Szlak na Babią Górę przez Perć Akademików z Zawoi Markowej


DŁUGOŚĆ SZLAKU

12.2KM

SUMA WZNIESIEŃ

1007m

CZAS PRZEJSCIA

5:20h

TYP TRASY

Pętla

REGION

Beskid Żywiecki

SCHRONISKO

Tak

NAJWYŻSZY PUNKT

1725m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★★★☆



Percią Akademików na Babią Górę z Zawoi Markowej – pętla na Diablak

Jeśli ktoś lubi górską pętlę z konkretnym „wow” po drodze, to ten wariant na Babią Górę potrafi wciągnąć jak dobry serial. Startujesz w Zawoi Markowej, po drodze wpadasz do schroniska na Markowych Szczawinach, a potem robisz to, po co tu się przyjeżdża: wchodzisz na Diablak Percią Akademików. Jest w tym trochę ambicji, trochę górskiej klasyki i odrobina zabawy dla nóg (i rąk), ale bez robienia z tego ekspedycji na K2.

To propozycja dla osób, które chcą wejść na najwyższy punkt Beskidu Żywieckiego i jednocześnie dorzucić sobie fragment szlaku, o którym mówi się „ten z klamrami”. Całość jest do ogarnięcia w jeden dzień, bo pętla ma około 12,2 km i zajmuje mniej więcej 5 godzin 20 minut, więc da się to ułożyć bez biegania na stoper. I najfajniejsze: po drodze jest schronisko w takim miejscu, że aż szkoda nie zajrzeć, nawet jeśli plan był „tylko szybko na szczyt i z powrotem”.

Zawoja Markowa: rozgrzewka, zanim zrobi się serio

Zaczynamy w Zawoi Markowej i od razu warto przyjąć prostą zasadę: na początku nie ma co udawać kozaka. Wchodzisz w rytm, łapiesz oddech i pozwalasz nogom przypomnieć sobie, że dziś będą pracować. Ten fragment jest takim spokojnym „wprowadzeniem do tematu” – jeszcze bez ekspozycji, za to z konsekwentnym podejściem, które stopniowo podkręca intensywność.

Dobrze jest trzymać się myśli, że to dopiero rozgrzewka przed głównym daniem. Z czasem podejście robi się bardziej konkretne, a tempo naturalnie się uspokaja – nie dlatego, że nagle „brak formy”, tylko dlatego, że góry mają swoje zdanie. I mają rację: lepiej wejść wyżej z zapasem sił, niż udowadniać coś na pierwszych kilometrach, a potem negocjować z własnymi łydkami.

Markowe Szczawiny: schronisko, które zna tę górę od dawna

W pewnym momencie dochodzisz do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny – miejsca, które na Babiej Górze jest jak przystanek „obowiązkowy”, niezależnie od tego, czy idziesz po rekord, czy po przyjemny dzień w terenie. Schronisko stoi na wysokości około 1180 m n.p.m. i leży w granicach Babiogórskiego Parku Narodowego, więc już tu czujesz, że jesteś „pod królową”, a nie na jakiejś przypadkowej górce.

To też miejsce z historią: pierwsze schronisko zbudowano tu na początku XX wieku, a sama idea noclegu pod Babią miała być czymś więcej niż wygodą – to był impuls do rozwoju turystyki w tym rejonie. W skrócie: zanim pojawiły się szybkie relacje w telefonie, Markowe Szczawiny już robiły robotę jako baza wypadowa.

Skręt Ratowników i moment, gdy włącza się tryb „żółty”

Po krótkim ogarnięciu tematu w schronisku przychodzi pora na to, co wielu ma na liście „do zrobienia przynajmniej raz”: Perć Akademików. Warto pamiętać o jednym szczególe, który oszczędza zamieszania – Perć Akademików jest szlakiem jednokierunkowym, czyli sens jest taki, żeby nią wejść, a nie schodzić.

Od tego momentu wszystko zaczyna się układać pod bardziej stromą robotę. Podejście jest wyraźnie mocniejsze, teren robi się surowszy i coraz częściej czujesz, że to nie będzie „spacer po lesie”, tylko górskie wejście z charakterem. Nie ma tu potrzeby nerwowego przyspieszania – lepiej iść równo, bo Perć lubi regularność: krok, oddech, krok, oddech.

Perć Akademików: krótko, stromo i z klamrami tam, gdzie trzeba

Perć Akademików poprowadzono północną, najbardziej stromą stroną masywu, więc nie ma co się dziwić, że w pewnym momencie robi się… pionowo. Najbardziej znany fragment to Czarny Dziób – około 8-metrowa ścianka zabezpieczona łańcuchem i klamrami, która daje ten przyjemny dreszczyk „okej, teraz ręce też idą do pracy”.

I tu ważna rzecz: te ubezpieczenia nie są po to, żeby robić z tego park linowy, tylko żeby bezpieczniej pokonać najtrudniejsze miejsca. Ruch jest dość intuicyjny – chwyt, krok, przestawienie i jesteś wyżej, a głowa szybko łapie, że to bardziej technika i spokój niż siłowanie. Dla wielu to właśnie ten fragment sprawia, że Perć zostaje w pamięci na długo, bo nagle Babia Góra przestaje być „tylko podejściem”, a staje się prawdziwą górską przygodą.

Po wyjściu z najostrzejszych miejsc teren dalej jest wymagający, ale już bez tego „pionowego akcentu”. Z czasem zaczynają się partie bardziej otwarte, a wraz z wysokością pojawia się też charakterystyczna strefa kosodrzewiny i wyżej – piętro halne, gdzie roślinność jest niska, a krajobraz robi się bardziej surowy i „alpejski” w odbiorze.

Diablak: najwyżej w Beskidach Zachodnich, bez kombinowania

W końcu dochodzisz na Diablak, czyli najwyższy punkt Babiej Góry – około 1725 m n.p.m. To jest ten moment, w którym nagle wszystko nabiera skali, bo Babia Góra jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich i najwyższym w Polsce poza Tatrami, więc wysokość czuć nie tylko w nogach, ale i w panoramach, jeśli warunki na to pozwalają.

Zwykle ludzie przy dobrej pogodzie wypatrują stąd Beskid Żywiecki, Tatr i czasem dalej – ale to już temat na dzień, w którym widoczność robi swoje. Tu warto po prostu dać sobie chwilę: nie na „zaliczenie”, tylko na zwykłe bycie na szczycie. Babia ma taki styl, że potrafi wyglądać groźnie z daleka, a na górze nagle okazuje się bardzo „konkretna” i czytelna – wiadomo, po co się tu przyszło.

Przełęcz Brona: siodełko pod szczytem i wygodne zejście do schroniska

Ze szczytu kierunek jest jasny: Przełęcz Brona. To przełęcz na wysokości około 1412 m n.p.m., takie naturalne „siodło” pod Diablakiem, gdzie krzyżuje się kilka szlaków i łatwo poczuć, że to ważny węzeł w masywie.

Ten odcinek ma w sobie dużo przestrzeni i często bywa bardziej „górski w widoku” niż w technice – idziesz grzbietem, a teren stopniowo odpuszcza. Brona jest też fajnym miejscem na krótkie złapanie oddechu przed powrotem do Markowych Szczawin, bo to taki punkt, który naturalnie porządkuje trasę: szczyt za tobą, schronisko z przodu, a dalej już tylko spokojniejsze zejście.

Po zejściu do schroniska znowu wracasz w bardziej osłonięty teren i trasa robi się wyraźnie łagodniejsza w odbiorze. To ten moment, kiedy nogi mówią „dziękujemy za emocje, teraz poprosimy tryb powrotu”. I dobrze – po Perciach i szczytach człowiek nagle docenia zwykłe, rytmiczne schodzenie, gdzie jedyną techniką jest nie potknąć się o własne zadowolenie.

Powrót do Zawoi Markowej: spokojne domknięcie pętli

Powrót do Zawoi Markowej domyka całość w sposób bardzo „logiczny” – bez kombinowania i bez nerwowego szukania drogi. Schodzisz niżej, wraca las, wraca ten przyjemny klimat, że góra już zrobiona, a teraz jest czas na spokojne wyciszenie. Jeśli Perć Akademików była daniem głównym, to ten fragment jest deserem: może mniej spektakularny, ale za to cieszy, bo kończy się dokładnie tam, gdzie trzeba.

I jest w tym coś fajnego, że ta pętla ma naturalny rytm. Najpierw podejście do schroniska, potem najciekawszy kawałek na szczyt, potem zejście przez Bronę i znów schronisko jako „punkt kontrolny”, a na koniec spokojny powrót. To taki dzień w górach, po którym łatwo złapać myśl: „okej, to było konkretne, ale wciąż przyjemne”.


Mapa szlaku na Babią Górę z Zawoi Markowej

TRASA: Zawoja Markowa – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Perć Akademików – Babia Góra (Diablak) – Przełęcz Brona – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Zawoja Markowa


Inne szlaki na Babią Górę

Babia Góra daje kilka zupełnie różnych sposobów wejścia na szczyt i właśnie to jest w niej fajne – z tej samej góry można wrócić z całkiem innym wrażeniem z przejścia. Perć Akademików to wariant bardziej wyrazisty i momentami wymagający, ale obok są też trasy, które prowadzą na Diablaka w spokojniejszym albo bardziej rozciągniętym rytmie.

Kto woli dłuższe podejście z grzbietowym odcinkiem po drodze, temu może bardziej podejść szlak przez Małą Babią Górę. To już nie jest szybkie „wchodzę i schodzę”, tylko trasa, która daje więcej samego masywu Babiej i lepiej sprawdza się wtedy, gdy liczy się cały górski dzień, a nie tylko finał na szczycie.

Jest też szlak z Zawoi Markowej przez Markowe Szczawiny, czyli opcja bardziej oczywista i uporządkowana. Bez klamer, bez nerwowego patrzenia pod nogi na trudniejszych miejscach, za to z takim tempem marszu, które wielu osobom po prostu lepiej leży, zwłaszcza gdy celem ma być sama Babia, a nie najbardziej charakterystyczny fragment podejścia.


Perć Akademików: Szlak z Zawoi Markowej (FAQ)

Gdzie najlepiej zaparkować, startując na pętlę z Zawoi Markowej?

Najwygodniej zostawić auto na oficjalnym parkingu „Zawoja Markowa” przy wejściu w rejon szlaków na Markowe Szczawiny. Opłaty są proste: 15 zł za pierwszą godzinę, potem 5 zł za każdą kolejną, a po 5 godzinach wchodzi stawka dobowa 30 zł, więc na tę pętlę bez problemu „łapiesz się” w dobówkę. Na miejscu są parkomaty i działa strefa całodobowo.

Czy ta konkretna trasa (z podejściem Percią Akademików i Czarnym Dziobem) nadaje się dla początkujących?

Nie jest to dobry wybór na pierwszy „poważny” szlak w górach, bo w drugiej części wchodzi stromy, techniczny fragment Perci Akademików z łańcuchami i klamrami oraz krótką ścianką Czarny Dziób (ok. 8 m). Całość ma ok. 12,2 km i ponad 1000 m podejść, więc oprócz kondycji liczy się też spokojna głowa i pewny krok na skale. Jeśli ktoś dopiero zaczyna, lepiej wybrać wejście/zejście wariantem przez Markowe Szczawiny i Przełęcz Bronę bez wchodzenia w Perć.

Czy ten wariant jest OK dla rodzin z dziećmi?

Dla małych dzieci ten wariant nie jest odpowiedni, bo Perć Akademików wymaga użycia rąk, wchodzenia po ubezpieczeniach i poruszania się w stromym terenie, gdzie łatwo o stres i przestoje. Z rodziną ma sens dopiero wtedy, gdy mówimy o starszych, sprawnych dzieciach/nastolatkach, które mają już obycie na szlakach i dobrze znoszą strome odcinki. Jeśli celem jest „rodzinna Babia” bez nerwów, bezpieczniej zrobić klasyczną pętlę przez Markowe Szczawiny i Bronę, omijając Perć.

Czy na trasie jest schronisko i kiedy wypada po drodze?

Tak — po drodze masz Schronisko PTTK Markowe Szczawiny (ok. 1180 m n.p.m.), które wypada naturalnie jako pierwszy większy przystanek po podejściu z Zawoi Markowej i jednocześnie „baza” przed wejściem w żółty odcinek Perci. W praktyce to najlepsze miejsce na przerwę przed trudniejszą częścią (a po zejściu przez Bronę wracasz tam ponownie i możesz dobić energię przed spokojnym zejściem do parkingu).

Czy można przejść tę pętlę z psem?

Nie — ta trasa w całości wchodzi na teren Babiogórskiego Parku Narodowego, a na obszar Parku nie wolno wprowadzać psów (wyjątek dotyczy wyłącznie ścieżki „Mokry Kozub”, która nie ma związku z Percią Akademików ani dojściem na Diablak z Zawoi Markowej). Jeśli planujesz wyjście z psem, trzeba wybrać inny rejon niż szlaki na Babią w granicach Parku.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie (w tym na odcinku Perci i na Diablaku)?

Do schroniska idziesz głównie w lesie, więc widoki są raczej „w przerwach”, a prawdziwa przestrzeń zaczyna się wyżej, gdy teren robi się bardziej otwarty (kosodrzewina i partie halne) i wchodzisz na grzbiet. Na Diablaku przy dobrej pogodzie masz szeroką panoramę, w której bardzo często łapią się Tatry oraz pasma Beskidów i Gorców — to jeden z powodów, dla których Babia potrafi zrobić efekt „wow” nawet przy krótkiej wizycie.

Kiedy najlepiej iść tą trasą (sezon/pogoda) i kiedy lepiej odpuścić?

Najpewniejszy wybór to okres od późnej wiosny do jesieni, w dzień ze stabilną prognozą — Perć ma krótkie, strome odcinki po skale, więc mokro, silny wiatr, mgła albo burze potrafią szybko zamienić fajną przygodę w ryzyko. Zimą żółty szlak bywa zamykany i realnie odpada jako plan wejścia na szczyt (zdarzają się komunikaty o zamknięciu, gdy łańcuchy i klamry są pod śniegiem), więc w tym czasie nie zakładaj Perci jako „pewniaka”. Najlepiej startować rano, żeby zdążyć przed popołudniową zmianą pogody i mieć zapas czasu na spokojne przejście technicznych miejsc.


- Reklama -

Sprawdź także

Szlak na Rachowiec ze Zwardonia

Szlak na Rachowiec ze Zwardonia

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 4.9KM SUMA WZNIESIEŃ 299m CZAS PRZEJSCIA 1:40h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Nie NAJWYŻSZY PUNKT 954m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★☆☆☆☆ Opis szlaku Jeśli chodzi Ci po głowie krótka górska wycieczka, która nie pożera całego dnia, to...
Jałowiec: Szlak z Zawoi

Niebieski szlak na Jałowiec z Zawoi

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 8.3KM SUMA WZNIESIEŃ 506m CZAS PRZEJSCIA 3:00h TYP TRASY Tam i z Powtorem REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Nie NAJWYŻSZY PUNKT 1111m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Jeśli masz ochotę na beskidzką trasę, która nie robi z człowieka naleśnika, a jednak...
Szlak na Hale Boraczą z Żabnicy przez Prusów

Niebieski szlak na Halę Boraczą z Żabnicy przez Prusów

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 13.9KM SUMA WZNIESIEŃ 721m CZAS PRZEJSCIA 4:40h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1010m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★☆☆ Opis szlaku Jeśli masz ochotę na trasę, która daje górski klimat bez kombinowania z logistyką, to...
Najkrótszy szlak na Romankę z Sopotni Wielkiej

Najkrótszy szlak na Romankę z Sopotni Wielkiej

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 11.2KM SUMA WZNIESIEŃ 817m CZAS PRZEJSCIA 4:10h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Nie NAJWYŻSZY PUNKT 1366m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Jeśli masz ochotę na trasę, która nie kombinuje z pętlami i „a może jeszcze...