Miniona niedziela nad Jeziorem Żywieckim była wyjątkowo intensywna dla ratowników Beskidzkiego WOPR. W ciągu jednego dnia interweniowali przy wywróconym jachcie, zderzeniu rowerzystów, problemach osób na deskach SUP oraz awarii rowerka wodnego. W kilku sytuacjach szybka reakcja świadków i ratowników pozwoliła uniknąć poważniejszych konsekwencji.
Wywrócony jacht na środku akwenu. Cztery osoby znalazły się w wodzie
Do pierwszego poważnego zdarzenia doszło w niedzielę 31 maja 2026 roku około godziny 14:00. Do ratowników Bazy Ratownictwa Wodnego Beskidzkiego WOPR nad Jeziorem Żywieckim wpłynęło zgłoszenie o wywróconym jachcie żaglowym klasy omega.
Informację przekazał ratownik Beskidzkiego WOPR, który jako nauczyciel żeglarstwa prowadził w tym czasie zajęcia na jednostce szkoleniowej na środku akwenu. Na miejsce natychmiast wypłynęła łódź SPORTIS s-5700 z trzema ratownikami na pokładzie.
Kilka minut później, o godzinie 14:04, do dyżurnego numeru alarmowego Beskidzkiego WOPR wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące tego samego zdarzenia. Tym razem informacja została przekazana przez Ogólnopolski Numer Alarmowy nad Wodą 601 100 100, a zgłoszenia dokonał inny świadek.
W wyniku wywrócenia jachtu cztery osoby znalazły się w wodzie. Zostały podjęte na pokład łodzi ratowniczej, a następnie przekazane bosmanowi Klubu Żeglarskiego „Halny” Bielsko-Biała, który ewakuował je do brzegu.
Ratownicy, wspólnie z obsługą klubu, postawili jacht, wypompowali z niego wodę i odholowali jednostkę do brzegu. Żadna z osób znajdujących się na jachcie nie wymagała udzielenia pierwszej pomocy.
Zderzenie rowerzystów, pomoc dla osób na SUP-ach i awaria rowerka wodnego
Kolejne zgłoszenie wpłynęło do ratowników o godzinie 18:35. Osobiście przekazał je turysta wypoczywający ze znajomymi nad brzegiem jeziora. Był świadkiem wypadku rowerowego.
W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby, które zderzyły się czołowo podczas jazdy na rowerach. Jedna z nich miała drobne zarysowania na dłoniach. U drugiej wystąpił silny krwotok z nosa, liczne otarcia na nogach oraz zawroty głowy.
Ratownicy udzielili poszkodowanym pierwszej pomocy i zadysponowali zespół ratownictwa medycznego. ZRM szybko dotarł na miejsce i przetransportował jedną z osób w celu przeprowadzenia dalszych, szczegółowych badań.
To nie były jedyne działania Beskidzkiego WOPR tego dnia. Podczas rutynowych patroli akwenu ratownicy udzielili również pomocy dwóm osobom pływającym na deskach SUP. Miały one problem z wypłynięciem z zatoki w Oczkowie z powodu silnego wiatru, który spychał je w stronę skalistego brzegu.
Ratownicy interweniowali także w Tresnej, gdzie pomocy potrzebowała trzyosobowa załoga rowerka wodnego. W jednostce doszło do zablokowania mechanizmu napędowego po tym, jak nawinęła się na niego cuma.
Beskidzkie WOPR podziękowało za zgłoszenia i reakcję świadków. Ratownicy zwrócili też uwagę na ważny szczegół: wszystkie osoby, którym udzielano pomocy na wodzie, miały prawidłowo założone kamizelki. To szczególnie istotne, bo odpowiednie korzystanie ze sprzętu asekuracyjnego znacząco zwiększa bezpieczeństwo podczas wypoczynku nad wodą.
źródło: Beskidzkie WOPR



