Halloweenowa odsłona parkrunu w Parku Zamkowym w Żywcu połączyła aktywność fizyczną ze wspólną zabawą i integracją mieszkańców. Wydarzenie spotkało się jednak również z krytyką. Stowarzyszenie RUNŻ odniosło się do negatywnych reakcji, podkreślając, że różnice światopoglądowe nie powinny stanowić przeszkody we wspólnym spędzaniu czasu.
Halloweenowy parkrun w Parku Zamkowym w Żywcu
W sobotę, 31 października, odbyła się 21. edycja parkrun Park Zamkowy w Żywcu. Tym razem uczestnicy spotkali się w halloweenowej atmosferze, a tradycyjnej pięciokilometrowej trasie towarzyszyły pomysłowe przebrania, dekoracje i przygotowane atrakcje.
Według informacji Urzędu Miejskiego w Żywcu w wydarzeniu wzięło udział blisko 50 osób, a nad jego organizacją i przebiegiem czuwało ponad 30 wolontariuszy. Uczestnicy mogli pokonać dystans biegiem, truchtem lub marszem, dostosowując tempo do własnych możliwości.
Za inicjatywą stoi Stowarzyszenie RUNŻ, które angażuje się w rozwój lokalnej społeczności biegowej. Organizowane spotkania mają nie tylko zachęcać do regularnej aktywności fizycznej, ale również tworzyć przestrzeń do integracji osób w różnym wieku i o różnym poziomie sportowego doświadczenia.
Halloweenowa odsłona wydarzenia nie wszystkim przypadła jednak do gustu. Jak przyznają organizatorzy, pomysł spotkał się także z krytyką i niezrozumieniem ze strony części osób i środowisk.
RUNŻ odpowiada na krytykę. Podkreśla znaczenie szacunku i otwartości
W odpowiedzi na negatywne reakcje przedstawiciele Stowarzyszenia RUNŻ zwrócili uwagę, że uczestnictwo w wydarzeniu nawiązującym do Halloween nie oznacza deklaracji religijnej ani światopoglądowej. Ich zdaniem wspólna aktywność sportowa nie wymaga zgodności przekonań, a różnorodność uczestników nie powinna prowadzić do podziałów.
– Nie trzeba lubić Halloween, żeby pozwolić innym dobrze się bawić. Nie trzeba podzielać czyjejś wiary, żeby okazać szacunek. I nie trzeba nikogo przekonywać do własnego sposobu myślenia, żeby wspólnie przebiec pięć kilometrów – podkreślają przedstawiciele RUNŻ.
Stowarzyszenie zaznacza, że celem inicjatywy jest budowanie społeczności, w której każdy może czuć się akceptowany niezależnie od swoich poglądów. Organizatorzy przekonują, że odmienne podejście do tradycji, religii czy sposobów spędzania wolnego czasu nie wyklucza wzajemnego szacunku i współpracy.
– Edukacja zamiast uprzedzeń. Dialog zamiast osądzania. Integracja zamiast podziałów. Nie musimy myśleć tak samo, żeby być razem – wskazują organizatorzy.
Przedstawiciele RUNŻ podkreślają również, że zasady te nie odnoszą się wyłącznie do wydarzeń tematycznych. Chcą je realizować podczas całorocznej działalności stowarzyszenia i regularnych spotkań biegowych.
Zarówno RUNŻ, jak i parkrun Park Zamkowy w Żywcu deklarują otwartość na wszystkich zainteresowanych, bez względu na wiek, wyznanie, przekonania, kondycję fizyczną czy doświadczenie sportowe. Uczestnictwo nie wymaga osiągania określonych wyników ani rywalizacji z innymi.
Stowarzyszenie podkreśla, że jego działalności przyświeca hasło: „Z serca gór, w rytmie ulic. Dla wszystkich!”.











