Ratownicy Beskidzkiego WOPR po raz kolejny udowodnili, że ich działania nad Jeziorem Żywieckim nie ograniczają się wyłącznie do ratowania ludzi. Tym razem pomocy potrzebował młody łabędź, który wpadł w niebezpieczną pułapkę pozostawioną przez człowieka. Dzięki szybkiej reakcji oraz współpracy ze specjalistami zwierzę udało się uratować i przywrócić do naturalnego środowiska.
Młody łabędź nie mógł pobierać pokarmu
Młody łabędź przebywający w rejonie Jeziora Żywieckiego został zauważony z poważnym urazem jamy dziobowej. W jego język wbił się haczyk, do którego nadal była przymocowana żyłka wędkarska. Rana krwawiła, a ciało obce uniemożliwiało ptakowi normalne pobieranie pokarmu.
W takim stanie zwierzę nie mogło samodzielnie funkcjonować. Przedłużająca się niemożność żerowania mogła doprowadzić do szybkiego osłabienia młodego osobnika. Konieczne było jego odłowienie oraz przekazanie pod opiekę osób zajmujących się leczeniem dzikich zwierząt.
Do działań przystąpili ratownicy Beskidzkiego WOPR Oddziału Rejonowego w Żywcu. Łabędzia udało się bezpiecznie odłowić, a następnie przetransportować do Ośrodka Rehabilitacji „Mysikrólik” Na Pomoc Dzikim Zwierzętom.
Placówka potwierdziła, że przyczyną problemów ptaka był wbity w język haczyk z żyłką. Pozostawione nad wodą lub zerwane elementy zestawów wędkarskich są szczególnie niebezpieczne dla ptactwa wodnego. Łabędzie i kaczki mogą połknąć haczyk wraz z roślinnością. Metalowe elementy wbijają się między innymi w dziób, przełyk lub wole, natomiast żyłka może oplątać ciało i utrudnić pływanie, latanie oraz żerowanie.
Po leczeniu wrócił do swojej rodziny
Po przewiezieniu do ośrodka młody łabędź rozpoczął leczenie. Usunięto przyczynę urazu, a zwierzę otrzymało opiekę niezbędną do zagojenia rany i odzyskania sił. Stan ptaka stopniowo się poprawiał.
Rehabilitacja zakończyła się powodzeniem. Kiedy łabędź był już wystarczająco silny i mógł samodzielnie pobierać pokarm, został wypuszczony na wolność. Wrócił również do swojej rodziny.
Pracownicy ośrodka „Mysikrólik” podziękowali za pomoc Bartłomiejowi Szczelinie, ratownikowi Beskidzkiego WOPR oddział rejonowy w Żywcu. To właśnie szybkie zauważenie rannego zwierzęcia, jego sprawne odłowienie i transport umożliwiły rozpoczęcie leczenia, zanim stan młodego łabędzia uległ dalszemu pogorszeniu.
Przypadek znad Jeziora Żywieckiego pokazuje, jak poważnym zagrożeniem dla dzikich zwierząt są śmieci i pozostałości sprzętu pozostawiane w pobliżu wody. Zerwaną żyłkę wraz z haczykiem należy zabrać ze sobą i odpowiednio zabezpieczyć. Pozostawiona na brzegu, w wodzie lub przy roślinności może stać się pułapką dla ptaków, które nie są w stanie samodzielnie się z niej uwolnić.



