Tragicznie zakończyła się piątkowa interwencja służb ratunkowych w Wilkowicach w powiecie bielskim. Do pomocy małemu dziecku skierowano kilka zespołów ratownictwa medycznego, strażaków oraz policję. Pomimo intensywnych działań nie udało się uratować życia chłopca. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci i prokuratura.
Nagłe zatrzymanie krążenia u 11-miesięcznego dziecka
Do zdarzenia doszło w piątek, 30 października, na jednej z posesji przy ulicy Agrestowej w Wilkowicach. Służby otrzymały zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia u 11-miesięcznego chłopca.
Jako pierwsi reanimację dziecka rozpoczęli jego rodzice. Następnie działania ratunkowe przejęły przybywające na miejsce służby. W akcji uczestniczyły trzy zespoły ratownictwa medycznego, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wilkowicach oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Bielsku-Białej. Na miejsce skierowano również policję.
Resuscytacja trwała około godziny. Niestety, pomimo wysiłków ratowników, nie udało się przywrócić funkcji życiowych dziecka. Stwierdzono zgon 11-miesięcznego chłopca.
Według wstępnych ustaleń policji nic nie wskazuje na kryminalny charakter zdarzenia. Wiadomo również, że chłopiec zmagał się wcześniej z poważnymi problemami zdrowotnymi, z powodu których był hospitalizowany.
Na obecnym etapie nie określono bezpośredniej przyczyny nagłego zatrzymania krążenia. Po zakończeniu czynności na miejscu prokuratura podejmie decyzję dotyczącą dalszego postępowania, w tym ewentualnego przeprowadzenia sekcji zwłok.











