Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Bielska-Białej uczestniczyli w śledztwie dotyczącym międzynarodowej grupy przestępczej, której członkowie mieli dokonywać napadów na transporty wyrobów tytoniowych. Ustalenia śledczych ujawniły sposób działania sprawców, a przeprowadzone przeszukania doprowadziły do zabezpieczenia niebezpiecznego arsenału. Sprawa trafiła już do sądu.
Napadali w policyjnych mundurach. Śledczy ujawnili sposób działania grupy
Postępowanie prowadzili funkcjonariusze Wydziału w Bielsku-Białej Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji w Katowicach oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Śledztwo nadzorował Śląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Katowicach, zajmujący się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej i korupcji.
Z ustaleń prokuratury wynika, że członkowie międzynarodowej grupy przestępczej mieli specjalizować się między innymi w napadach na transporty wyrobów tytoniowych. Podczas rozbojów zazwyczaj występowali w mundurach z policyjnymi emblematami, aby zaskoczyć osoby znajdujące się w zaatakowanych pojazdach i ograniczyć ich możliwość reakcji.
Napastnicy mieli posługiwać się również gazem oraz przedmiotami przypominającymi broń palną. W trakcie niektórych zdarzeń stosowali przemoc fizyczną, a pokrzywdzonych bezprawnie pozbawiali wolności. Działania te służyły przejęciu przewożonego towaru.
Grupa podejmowała także działania mające utrudnić identyfikację pojazdów wykorzystywanych podczas napadów. Bezpośrednio przed przestępstwami na samochodach montowano fałszywe tablice rejestracyjne.
Prokuratura zwróciła uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt sprawy. Przedmiotem rozbojów było mienie pochodzące z działalności przestępczej. Z tego względu osoby pokrzywdzone nie zgłaszały napadów organom ścigania, co dodatkowo utrudniało ujawnienie i wyjaśnienie tych zdarzeń.
Broń maszynowa, granaty i materiały wybuchowe. 13 osób z aktem oskarżenia
Przełomowy etap śledztwa nastąpił w maju 2025 roku, kiedy funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili działania przede wszystkim na terenie Warszawy i Wieliszewa w województwie mazowieckim. Zatrzymano wówczas siedem osób, w tym dwóch obywateli Polski i pięciu obywateli Białorusi.
Podczas przeszukań mieszkań, samochodów oraz innych miejsc użytkowanych przez podejrzanych policjanci zabezpieczyli znaczne ilości broni i amunicji. Wśród ujawnionych przedmiotów znajdowała się broń krótka i długa, w tym broń maszynowa oraz gładkolufowa. Funkcjonariusze przejęli również ponad 1200 sztuk amunicji różnych kalibrów.
Na miejscu znaleziono także granaty hukowe i dymne, 2,4 kilograma materiałów wybuchowych oraz urządzenia umożliwiające ich zdalną detonację. Oprócz tego zabezpieczono zagłuszarki sygnału GPS, telefony komórkowe, urządzenia elektroniczne, nośniki danych i elementy wyposażenia przypominające policyjne umundurowanie oraz sprzęt. W ręce funkcjonariuszy trafiły również znaczne ilości gotówki w różnych walutach.
Działania nie ograniczyły się do zatrzymań przeprowadzonych w Polsce. W toku dalszego śledztwa ustalano miejsca pobytu kolejnych osób podejrzewanych o udział w działalności grupy, w tym tych ukrywających się poza granicami kraju.
Dwóch obywateli Polski, wśród których znajdował się domniemany lider organizacji, zatrzymano na terytorium Hiszpanii. Następnie zostali oni przekazani polskim organom ścigania na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania.
20 października 2026 roku prokurator skierował do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie akt oskarżenia przeciwko 13 osobom, w tym pięciu obywatelom Białorusi. Zebrany materiał dowodowy dotyczy łącznie 22 przestępstw, których oskarżeni mieli dopuścić się w latach 2024–2025.
Zarzuty obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej, rozboje, kradzieże, kradzieże z włamaniem, pobicia oraz bezprawne pozbawianie wolności. Prokuratura zarzuca oskarżonym również przestępstwa skarbowe oraz nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji.
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową 30 października siedmiu oskarżonych nadal pozostawało w tymczasowym areszcie. O ich odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.











