Po głośnej dymisji Barbary Mróz-Gorgoń w mediach ponownie pojawiła się jej wypowiedź o mieszkańcach Beskidów. Słowa o „Indianach Polski” padły w grudniu 2025 roku podczas prezentacji wyników projektu dotyczącego wizerunku regionu. Oficjalne materiały pozwalają dokładnie odtworzyć, czego dotyczyło wystąpienie, jakie badania przeprowadzono i ile kosztowało całe przedsięwzięcie.
Wypowiedź padła podczas prezentacji wyników badań
15 grudnia 2025 roku w sali sesyjnej Ratusza w Bielsku-Białej odbyła się konferencja podsumowująca projekt „PMT Beskidy – kompleksowa analiza wizerunku marki i rekomendacje dalszych działań”. Informacje o spotkaniu opublikowały zarówno Lokalna Organizacja Turystyczna Beskidy, jak i Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Jedną z osób przedstawiających wyniki prac była Barbara Mróz-Gorgoń. W oficjalnej relacji bielskiego samorządu zapisano, że po przeprowadzonych badaniach określiła Beskidy jako esencję polskości i różnorodności.
W dalszej części wystąpienia podkreślała silny związek beskidzkiej kultury z naturą oraz szacunek mieszkańców do przyrody. Mówiła również o obecnej w regionie duchowości, która – w jej ocenie – nie musi być bezpośrednio związana z religią. W tym kontekście padło zdanie, które kilka miesięcy później zaczęło być szeroko komentowane:
– Ta duchowość przejawia się też tym, że jednak jesteście inni i w tym dla mnie zawsze będziecie Indianami Polski – stwierdziła.
Porównanie mieszkańców Beskidów do Indian nie było oficjalnym hasłem promocyjnym projektu. W materiałach Urzędu Miejskiego zostało zapisane jako fragment wystąpienia prelegentki. Formalnie przedstawiona wizja zakładała budowanie Beskidów jako międzynarodowej marki „Łagodnych gór Europy”, łączącej naturę, kulturę, twórczość i lokalną wspólnotę.
Podstawą rekomendacji miały być badania prowadzone z wykorzystaniem kilku metod. LOT Beskidy informowała o wywiadach pogłębionych, badaniach fokusowych i dwudniowych warsztatach design thinking. Uczestniczyli w nich przedstawiciele samorządów, przedsiębiorcy, osoby związane z turystyką i branżą kreatywną, studenci, młodzież oraz seniorzy.
Osobnym elementem była analiza ponad 35 tys. wpisów i komentarzy zamieszczonych w internecie przez osoby wypowiadające się o Beskidach. Za tę część prac odpowiadała Dominika Hadro. Badanie miało pokazać, jak turyści postrzegają region i jakie emocje budzi w nich marka Beskidy.
Projekt kosztował ponad 167 tys. zł. LOT Beskidy mówi o „rykoszecie”
Projekt rozpoczął się 15 kwietnia 2025 roku i trwał do końca grudnia. Z oficjalnej informacji LOT Beskidy wynika, że zadanie otrzymało 167 551 zł brutto dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Pieniądze przyznano w ramach Programu wsparcia turystyki 2025, w części dotyczącej transferu wiedzy.
Kwota ponad 167 tys. zł obejmowała całe przedsięwzięcie, a nie wyłącznie dokument przygotowany przez Barbarę Mróz-Gorgoń. W ramach projektu przeprowadzono badania i warsztaty, przygotowano analizę opinii turystów, działania promocyjne, reklamę zewnętrzną, szkolenie oraz konferencję podsumowującą.
Prezes LOT Beskidy Marcin Filip przekazał Wirtualnej Polsce, że za opracowanie strategii rozwoju i komunikacji marki przygotowanej przez Barbarę Mróz-Gorgoń zapłacono 40 tys. zł. Dokument ma liczyć około 250 stron i zawierać diagnozę obecnej sytuacji, fundamenty marki, kierunki rozwoju oraz priorytety dalszych działań.
Według informacji przekazanych WP opracowanie nie zostało dotychczas publicznie udostępnione. Zawartych w nim rekomendacji również jeszcze nie wdrożono. Marcin Filip wyjaśniał, że LOT Beskidy nie dysponuje środkami potrzebnymi do realizacji zaproponowanych działań.
Po ponownym nagłośnieniu słów o „Indianach Polski” prezes organizacji ocenił, że obecna dyskusja uderza również w region i przedsiębiorców od lat pracujących nad jego promocją.
– Staliśmy się ofiarą tej całej sytuacji. Dostajemy rykoszetem – powiedział Marcin Filip w rozmowie z Wirtualną Polską.
Zapewnił jednocześnie, że kontrowersyjnego porównania nie umieszczono w opracowaniu strategicznym.
– W naszym dokumencie nie ma takich zapisów pokręconych – zaznaczył prezes LOT Beskidy.
O przekazanie dokumentu poprosił również prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, który uczestniczył w grudniowej konferencji. W rozmowie z WP przyznał, że wcześniej nie czytał ani nie zatwierdzał opracowania. Zapowiedział, że po pojawieniu się kontrowersji chce zapoznać się z jego pełną treścią i samodzielnie je ocenić.
Wypowiedź o Beskidach wróciła do publicznej dyskusji po krytyce raportu „Polaków portret własny”, przygotowanego pod kierunkiem Barbary Mróz-Gorgoń. W dokumencie wskazywano liczne błędy rzeczowe i językowe oraz ślady wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji. Mróz-Gorgoń tłumaczyła, że AI służyła do transkrypcji, streszczania i redagowania materiałów, a opublikowany raport był wersją roboczą, która nie powinna trafić do publicznego obiegu.
21 sierpnia Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję z funkcji pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki Polski. W oświadczeniu opublikowanym w serwisie X napisała, że przy „niewyobrażalnej skali hejtu” nie jest możliwe dalsze pełnienie tak odpowiedzialnej funkcji. W kolejnych dniach media i internauci zaczęli przypominać jej wcześniejsze wystąpienia, w tym prezentację dotyczącą marki Beskidy.





