Szlak na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez Kamieniołom


DŁUGOŚĆ SZLAKU

7.4KM

SUMA WZNIESIEŃ

426m

CZAS PRZEJSCIA

2:45h

TYP TRASY

Pętla

REGION

Beskid Mały

SCHRONISKO

Tak

NAJWYŻSZY PUNKT

828m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆



Opis szlaku

Nie ma tu wielkiej górskiej epopei ani całodziennej wyprawy z kanapkami na trzy zmiany, tylko konkretny, przyjemny wariant z jednym mocnym punktem po drodze i bardzo wyraźnym celem na górze. Start z Kóz, parking w okolicach kamieniołomu, potem wejście na Hrobaczą Łąkę i powrót do tego samego miejsca – prosto, logicznie i bez kombinowania, a całość zamyka się w około 7,4 km i mniej więcej 2 godz. 45 min marszu.

Największą robotę robi tutaj to, że trasa dość szybko pokazuje swój charakter. Najpierw dostajesz Kamieniołom w Kozach, czyli nieczynne wyrobisko z zalanym stawem i szerokim otwarciem na okolicę, a potem szlak odbija w bardziej leśny, górski klimat i zaczyna się uczciwsze podejście. Sam kamieniołom leży na północnym stoku Hrobaczej Łąki na wysokości około 600 m n.p.m., a dziś jest już bardziej miejscem spacerowym i rekreacyjnym niż śladem dawnego przemysłu.

To dobra opcja dla kogoś, kto chce wejść na widokowy szczyt bez robienia wielkiej akcji logistycznej. Hrobacza Łąka nie należy do najwyższych w Beskidzie Małym, ma 828 m n.p.m., ale jest bardzo rozpoznawalna i często wybierana właśnie dlatego, że daje szybki efekt: kawał konkretnego podejścia, charakterystyczny punkt po drodze i szczyt, na którym faktycznie jest po co dojść.

Od ul. Działy do kamieniołomu

Początek tej pętli nie rzuca od razu człowieka w dziki las z korzeniami po kostki, tylko spokojnie wprowadza w teren. Ruszamy z okolic ul. Działy i trzymamy się zielonego szlaku w stronę kamieniołomu. To jeszcze ten moment, kiedy nogi dopiero łapią rytm i można iść bez teatralnego wzdychania, że „ojej, jak stromo”, bo prawdziwsze podejście przyjdzie chwilę później.

Kamieniołom w Kozach jest miejscem, które mocno odróżnia ten wariant od zwykłego wejścia przez las. Dawniej wydobywano tu piaskowiec, a po zakończeniu prac zostały wysokie skalne ściany, staw i bardzo charakterystyczna przestrzeń, która bardziej kojarzy się z surowym plenerem niż z klasycznym beskidzkim podejściem. Przy dobrej widoczności otwierają się stąd szerokie widoki na Pogórze Śląskie i Dolinę Górnej Wisły, więc to nie jest tylko przystanek „po drodze”, ale miejsce, przy którym naprawdę warto na chwilę zwolnić.

Za kamieniołomem zaczyna się właściwe podejście

I właśnie tutaj ta trasa zmienia ton. Za kamieniołomem kończy się bardziej spacerowy klimat, a zaczyna odcinek, na którym szlak robi się wyraźnie stromszy. Ten fragment jest dobrze znany właśnie z tego, że po minięciu wyrobiska trzeba już trochę popracować nogą, więc jeśli ktoś liczył na samą sielankę, to góra uprzejmie przypomina, że jednak jesteśmy na szlaku, a nie na deptaku.

Dalej robi się już bardziej leśnie i klasycznie beskidzko. Idziemy zielonym szlakiem, trzymamy kierunek na szczyt i nie ma tu wielkiej filozofii — po prostu trzeba swoje zrobić. To fajny odcinek dla osób, które lubią czuć, że podejście ma sens i nie zostało wymyślone wyłącznie po to, żeby nabić kroki w zegarku. Jednocześnie to nadal nie jest trasa, która robi z człowieka pełnoprawnego himalaistę po pierwszych piętnastu minutach.

Hrobacza Łąka, czyli finał z konkretem

Na górze czeka miejsce, które ma swój bardzo rozpoznawalny znak firmowy. Obok chaty turystycznej stoi 35-metrowy Krzyż Trzeciego Tysiąclecia, widoczny z daleka i od lat mocno kojarzony właśnie z Hrobaczą Łąką. Sama chata działa tutaj od 1935 roku, choć dziś ma już inny charakter niż klasyczne stare schronisko PTTK, i dla wielu osób jest naturalnym punktem postoju po podejściu.

Ale najważniejsze na szczycie i tak są widoki. Hrobacza Łąka jest jednym z tych miejsc w Beskidzie Małym, gdzie naprawdę czuć, po co się tu weszło. Zwykle dobrze prezentują się stąd między innymi Góra Żar i Magurka Wilkowicka, dalej Beskid Żywiecki z Pilskiem i Rysianką, a przy lepszej przejrzystości powietrza można złapać nawet Babią Górę i Tatry. To właśnie taki szczyt, który nie potrzebuje wielkiej wysokości, żeby zrobić dobre wrażenie.

Powrót bez zbędnego przeciągania

Zejście domyka pętlę i to jest duży plus tej trasy. Nie trzeba wracać dokładnie tą samą nitką z myślą, że „zaraz znowu ten sam kamień, to samo drzewo i ten sam zakręt”. Schodzimy przez Przełęcz U Panienki i wracamy w stronę Kóz, więc końcówka ma już bardziej charakter sprawnego zejścia niż osobnej wyprawy. Sama przełęcz jest ważnym węzłem szlaków w tej części Beskidu Małego, więc ten powrót naturalnie spina całą trasę w sensowną całość.

To też dobra wiadomość dla tych, którzy lubią pętle bardziej niż klasyczne „tam i z powrotem”. Trasa jest dzięki temu przyjemniejsza w odbiorze, bo cały czas jest poczucie, że idzie się dalej, a nie tylko odtwarza własne kroki. A to w górach robi sporą różnicę, nawet jeśli człowiek oficjalnie wmawia sobie, że przecież dla niego to wszystko jedno.


Mapa szlaku na Szlak na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez Kamieniołom

TRASA: Kozy – Kamieniołom w Kozach – Hrobacza Łąka – Kozy


Inne szlaki na Hrobaczą Łąkę

Ten wariant z Kóz przez kamieniołom dobrze pokazuje, że na Hrobaczą Łąkę można wejść na kilka zupełnie różnych sposobów, choć cel na końcu pozostaje ten sam. Raz będzie bardziej krótko i konkretnie, innym razem spokojniej, z dłuższym rytmem albo z trasą, która robi z tego po prostu pełniejsze pół dnia w terenie.

Dla odmiany jest jeszcze szlak od Przełęczy Przegibek, które ma bardziej płynny, leśny przebieg i nie zaczyna się od tak charakterystycznego akcentu jak kamieniołom. To dobry kierunek wtedy, gdy bardziej liczy się spokojne złapanie rytmu niż szybkie przejście od atrakcji do podejścia.

Inaczej wypada pętla z Żarnówki, bo tam od początku czuć, że góra nie zamierza się długo przedstawiać. Ten wariant może lepiej siąść osobom, które wolą od razu wejść w konkretniejsze podejście, a potem zamknąć trasę sensowną pętlą bez wracania po własnych śladach.

Jest też szlak z Bielska-Białej, gdzie sama Hrobacza Łąka jest tylko jednym z punktów całej wycieczki. Tę opcję łatwo polubić za to, że po drodze dochodzą jeszcze Gaiki, więc całość ma bardziej trasowy niż szczytowy charakter.


Szlak na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez Kamieniołom (FAQ)

Gdzie najlepiej zaparkować na start szlaku na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez kamieniołom?

Najwygodniej zostawić auto w Kozach przy końcówce dojścia pod kamieniołom, w rejonie ul. Działy, bo właśnie stąd najprościej wejść na zielony wariant prowadzący przez Kamieniołom Kozy. To najlepszy start pod tę pętlę, bo od razu wchodzisz na właściwy kierunek i nie dokładasz sobie zbędnego asfaltowego dojścia.

Czy pętla z Kóz przez Kamieniołom Kozy na Hrobaczą Łąkę nadaje się dla początkujących?

Tak, to dobry wariant dla początkujących, bo trasa jest krótka, czytelna i nie ma tu żadnych technicznych trudności. Podejście jest momentami bardziej odczuwalne niż spacer po płaskim, ale nadal to spokojny, przystępny szlak, a nie męcząca wspinaczka.

Czy ta pętla na Hrobaczą Łąkę z Kóz nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Tak, dla rodzin z dziećmi, które lubią chodzić, to bardzo sensowna opcja, bo trasa nie jest długa i ma po drodze ciekawy punkt w postaci kamieniołomu. To raczej wycieczka na wspólne wyjście w góry niż trudna trasa, więc przy normalnym tempie spokojnie da się ją zrobić bez ciśnienia.

Czy na trasie na Hrobaczą Łąkę z Kóz jest schronisko?

Na Hrobaczej Łące działa chata turystyczna, więc na górze jest miejsce, gdzie można zatrzymać się na odpoczynek. To jeden z najbardziej charakterystycznych punktów tego szczytu i naturalny przystanek po wejściu.

Czy na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez kamieniołom można iść z psem?

Tak, ten szlak spokojnie nadaje się na wyjście z psem, bo prowadzi normalną leśną i górską trasą bez trudnych przeszkód. Trzeba tylko mieć psa pod kontrolą w rejonie kamieniołomu i na bardziej kamienistych fragmentach, ale sam przebieg trasy jest pod tym względem wygodny.

Jakie widoki są po drodze na Hrobaczą Łąkę z Kóz i na samym szczycie?

Najbardziej charakterystyczny punkt po drodze to Kamieniołom Kozy, który wyróżnia ten wariant od zwykłego leśnego wejścia i daje bardziej otwartą przestrzeń już na początku wycieczki. Na samej Hrobaczej Łące czeka szeroka panorama, a przy dobrej widoczności dobrze prezentują się między innymi Góra Żar, Magurka Wilkowicka, Pilsko, Babia Góra i dalsze pasma Beskidów.

Kiedy najlepiej wybrać się na szlak na Hrobaczą Łąkę z Kóz przez kamieniołom?

Najlepiej iść tutaj od wiosny do jesieni, kiedy szlak jest suchszy, a widoki z góry mają największy sens. Zimą albo po deszczu też da się przejść tę pętlę, ale wtedy miejscami bywa ślisko, więc po prostu trzeba iść uważniej.


- Reklama -

Sprawdź także

Szlak na Magurkę Wilkowicką z Wilkowic przez Rogacz

Szlak na Magurkę Wilkowicką z Wilkowic przez Rogacz

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 8.3KM SUMA WZNIESIEŃ 510m CZAS PRZEJSCIA 2:50h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Mały SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 908m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku To jest bardzo fajny wariant na Magurkę dla kogoś, kto nie chce kręcić się bez sensu, tylko...
Najkrótszy szlak na Potrójną z Przełęczy Kocierskiej

Najkrótszy szlak na Potrójną z Przełęczy Kocierskiej

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 6.8KM SUMA WZNIESIEŃ 248m CZAS PRZEJSCIA 2:00h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Mały SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 883m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★☆☆☆☆ Opis szlaku Ten wariant dobrze sprawdza się u osób, które wolą krótsze i dość wygodne podejście,...
Szlak na Potrójną z Rzyk

Szlak na Potrójną z Rzyk

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 12.3KM SUMA WZNIESIEŃ 596m CZAS PRZEJSCIA 4:00h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Mały SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 921m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★☆☆ Opis szlaku Ta pętla z Rzyk to bardzo przyjemna propozycja dla kogoś, kto chce zrobić konkretny spacer po Beskidzie...
Szlak na Górę Żar i Kiczerę z Porąbki

Szlak na Górę Żar i Kiczerę z Porąbki

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 11.4KM SUMA WZNIESIEŃ 617m CZAS PRZEJSCIA 4:00h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Mały SCHRONISKO Nie NAJWYŻSZY PUNKT 827m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Są takie pętle, które robią robotę bez kombinowania, i właśnie do nich należy wariant z Porąbki na...