Na profilu Smrodek Bielsko opublikowano oświadczenie zapowiadające możliwość rozpoczęcia procedury zmierzającej do odwołania prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego. Bezpośrednim punktem spornym stały się plany sprzedaży miejskich działek w Kamienicy, jednak autorzy dokumentu przedstawili znacznie dłuższą listę zastrzeżeń wobec sposobu zarządzania miastem.
Smrodek Bielsko zapowiada możliwość referendum
„Oświadczenie referendalne” zostało opublikowane 22 sierpnia na facebookowym profilu Smrodek Bielsko. Jego autorzy powołali się na art. 170 Konstytucji RP oraz ustawę o referendum lokalnym, zapowiadając podjęcie działań zmierzających do odwołania Jarosława Klimaszewskiego przed zakończeniem kadencji.
W dokumencie stwierdzono, że prezydent miał — w ocenie autorów — przestać uwzględniać potrzeby i opinie mieszkańców, a konsultacje społeczne dotyczące ważnych dla miasta spraw mają mieć jedynie pozorny charakter. Autorzy piszą, że Jarosław Klimaszewski „utracił mandat zaufania niezbędny do sprawowania urzędu”.
Lista przedstawionych zastrzeżeń obejmuje zabudowę terenów zielonych, pozycję deweloperów w mieście, sprzedaż nieruchomości należących do gminy oraz sposób obsadzania stanowisk w spółkach miejskich. W oświadczeniu pojawiają się również zarzuty dotyczące likwidowania lub przenoszenia szkół wbrew stanowisku rodziców, a także funkcjonowania miejskich przedsiębiorstw i klubów sportowych, w tym TS Podbeskidzie.
Są to oceny i zarzuty autorów oświadczenia, a nie ustalenia potwierdzone w tym dokumencie dowodami. W źródłowej publikacji nie zamieszczono również stanowiska prezydenta Jarosława Klimaszewskiego odnoszącego się do zapowiedzi referendum i wszystkich wymienionych zarzutów.
Autorzy podkreślają, że ich „inicjatywa nie ma charakteru politycznego”. Jednocześnie zapowiadają, że w przypadku rozpoczęcia działań referendalnych będą oczekiwali wsparcia ze strony polityków opozycji.
W oświadczeniu zwrócono także uwagę na czas pozostały do zakończenia kadencji. Zdaniem autorów dalsza realizacja prowadzonej obecnie polityki może w sposób trudny do odwrócenia zmienić krajobraz miasta. Swoje stanowisko podsumowali słowami: „Nie ma zgody na m.in. betonowanie Bielska-Białej”.
Działki w Kamienicy punktem zapalnym. Referendum jeszcze nie zostało rozpoczęte
Bezpośrednim warunkiem postawionym władzom miasta jest odstąpienie od sprzedaży nieruchomości przy ul. rtm. Witolda Pileckiego w Kamienicy oraz zmiana przeznaczenia tego terenu. Autorzy oświadczenia oczekują, że decyzja zostanie potwierdzona odpowiednią uchwałą Rady Miejskiej.
Sprawa dotyczy działek nr 1334/47, 1334/49 i 1357/9, których łączna powierzchnia wynosi 20 423 m², czyli nieco ponad dwa hektary. Zgodę na ich sprzedaż Rada Miejska Bielska-Białej wyraziła 25 czerwca 2026 roku, przyjmując uchwałę nr XXV/528/2026. Nieruchomość została przeznaczona do sprzedaży w drodze przetargu nieograniczonego pod zabudowę mieszkaniową.
Zgodnie z oficjalną odpowiedzią Urzędu Miejskiego na interpelację radnego Janusza Buzka, wartość rynkową nieruchomości oszacowano w marcu 2026 roku na 13 734 700 zł netto. Cena wywoławcza w przetargu nie mogłaby być niższa od tej wartości.
Obowiązujący plan miejscowy dopuszcza na tym terenie zabudowę jednorodzinną szeregową, atrialną i bliźniaczą. Zabudowa wielorodzinna może zajmować nie więcej niż 30 procent powierzchni nieruchomości. Maksymalna wysokość budynków jednorodzinnych wynosi 10 metrów, a wielorodzinnych 12 metrów. Co najmniej 30 procent zagospodarowywanego terenu powinno pozostać powierzchnią biologicznie czynną.
Według informacji przedstawionych przez urząd na tych działkach mogłoby zamieszkać około tysiąca osób. Miasto poinformowało jednocześnie, że nie posiada analizy wpływu planowanej zabudowy na dostępność miejsc w lokalnej infrastrukturze społecznej. Nie wykonano również inwentaryzacji przyrodniczej całej nieruchomości, a ewentualna wycinka drzew zależałaby od projektu przygotowanego przez przyszłego inwestora.
W czasie konsultacji nad planem ogólnym Bielska-Białej złożono 97 uwag dotyczących zachowania istniejącego zadrzewienia i łąki przy ul. Pileckiego jako strefy otwartej bez możliwości zabudowy. Urząd wskazał jednak, że sama procedura sprzedaży nieruchomości gminnej nie wymaga przeprowadzenia konsultacji społecznych. Sprzedaż gruntu w przetargu wymaga natomiast opinii właściwej rady osiedla.
Autorzy oświadczenia zapowiadają, że jeżeli miasto nie odstąpi od sprzedaży i nie zmieni przeznaczenia działek, powołają Komitet Referendalny „Bielsko-Biała dla Mieszkańców”. Ewentualne głosowanie określają jako społeczny test zaufania do prezydenta.
Na obecnym etapie nie jest to jednak informacja o formalnie rozpoczętym referendum ani o trwającej zbiórce podpisów. Opublikowany dokument stanowi zapowiedź podjęcia takich działań, uzależnioną od dalszych decyzji dotyczących nieruchomości w Kamienicy.
Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym inicjator musi pisemnie powiadomić prezydenta miasta oraz właściwego komisarza wyborczego. Od chwili zawiadomienia ma 60 dni na zebranie podpisów co najmniej 10 procent mieszkańców uprawnionych do głosowania.
Wniosek wraz z podpisami trafia następnie do komisarza wyborczego, który sprawdza jego zgodność z przepisami i podejmuje decyzję o przeprowadzeniu referendum. Aby głosowanie w sprawie odwołania prezydenta było ważne, musi w nim uczestniczyć co najmniej trzy piąte liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborach odwoływanego organu. Za odwołaniem musiałaby następnie opowiedzieć się więcej niż połowa osób oddających ważne głosy.





