Najpiękniejszy szlak z na Babią Górę przez Markowe Szczawiny


DŁUGOŚĆ SZLAKU

13.9KM

SUMA WZNIESIEŃ

867m

CZAS PRZEJSCIA

5:20h

TYP TRASY

Pętla

REGION

Beskid Żywiecki

SCHRONISKO

Tak

NAJWYŻSZY PUNKT

1725m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★★☆☆



Opis Szlaku

Jeśli ma być „Beskid w wersji best of”, to ta pętla na Babią Górę robi dokładnie to, co obiecuje. Start z Przełęczy Krowiarki jest prosty logistycznie, a potem już tylko klasyk: grzbiet, konkretne podejście i finał na Diablaku – najwyższym punkcie Beskidów Zachodnich (1725 m).

To propozycja dla osób, które lubią, gdy wycieczka ma wyraźny cel, ale po drodze też się dzieje: pośrednie kulminacje, kilka miejsc, gdzie naturalnie chce się przystanąć i „złapać kadr”, a na deser schronisko na Markowych Szczawinach – takie, w którym samo dotarcie jest częścią atrakcji. I jeszcze ten bonus w postaci Mokrego Stawku na powrocie – małe jeziorko, które potrafi zniknąć, jakby bawiło się w chowanego.

Całość domyka się w zgrabną pętlę: około 13,9 km i mniej więcej 5 godz. 20 min marszu (bez celebrowania każdego widoku po drodze, bo to już zależy od siły charakteru).

Start na Przełęczy Krowiarki: szybko wchodzisz w rytm

Zaczynamy na Przełęczy Krowiarki – to jedno z tych miejsc, które dobrze zna pół Polski „od gór”. Przełęcz leży mniej więcej na wysokości 1010–1012 m i jest popularnym punktem wypadowym na Babią, bo z miejsca łapiesz szlak i nie musisz robić długiej rozgrzewki po asfalcie.

To też brama do Babiogórskiego Parku Narodowego – obszaru chronionego, który ma swoją renomę nie bez powodu. Park działa od 1954 roku, a Babia Góra została objęta statusem Rezerwatu Biosfery UNESCO w latach 70. (różne źródła podają 1976/1977 – w praktyce i tak chodzi o to, że to miejsce ma rangę „nie byle las za domem”).

Granią przez Sokolicę, Kępę i Gówniak: Babia lubi budować napięcie

Pierwszy odcinek prowadzi do Sokolicy i to jest świetny moment, żeby złapać, o co chodzi w tej trasie. Sokolica ma około 1367 m i słynie z tarasu widokowego nad urwiskiem – często mówi się o niej jak o pierwszym porządnym „oknie” na dalszą część masywu i doliny dookoła.

Potem robi się bardziej grzbietowo i zaczynają się te momenty, gdy kolejne wypiętrzenie wygląda jak meta. Babia Góra ma na to własny patent: po drodze jest kilka kulminacji i każda przez chwilę udaje, że jest tą najważniejszą. To właśnie Kępa i Gówniak – dwa miejsca, które wbijają w pamięć, bo pozwalają poczuć wysokość jeszcze zanim pojawi się Diablak.

Sokolica: pierwsze „wow” po wyjściu z lasu

Na Sokolicy warto się na moment zatrzymać nie dlatego, że „tak wypada”, tylko dlatego, że to zwykle pierwsze miejsce, gdzie przestrzeń robi się naprawdę szeroka. W dobrych warunkach często wypatruje się stąd dalszego grzbietu Babiej i okolicznych pasm – to taki punkt kontrolny, który mówi: „okej, teraz zaczyna się właściwa część wycieczki”.

Sokolica jest też częścią północno-wschodniej grani masywu i stoi dość „na wysunięciu”, dlatego widoki mają tu swój charakter. Jeśli ktoś lubi wiedzieć, gdzie jest, to właśnie tu łatwo poukładać w głowie plan dnia: tam z przodu grań, dalej najwyższy punkt, a po powrocie zejście w stronę schroniska i lasu.

Kępa: kulminacja z własnym pomysłem na panoramę

Z Sokolicy idziemy dalej grzbietem i dochodzimy do Kępy – jednej z kulminacji Babiej, opisywanej na ok. 1519–1521 m. To miejsce bywa doceniane właśnie za panoramy: często wspomina się o widokach w stronę Podhala i Tatr, a także o tym, że grań robi się tu bardziej otwarta i „górska w odczuciu”.

Kępa leży między Sokolicą a Gówniakiem i jest takim naturalnym przystankiem „po drodze”, bez kombinowania. Kiedy wędrówka zaczyna wchodzić na poziom, gdzie las coraz częściej zostaje z tyłu, łatwiej też zrozumieć, skąd wzięła się sława Babiej jako góry z charakterem – niby Beskidy, a potrafią wyglądać całkiem surowo.

Gówniak: nazwa, której nie da się „odzobaczyć”

Dalej jest Gówniak – około 1617 m (czasem spotyka się też inne liczby w zależności od źródła, ale w turystycznym obiegu ta wartość pojawia się najczęściej). To jeden z tzw. pięciu szczytów grzbietowych Babiej Góry i bywa mylony ze „szczytem właściwym”, zwłaszcza gdy widoczność robi swoje.

Nazwa jest… zapamiętywalna, powiedzmy. W tłumaczeniach przewija się wątek dawnych wypasów i tego, co po wołach zostawało na szlaku, a na miejscu uwagę zwracają też skałki i rumowiska – Babia lubi takie kamienne akcenty. Jeśli ktoś potrzebuje mentalnego dopingu, to Gówniak jest dobrym sygnałem, że do Diablaka już bliżej niż dalej.

Diablak: dach Beskidów Zachodnich

No i w końcu Babia Góra (Diablak) – 1725 m i jeden z tych szczytów, które mają więcej przydomków niż niejedna restauracja w centrum miasta. To najwyższy punkt Beskidu Żywieckiego i całych Beskidów Zachodnich, a przez wierzchołek przebiega granica polsko-słowacka.

Na górze bywa naprawdę panoramicznie: przy dobrej przejrzystości powietrza często ogląda się Tatry, pasma Beskidów, a czasem nawet dalsze łańcuchy. Ale nawet bez tego „dalekiego zasięgu” sam charakter miejsca robi robotę – szeroki, otwarty wierzchołek i poczucie, że jesteś na czymś większym niż kolejne beskidzkie wzniesienie.

Przełęcz Brona: krótki oddech i decyzje w głowie

Ze szczytu schodzimy na Przełęcz Bronq – przełęcz w masywie Babiej, położoną około 1408–1412 m. To ważny punkt orientacyjny, bo rozdziela w praktyce „dwie twarze” masywu: stronę Diablaka i stronę Małej Babiej Góry (Cyl).

Przez Bronę biegnie też granica polsko-słowacka i Wielki Europejski Dział Wodny – brzmi poważnie, ale w terenie to po prostu miejsce, w którym nagle masz wrażenie, że góra otwiera mapę i mówi: „tu jest ważny węzeł, zapamiętaj”. W tym rejonie stoki potrafią być strome, więc warto trzymać tempo takie, które nie zamienia zejścia w nieplanowany trening mięśni, o których istnieniu człowiek zwykle nie pamięta.

Markowe Szczawiny: schronisko z historią i dobrą lokalizacją

Z przełęczy kierunek jest jasny: schodzimy do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny, położonego na około 1180 m na niewielkiej polanie na północnych stokach Babiej. To jedno z najsłynniejszych schronisk w Beskidach i nie jest to przesada – działa tu turystyczny węzeł, do którego zbiegają się szlaki z różnych stron.

Historia też jest konkretna: pierwsze schronisko w tym miejscu otwarto w 1906 roku i często podkreśla się, że był to ważny moment dla turystyki w Beskidach Zachodnich. Dzisiejszy budynek jest już nowszy, ale sama „Markowa” jako punkt na mapie nadal pełni tę samą rolę: przystanek na odpoczynek i miejsce, gdzie łatwo złapać drugi oddech przed dalszą częścią pętli.

Skręt Ratowników i powrót lasem: góra puszcza oko

Od schroniska idziemy dalej i mijamy miejsce o świetnej nazwie: Skręt Ratowników. To nie jest przypadek ani literacka metafora – właśnie stąd zaczyna się Perć Akademików, czyli najtrudniejszy wariant wejścia na Babią, jednokierunkowy, z łańcuchami i klamrami, prowadzony stromym północnym zboczem.

Na tej pętli nie ma potrzeby w to odbijać, ale samo minięcie Skrętu Ratowników ma swój klimat: człowiek widzi, że Babia oferuje różne „poziomy trudności” i że to nie jest góra, którą da się opisać jednym zdaniem. Dalej trzymamy się spokojniejszego wariantu w stronę leśnych odcinków, gdzie tempo zwykle wraca do bardziej rozmownego – takiego, w którym da się powiedzieć coś więcej niż „daj chwilę”.

Mokry Stawek: małe jezioro, duża ciekawostka

Po drodze pojawia się Mokry Stawek – największy naturalny zbiornik wodny w masywie babiogórskim, położony na około 1025 m. To jeziorko osuwiskowe, niewielkie (często podaje się powierzchnię rzędu ~450 m² i głębokość około 2–2,5 m), ale z bardzo „górskim” charakterem: potrafi się zmieniać w zależności od opadów, a w czasie suchym nawet niemal wysychać.

Do tego dochodzi przyrodniczy smaczek – w stawku żyją m.in. traszki (wspomina się o traszce górskiej i karpackiej), więc to nie jest tylko „kałuża na odpoczynek”, ale mały ekosystem w środku lasu. Mijając go, łatwo zrozumieć, czemu Babiogórski Park Narodowy ma opinię miejsca z wyjątkową przyrodą: tu nawet drobny punkt na trasie potrafi być „czymś”.

Domknięcie pętli na Krowiarkach: i nagle znowu cywilizacja

Za Mokrym Stawkiem zostaje już spokojne domknięcie pętli i powrót na Przełęcz Krowiarki. W takich momentach zwykle najbardziej zaskakuje, jak szybko człowiek przestawia się z górskiego rytmu na „parking, kluczyki, i co teraz”, jakby te 1725 metrów było gdzieś w innej rzeczywistości.

Po drodze można jeszcze trafić na nazwy typu Szkolnikowe Rozstaje, które przypominają, że Babia ma też swoją lokalną historię i edukacyjne wątki. W okolicy funkcjonuje ścieżka „Śladami Wawrzyńca Szkolnika” – postaci kojarzonej z pierwszymi przewodnikami i turystycznym oswajaniem masywu, więc nawet zwykłe „rozstaje” mają tu swoje drugie dno.


Mapa szlaku na Babią Górę z Przełęczy Krowiarki

TRASA: Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Gówniak – Babia Góra (Diablak) – Przełęcz Brona – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Mokry Stawek – Przełęcz Krowiarki


Inne szlaki na Babią Górę

Wejście na Babią od strony Markowych Szczawin dobrze pokazuje, że ten masyw da się przejść na kilka zupełnie różnych sposobów. Raz wychodzi z tego dłuższa, bardziej urozmaicona pętla, innym razem szybki strzał na szczyt albo wariant, który od początku stawia na bardziej strome podejście.

Gdy liczy się prostszy plan i krótszy czas w terenie, dobrze wypada najkrótszy szlak z Krowiarek. To bardziej bezpośredni wariant, bez schroniska i bez pętli, więc pasuje wtedy, kiedy chodzi po prostu o konkretne wyjście na Diablak i powrót tą samą drogą.

Trochę inny klimat ma pętla przez Perć Przyrodników, gdzie zanim wyjdzie się na otwarty grzbiet, jest jeszcze leśny odcinek z własnym rytmem i spokojniejszym budowaniem podejścia. To dobra opcja dla tych, którzy wolą, gdy trasa rozwija się stopniowo i nie pokazuje wszystkiego od razu.

Jest też szlak przez Perć Akademików, czyli propozycja dla osób, które wolą bardziej strome i wyraźniejsze wejście niż klasyczny czerwony szlak. Ten układ łączy odpoczynek przy Markowych Szczawinach z mocniejszym akcentem na podejściu, więc całość ma trochę bardziej górski pazur.


Babia-Góra z Przełęczy Krowiarki przez Markowe Szczawiny (FAQ)

Gdzie zaparkować na start tej pętli z Przełęczy Krowiarki?

Najwygodniej zostawić auto na parkingu przy Polanie Krowiarki (Przełęcz Lipnicka) – dokładnie tam, gdzie zaczynają się szlaki do Babiogórskiego Parku Narodowego. Opłata działa prosto: 15 zł za pierwszą godzinę, 5 zł za każdą kolejną, a po przekroczeniu 5 godzin wchodzi stawka dobowa 30 zł, więc przy tej pętli praktycznie zawsze liczysz się z opłatą dobową. W sezonie miejsca znikają szybko, więc warto być wcześnie rano.

Czy ta trasa (Krowiarki – Sokolica – Kępa – Gówniak – Diablak – Markowe Szczawiny – Mokry Stawek – Krowiarki) jest odpowiednia dla początkujących?

To nie jest szlak techniczny, bo na opisanej pętli nie ma łańcuchów ani wspinaczkowych „przepinek”, ale kondycyjnie potrafi dać w kość. Masz ok. 13,9 km i około 867 m podejść, a do tego długi odcinek idziesz otwartym grzbietem, gdzie wiatr i chłód potrafią zmienić odczucie trudności. Jeśli ktoś dopiero zaczyna, da radę pod warunkiem dobrej formy, wczesnego startu i rozsądnego tempa z przerwami.

Czy ten wariant nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Rodzinnie to ma sens głównie dla dzieci, które już chodzą po górach i potrafią iść kilka godzin bez marudzenia – to wycieczka „na cały dzień”, a nie krótki spacer. Najbardziej wymagający jest odcinek granią na Diablak: bywa wietrznie, a przy słabej pogodzie ekspozycja na warunki męczy bardziej niż same metry przewyższenia. Z maluchami w nosidle jest to realne tylko dla doświadczonych rodziców i przy bardzo stabilnej pogodzie, bo tempo na grzbiecie i przy zejściu do schroniska zwykle spada.

Czy na trasie jest schronisko i gdzie wypada przerwa „z sensem”?

Tak – na pętli schodzisz do Schroniska PTTK Markowe Szczawiny i to jest najlepsze miejsce na dłuższy odpoczynek, posiłek i uzupełnienie płynów. Lokalizacja jest idealna, bo schronisko wypada po zejściu z rejonu Diablaka i Przełęczy Brona, czyli dokładnie wtedy, gdy większość osób czuje, że „należy się nagroda”. Potem wracasz już bardziej „uspokojonym” odcinkiem, zahaczając jeszcze o Mokry Stawek.

Czy można przejść tę pętlę z psem?

Nie – ta trasa biegnie przez teren Babiogórskiego Parku Narodowego, gdzie obowiązuje zakaz wprowadzania psów (z wyjątkiem jednego wskazanego odcinka, który nie dotyczy tej pętli). Jeśli zależy Ci na Babiej z psem, trzeba planować wariant od strony słowackiej poza zakazem parku po polskiej stronie.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie (konkretnie na tej pętli)?

Pierwsze mocne „wow” zwykle wpada na Sokolicy, bo masz tam wyjście w otwartą przestrzeń i charakterystyczny taras nad urwiskiem. Potem grzbietowo przez Kępę i Gówniak robi się coraz bardziej panoramicznie, a na Diablaku w dobry dzień widzisz szeroko Tatry, Podhale i pasma Beskidów – to jeden z tych szczytów, gdzie naprawdę czuć „dach” okolicy. Po zejściu w stronę Markowych Szczawin klimat zmienia się na bardziej leśny i regeneracyjny, a Mokry Stawek jest fajnym, krótkim przystankiem na domknięciu pętli.

Kiedy najlepiej iść tę trasę (sezon i pogoda), żeby była „najpiękniejsza”, a nie „najcięższa”?

Najlepsze warunki na tę pętlę są od późnej wiosny do jesieni, kiedy grzbiet jest bez oblodzeń, a dzień jest na tyle długi, że nie gonisz z czasem. Najładniej bywa przy stabilnym wyżu: dobra widoczność, umiarkowany wiatr i brak burz – na otwartej grani różnica między „super” a „męczarnia” potrafi zrobić się w godzinę. Jeśli celujesz w najlepsze kadry i mniejszy tłum, startuj wcześnie rano; jesienią częściej trafiają się przejrzyste panoramy, ale trzeba liczyć się z zimnem i wiatrem na szczycie.


- Reklama -

Sprawdź także

Babia Góra: szlak na Diablaka przez Perć Przyrodników

Szlak na Babią Górę przez Perć Przyrodników

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 16.0KM SUMA WZNIESIEŃ 907m CZAS PRZEJSCIA 6:00h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1725m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★☆☆ Opis Szlaku Jeśli szukasz wycieczki, która daje i konkretne podejście, i fajne „coś się dzieje” po drodze, to ta...
Babia Góra: szlak na Diablak przez Małą Babią Górę (Cyl)

Szlak na Babią Górę przez Małą Babią Górę (Cyl)

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 17.6KM SUMA WZNIESIEŃ 1201m CZAS PRZEJSCIA 6:50h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1725m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★★☆ Opis szlaku Babia Góra nie bez powodu ma tyle ksywek i legend dookoła siebie. To najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego...
Szlak na Wielką Rycerzową z Rycerki przez Przełęcz Przegibek

Szlak na Wielką Rycerzową z Rycerki przez Przełęcz Przegibek

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 13.4KM SUMA WZNIESIEŃ 782m CZAS PRZEJSCIA 4:30h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1226m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★☆☆ Opis szlaku Są takie trasy, które robią robotę bez wielkich fanfar: trochę lasu, trochę grzbietu, dwa schroniska po drodze...
Perć Akademików: szlak na Diablaka z Zawoi Markowej

Szlak na Babią Górę przez Perć Akademików z Zawoi Markowej

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 12.2KM SUMA WZNIESIEŃ 1007m CZAS PRZEJSCIA 5:20h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Żywiecki SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1725m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★★☆ Percią Akademików na Babią Górę z Zawoi Markowej – pętla na Diablak Jeśli ktoś lubi górską pętlę z konkretnym...