TRASA: Sidzina – Hala Krupowa – Schronisko PTTK na Hali Krupowej – Polica – Hala Krupowa – Sidzina
DŁUGOŚĆ TRASY: 14.7km
SUMA WZNIESIEŃ: 821m
CZAS WYPRAWY: 5:00
Jeśli masz ochotę na dzień w Beskidzie Żywieckim, który prowadzi prosto w serce Pasma Policy, ta propozycja zaskakująco szybko wciąga w górski rytm. Startujesz w Sidzinie, przy Domu Wczasów Dziecięcych, i od razu trzymasz się zielonego szlaku — tego samego, który wyprowadza z miejscowości w stronę Hali Krupowej i dalej biegnie w stronę grzbietu. To wyjście ma bardzo czytelny cel: dojść na Policę (1369 m n.p.m.), najwyższy punkt pasma, a po drodze zahaczyć o Halę Krupową i schronisko PTTK, które od lat jest tu naturalnym „adresatem” turystycznych planów.
Hala Krupowa pojawia się jako pierwszy wyraźny punkt programu i dobrze ustawia sens wędrówki: to miejsce, w którym widać, że nie idziesz „gdziekolwiek”, tylko w konkretny rejon, gdzie krzyżują się barwy i pomysły na dalszą trasę. W okolicy Przełęczy Kucałowej — ważnego węzła szlaków w Paśmie Policy — łatwo poczuć, że ta część Beskidów ma swój własny, uporządkowany układ ścieżek: spotykają się tu m.in. czerwony grzbietowy szlak (Główny Szlak Beskidzki) z dojściami z okolicznych miejscowości, w tym z zielonym z Sidziny. Z przełęczy dosłownie na moment zbacza się czarnym łącznikiem do Schroniska PTTK Na Hali Krupowej — krótkie podejście, a zmienia się atmosfera: z marszu przechodzisz w tryb odpoczynku, rozmów i planowania kolejnych kroków.
Samo schronisko ma ciekawą, dobrze udokumentowaną historię: pierwszy obiekt w tym miejscu powstał w latach 30., został spalony w 1944 roku, a odbudowę zakończono w 1955 roku. Dziś działa jako schronisko górskie PTTK, znane także jako schronisko im. Kazimierza Sosnowskiego. Jest w tym pewna przewrotność nazewnicza — w opisach regionu zwraca się uwagę, że nazwa „Hala Krupowa” w kontekście schroniska utrwaliła się historycznie, choć samo miejsce wiązane jest także z Halą Kucałową i Sidzińskimi Pasionkami. W praktyce, dla wędrowca to po prostu pewny punkt na trasie: łatwy do rozpoznania i logicznie „wpięty” w sieć szlaków.
Po przerwie wracasz na grzbiet i dalej kierujesz się na Policę czerwonym szlakiem. Ten fragment ma w sobie urok dłuższej, beskidzkiej wędrówki: idziesz pasmem, nie pojedynczym celem „na szybko”. Sama nazwa szczytu też jest z tych, które zostają w pamięci — dawniej mówiono „Police”, co w lokalnej tradycji wiązano z „policami”, czyli półkami używanymi w bacówkach m.in. do przechowywania serów; od tego najwyższego wzniesienia bierze nazwę całe Pasmo Policy.
Całość (Sidzina – Polica – Sidzina) zajmuje orientacyjnie około 5 godzin marszu. To dobry wybór dla turystów weekendowych i osób, które lubią kilkunastokilometrowe wyjścia bez pośpiechu, ale też bez „ekspedycyjnego” charakteru — po prostu solidny, całodzienny plan w Beskidach. Wraca się tą samą trasą.

