Tymek Kucharczyk ma za sobą jeden z najtrudniejszych, ale też najbardziej wartościowych weekendów w tym sezonie Indy NXT. Runda na Road America długo układała się dla Polaka bardzo niekorzystnie, jednak niedzielny wyścig przyniósł znakomitą pogoń, awans o kilkanaście pozycji i kolejny ważny wynik w walce o mistrzostwo.
Problemy od początku weekendu i trudne kwalifikacje
Weekend na torze Road America w stanie Wisconsin od pierwszych sesji był dużym wyzwaniem dla Tymka Kucharczyka i zespołu HMD Motorsports. Samochód nie prowadził się tak, jak oczekiwano, a problemy z ustawieniami utrudniały walkę o tempo pozwalające rywalizować z czołówką stawki.
Najmocniej było to widać w kwalifikacjach. Kucharczyk nie był w stanie wywalczyć pozycji startowych, do których przyzwyczaił w poprzednich rundach sezonu. Sytuację dodatkowo utrudniła kara za blokowanie rywala. Do zdarzenia doszło w momencie, gdy Polak po przebiciu opony próbował opanować samochód i bezpiecznie wrócić do alei serwisowej.
W efekcie pierwszy wyścig rozpoczął dopiero z 14. pola. Mimo takiego punktu wyjścia już w sobotę pokazał, że tempo wyścigowe pozwala mu odrabiać straty. Kucharczyk konsekwentnie przesuwał się w górę stawki, unikał błędów i zakończył rywalizację na 8. miejscu, zdobywając cenne punkty po wymagającej walce w środku stawki.
Pogoń z 16. miejsca i podium po dyskwalifikacji zwycięzcy
Najważniejszy moment weekendu przyszedł w niedzielę. Do drugiego wyścigu Tymek Kucharczyk startował z 16. pozycji, ale od pierwszych okrążeń rozpoczął skuteczną pogoń. Polak wyprzedził aż 13 rywali i na mecie zameldował się jako trzeci.
Po zakończeniu rywalizacji doszło jednak do zmiany w klasyfikacji. Zwycięzca wyścigu został zdyskwalifikowany, dzięki czemu Kucharczyk awansował na drugie miejsce. Dla polskiego kierowcy było to kolejne podium w debiutanckim sezonie Indy NXT i jeden z najbardziej efektownych wyników tej rundy.
Po wyścigu Kucharczyk podkreślał, że cały weekend był wyjątkowo wymagający. Zwrócił uwagę na problemy z samochodem, trudne kwalifikacje, karę po sytuacji z przebitą oponą oraz konieczność przebijania się z odległych pozycji startowych. Jak zaznaczył, pierwszego dnia udało się awansować na ósme miejsce, a w drugim wyścigu zespół w końcu dobrze połączył wszystkie elementy, co pozwoliło uzyskać bardzo mocne tempo.
Polski kierowca dziękował również ekipie HMD Motorsports za pracę wykonaną w trakcie weekendu oraz swoim partnerom: porównywarce ubezpieczeń Mubi, Akademii Motorsportu ORLEN, Polskiemu Związkowi Motorowemu, Grenova Capital, firmie iteo, a także kibicom wspierającym go na torze i przed ekranami.
Podium na Road America ma duże znaczenie w układzie klasyfikacji generalnej. Kucharczyk umocnił się na drugim miejscu w mistrzostwach i zmniejszył stratę do lidera do zaledwie 6 punktów. Kolejna runda Indy NXT odbędzie się w dniach 4–5 lipca na torze Mid-Ohio.





