłoszeń pojawiały się fotografie wykonane w innych krajach i przedstawiane jako materiały z Beskidów. Wykryto również obrazy wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
Z tego powodu każde doniesienie jest sprawdzane oddzielnie. Fotografia opublikowana w mediach społecznościowych i podpisana nazwą konkretnej miejscowości nie przesądza jeszcze, że właśnie tam zaobserwowano zwierzę. Wiarygodne potwierdzenie wymaga ustalenia miejsca wykonania zdjęcia albo odnalezienia śladów w terenie.
Tegoroczny monitoring przyniósł interesujące wyniki
W 2026 roku przeprowadzono 42. edycję międzynarodowego monitoringu dużych drapieżników w Beskidach i na Kysucach. Przyrodnicy działający po obu stronach czesko-słowackiej granicy poszukiwali śladów wilków, rysi oraz niedźwiedzi.
Podczas tego badania ślady niedźwiedzia znaleziono w pięciu przypadkach. Wszystkie pochodziły ze słowackiej części badanego obszaru – z Beskidów Kysuckich i Kysuckiej Wierchowiny. W trakcie tamtej akcji po stronie czeskiej nie uzyskano potwierdzenia obecności niedźwiedzi.
Nie oznaczało to jednak, że zwierzęta nie mogą pojawiać się w czeskich Beskidach. Monitoring prowadzony przez kilka dni przedstawia sytuację w określonym czasie, podczas gdy duże drapieżniki pozostają w ciągłym ruchu. Sierpniowe i wrześniowe obserwacje dostarczyły nowych danych już po zakończeniu terenowego liczenia.
Niedźwiedzie pojawiają się w czeskich Beskidach regularnie co najmniej od lat 70. XX wieku. Jest to zachodni skraj zasięgu karpackiej populacji, której znaczna część występuje na Słowacji. Pojedyncze osobniki mogą wędrować dalej na zachód, jednak zazwyczaj nie pozostają długo w głębi Czech i wracają w górskie rejony pogranicza.
Takie zachowanie jest naturalne dla tego gatunku. Niedźwiedzie potrafią przemierzać znaczne odległości, wykorzystując rozległe kompleksy leśne oraz przejścia pomiędzy poszczególnymi pasmami. Granice administracyjne nie mają wpływu na wybierane przez nie trasy.
Beskid Żywiecki jest częścią karpackiego środowiska niedźwiedzia
Czeskie potwierdzenie nie oznacza, że zaobserwowane zwierzęta przemieszczają się w kierunku Żywca. Nie ma informacji wskazujących, aby te konkretne osobniki weszły na teren powiatu żywieckiego albo zmierzały w stronę polskiej części Beskidów.
Najnowsze dane przypominają jednak, że Żywiecczyzna znajduje się w obrębie naturalnego zasięgu dużych drapieżników. Beskid Żywiecki, Kysuce, Beskid Morawsko-Śląski oraz pozostałe pasma Karpat tworzą połączony system siedlisk i korytarzy migracyjnych.
Szczególne znaczenie mają rozległe lasy Worka Raczańskiego, położone bezpośrednio przy granicy ze Słowacją. Teren ten jest wskazywany jako ważna ostoja niedźwiedzia, wilka i rysia. Zwierzęta mogą przemieszczać się pomiędzy słowackimi Kysucami a polską częścią Beskidu Żywieckiego, korzystając z zalesionych grzbietów i dolin.
Działania związane z ochroną niedźwiedzia, wilka i rysia obejmowały również południową część województwa śląskiego. Dotyczyły między innymi gmin Ujsoły, Rajcza, Milówka, Węgierska Górka, Jeleśnia, Koszarawa i Lipowa. Obszary te są istotne ze względu na położenie przy granicy oraz ciągłość górskich kompleksów leśnych.
Duże drapieżniki są monitorowane także w masywie Babiej Góry. Babiogórski Park Narodowy uczestniczył w projekcie „Drapieżne Pogranicze – transgraniczna współpraca na rzecz zintegrowanej ochrony dużych drapieżników w Polsce i na Słowacji”. Projekt realizowany od września 2024 roku do końca sierpnia 2026 roku obejmował obserwację niedźwiedzi, wilków i rysi oraz wymianę informacji pomiędzy przyrodnikami z obu państw.
Jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych w takim monitoringu są fotopułapki. Pozwalają one potwierdzać obecność zwierząt bez ingerowania w ich zachowanie. Zebrane nagrania pomagają również ustalać kierunki wędrówek oraz odróżniać aktualne obserwacje od materiałów pochodzących z innych miejsc lub wcześniejszych lat.
Łatwo dostępne pożywienie może zmienić trasę zwierzęcia
Późne lato i początek jesieni są dla niedźwiedzi okresem intensywnego zdobywania pożywienia przed zimą. Zwierzęta chętnie korzystają z owoców, nasion, orzechów i innych pokarmów dostarczających dużej ilości energii.
Czescy przyrodnicy zwrócili dlatego uwagę na konieczność zabezpieczania pojemników na odpady, przydomowych sadów, pasiek oraz miejsc, w których przechowywana jest karma dla zwierząt. Wyrzucanie owoców i resztek jedzenia na obrzeżach lasów może przyciągać niedźwiedzie w pobliże zabudowań oraz uczęszczanych dróg.
Najczęściej człowiek nie widzi samego zwierzęcia, lecz pozostawione przez nie ślady. Mogą to być odciski łap, odchody, sierść lub oznaki żerowania. Bezpośrednie spotkania zdarzają się znacznie rzadziej, ponieważ niedźwiedzie zazwyczaj wcześniej wyczuwają obecność ludzi i oddalają się.
Podczas wędrówki po mniej uczęszczanych częściach Beskidów warto prowadzić zwykłą rozmowę, dzięki której zwierzę może odpowiednio wcześnie usłyszeć turystów. Pies powinien pozostawać na smyczy. Jeśli na szlaku pojawi się niedźwiedź, nie należy się do niego zbliżać ani próbować wykonać zdjęcia z niewielkiej odległości. Najwłaściwszą reakcją jest zachowanie spokoju i powolne wycofanie się, pozostawiając zwierzęciu możliwość odejścia.




