...

Muńcuł: Szlak z Rycerki przez Mładą Horę i Przełęcz Kotarz


DŁUGOŚĆ SZLAKU

11.6KM

SUMA WZNIESIEŃ

744m

CZAS PRZEJSCIA

4:00h

TYP TRASY

Tam i z Powrotem

SCHRONISKO

Nie

NAJWYŻSZY PUNKT

1165m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆


Szlak na Muńcuł z Rycerki przez Mładą Horę i Przełęcz Kotarz

Ta trasa ma w sobie coś bardzo przyjemnego: startujesz w spokojnej części Rycerek, łapiesz wysokość równym tempem, a potem już grzbietem idzie się w stronę celu bez nerwowego szukania, gdzie tu skręcić „żeby było ambitniej”. To wycieczka dla tych, którzy chcą wejść na porządny beskidzki szczyt, ale bez całodziennego maratonu i bez robienia z plecaka mebla.

Całość zamyka się w około 11,6 km i mniej więcej 4 godziny marszu, bo wraca się tą samą drogą. Dzięki temu łatwo kontrolować tempo: jeśli na podejściu przesadzisz z ambicją, na zejściu i tak dogoni cię myśl „a mogliśmy jednak iść odrobinę spokojniej”. No ale w górach to myśl bardzo popularna, ma swoje stałe miejsce w rankingu.

Start w Joneczkowych Rycerkach: dojazdówka, parking i spokojny rozruch

Zaczynamy w Joneczkowych Rycerkach – to taki punkt, gdzie cywilizacja robi krok w bok, a góry mówią „dobra, teraz już serio”. Na końcu drogi przygotowano leśny parking, więc da się zostawić auto bez stresu, że będzie trzeba upychać się na poboczu jak w centrum miasta w sobotę. W okolicy przewija się też temat zakazów parkowania przy samym rozwidleniu szlaków i informacji, że właściwy parking jest kawałek dalej, więc najlepiej po prostu dojechać do miejsca, które jest do tego przeznaczone i mieć spokój.

Pierwsze metry to jeszcze klimat dojazdówki i zabudowań: idzie się wygodnie, po twardszym podłożu, zanim szlak na serio wciągnie w leśne podejście. To dobry moment, żeby złapać równy krok i nie robić sprintu „bo przecież dopiero start”. Beskidy bardzo lubią uczyć cierpliwości – bez przemocy, po prostu konsekwentnie.

Podejście na Mładą Horę: las, szeroka droga i wysokość wpada „po cichu”

Dalej zaczyna się spokojne podejście, w którym dużo idzie się leśnymi drogami. To nie jest ścieżka na pół buta, gdzie co chwilę trzeba tańczyć między kamieniami; raczej solidna, szeroka trasa, która pozwala iść równo i nie myśleć bez przerwy o tym, gdzie postawić stopę. Dzięki temu podejście robi się „do przejścia”, nawet jeśli ktoś nie ma ochoty na techniczne atrakcje.

Młada Hora sama w sobie nie robi sceny w stylu „wszyscy patrzą”, ale jest świetnym punktem orientacyjnym na tej trasie. W tych okolicach przewija się też nazwa dawnego schroniska PTTK „Chyż u Bacy” – dziś to już historia, ale w opowieściach o tutejszych wędrówkach wraca regularnie, bo miejsce było ważne dla tego rejonu. No i od Mładej Hory czuć, że to już wycieczka grzbietowa, a nie tylko spacer „pod górę w lesie”.

Rozejścia szlaków: tu łatwo iść dobrze, ale warto iść uważnie

W rejonie rozdroży i przejść między znakami dobrze trzymać się oznaczeń, bo leśne dukty potrafią wyglądać równie zachęcająco jak właściwa droga. W Beskidach często jest tak, że „najwygodniejsza” ścieżka niekoniecznie jest tą, którą chcesz iść, a potem człowiek orientuje się dopiero po czasie, że zdobywa zupełnie inny szczyt, tylko jeszcze o tym nie wie. Tu na szczęście układ jest do ogarnięcia, byle nie odpłynąć w rozmowach.

Przełęcz Kotarz: węzeł dróg, który porządkuje trasę

Z Mładej Hory dochodzimy na Przełęcz Kotarz, czyli miejsce, gdzie spotykają się szlaki i leśne drogi w tej części Worka Raczańskiego. Przełęcze w Beskidzie Żywieckim mają tę fajną cechę, że często są naturalnym „przystankiem logicznym”: człowiek wie, że domknął jeden etap, a teraz zaczyna kolejny. Kotarz właśnie taki jest — porządkuje trasę, pozwala złapać oddech i ustawić się pod podejście na Muńcuł.

W okolicy Kotarza przewija się też klimat leśnych dróg wykorzystywanych do gospodarki leśnej, więc pod stopami bywa szeroko i równo. To nadal góry, ale takie, które nie próbują udowodnić ci niczego na siłę. Za to potrafią być konsekwentne: od tego momentu cel jest już bardzo konkretny, a zielone znaki prowadzą prosto tam, gdzie trzeba.

Zielonym na Muńcuł: szeroką leśną drogą na szczyt

Z Przełęczy Kotarz w stronę Muńcułu idzie się zielonym szlakiem i to jest jeden z tych odcinków, które docenia się zwłaszcza na zejściu. W dużej mierze prowadzi szeroka leśna droga, więc marsz jest płynny i przewidywalny: bez ciasnych zakrętów, bez przeciskania się, bez gimnastyki na korzeniach. Podejście robi swoje, ale da się je „przechodzić” rytmem, a nie siłować.

Muńcuł ma 1165 m n.p.m. i jest zalesionym szczytem Beskidu Żywieckiego. W pobliżu wierzchołka leży Hala na Muńczole, a w takich miejscach często trafiają się prześwity i otwarte fragmenty, z których przy dobrej pogodzie można złapać widoki na okoliczne pasma. To typowy beskidzki układ: wierzchołek bywa w lesie, a najlepsze „okno na świat” pojawia się kawałek obok, tam gdzie teren robi się bardziej otwarty.

Powrót tą samą trasą: znane miejsca, inne tempo

Wracamy dokładnie tak samo, więc odpada zabawa w logistykę. Najpierw schodzimy zielonym z Muńcułu w stronę Kotarza – i tu szeroka leśna droga działa jak magnes na zbyt szybkie tempo. Warto pamiętać, że zejście też „kosztuje”, tylko inaczej: mniej płuc, więcej nóg, a zwłaszcza kolan.

Potem przechodzimy znowu przez okolice Mładej Hory i schodzimy w stronę Joneczkowych Rycerek. Ten sam las, te same rozdroża, ale zwykle idzie się już pewniej, bo wiadomo, czego się spodziewać. Na końcu pojawia się z powrotem twardsza dojazdówka przy zabudowaniach i to jest ten moment, kiedy w głowie zaczyna się planowanie, co będzie „po trasie”, a nogi grzecznie domykają temat.

Dla kogo jest ta trasa?

Na koniec moja krótka ocena: trudność tej trasy oceniam jako łatwą. Jest tu truoche podejść, ale wszystko rozkłada się sensownie na dystansie, więc nie ma wrażenia, że nagle wpadasz w ścianę bez ostrzeżenia. To też fajna opcja dla rodzin z dziećmi, które już mają za sobą pierwsze górskie wycieczki i lubią, kiedy „idzie się w góry”, a nie tylko spaceruje po deptaku. Najbardziej jednak kupuje mnie to, że to jest spokojny zakątek Beskidu Żywieckiego – bez całej tej otoczki pośpiechu, za to z porządnym, górskim klimatem.


Mapa i GPX szlaku

GPX SZLAKU: TUTAJ
TRASA: Rycerki – Młada Hora – Przełęcz Kotarz – Muńcuł – Powrót tą samą trasą

Szlak na Muńcuł z Rycerki przez Mładą Horę i Przełęcz Kotarz (FAQ)

Gdzie zaparkować na start w Joneczkowych Rycerkach?

Najwygodniej podjechać do leśnego parkingu na końcu dojazdowej drogi w Joneczkowych Rycerkach, tam gdzie zaczyna się podejście w stronę szlaków. Przy samym rozwidleniu trafia się zakaz parkowania i informacja, żeby cofnąć się lub podjechać kawałek dalej do wyznaczonego miejsca, więc lepiej od razu celować w parking, a nie w „jakoś to będzie” na poboczu.

Czy trasa jest odpowiednia dla początkujących?

Tak, to dobry wybór na spokojne wejście w Beskid Żywiecki, bo podejścia są rozłożone na dystansie i idzie się w dużej mierze wygodnymi leśnymi drogami. W praktyce największym wyzwaniem bywa raczej utrzymanie równego tempa przez całość niż jakiekolwiek trudne technicznie fragmenty.

Czy szlak nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Tak, szczególnie dla rodzin z dziećmi, które już chodzą po górach i potrafią przejść kilka godzin bez marudzenia „daleko jeszcze?”. Podłoże na wielu odcinkach jest wygodne (szerokie leśne drogi), więc logistycznie to łatwiejsza opcja niż trasy z wąskimi, stromymi ścieżkami.

Czy na trasie znajduje się schronisko?

Na tej trasie nie ma działającego schroniska „po drodze”, więc nie ma co liczyć na ciepłą herbatę w połowie podejścia. W rejonie Mładej Hory funkcjonowało kiedyś schronisko „Chyż u Bacy”, ale dziś to już historia, a nie punkt do planowania postoju.

Czy można iść tym szlakiem z psem?

Tak, ten rejon jest normalnie chodzony z psami i terenowo to się do tego nadaje, bo prowadzi głównie przez las i leśne drogi. W praktyce trzeba tylko pamiętać o smyczy tam, gdzie mogą pojawiać się inni turyści albo zwierzęta w lesie, i o wodzie dla psa, bo po drodze nie ma „pewnego” miejsca na uzupełnienie.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie Muńcułu?

Po drodze widoki trafiają się głównie z prześwitów i miejsc, gdzie las robi się rzadszy, ale prawdziwe „okno” na okolicę czeka na Hali na Muńczole, czyli dużej podszczytowej polanie poniżej Muńcułu. Sam wierzchołek Muńcułu jest zalesiony, więc najpewniejsze panoramy łapie się właśnie z tej polany, a nie z tabliczki na szczycie.

Kiedy najlepiej wybrać się na ten szlak?

Najprzyjemniej celować w okres od późnej wiosny do jesieni, kiedy leśne drogi są suche albo przynajmniej przewidywalne, a dzień jest na tyle długi, że nie trzeba pilnować zegarka co pół godziny. Zimą da się tu iść, ale wtedy liczy się stabilna pogoda i warunki pod nogami, bo leśne odcinki potrafią być śliskie albo ubite na twardo.

Inne szlaki na Muńcuł

Muńcuł: Zielony szlak z Ujsół

Muńcuł: Zielony szlak z Ujsół

Czas Przejścia
3:30h
Długość Szlaku
9.7km
Szlak na Muńcuł z Soblówki przez Przełęcz Kotarz

Muńcuł: Szlak z Soblówki przez Przełęcz Kotarz

Czas Przejścia
3:15h
Długość Szlaku
9.6km
- Reklama -