Maja Chwalińska rozbiła rywalkę w Singapurze. Straciła tylko jednego gema i awansowała do ćwierćfinału

beskidinfo beskidinfoBeskidInfo.pl
Opublikowano:

Maja Chwalińska znakomicie rozpoczęła azjatycką część sezonu. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała odniosła drugie zwycięstwo w turnieju WTA 500 w Singapurze i zameldowała się w ćwierćfinale. Jej środowy występ był wyjątkowo jednostronny, a Polka potrzebowała niespełna godziny, aby wyeliminować kolejną rywalkę.

Maja Chwalińska zdominowała mecz w Singapurze

Rywalką rozstawionej z numerem 5 Mai Chwalińskiej w drugiej rundzie Singapore Tennis Open była Oleksandra Oliynykova. Ukrainka przystępowała do spotkania jako 47. zawodniczka światowego rankingu, podczas gdy Polka zajmowała 25. miejsce w zestawieniu WTA.

Od pierwszych wymian przewaga Chwalińskiej była bardzo wyraźna. Polka całkowicie kontrolowała otwierającą partię i wygrała ją 6:0. W całym pierwszym secie straciła zaledwie osiem punktów. Oliynykova nie była w stanie znaleźć sposobu na regularną i precyzyjną grę 24-letniej tenisistki.

W drugim secie obraz spotkania nie uległ większej zmianie. Ukrainka zdołała zapisać na swoim koncie tylko jednego gema, a Chwalińska zwyciężyła 6:1. Cały pojedynek zakończył się po zaledwie 59 minutach.

Statystyki dobrze pokazują skalę przewagi Polki. Chwalińska wykorzystała sześć z ośmiu okazji na przełamanie serwisu przeciwniczki. Sama dała rywalce tylko jedną szansę na breaka. W całym spotkaniu zanotowała 10 kończących uderzeń i zaledwie siedem niewymuszonych błędów. Oliynykova popełniła ich aż 33. Łącznie Chwalińska straciła w dwóch setach tylko 20 punktów.

Dla zawodniczki BKT Advantage było to już drugie przekonujące zwycięstwo w Singapurze. W pierwszej rundzie pokonała reprezentantkę Słowacji Rebeccę Sramkovą 6:4, 6:2. Tym samym Chwalińska awansowała do najlepszej ósemki turnieju bez straty seta.

Ćwierćfinał w Singapurze jest trzecim w karierze Chwalińskiej osiągniętym w głównym cyklu WTA. W 2026 roku Polka znalazła się również w najlepszej ósemce turnieju w Klużu-Napoce, a największy sukces odniosła podczas Roland Garros, gdzie po przejściu kwalifikacji dotarła aż do finału.

W ćwierćfinale czeka Elise Mertens

Kolejną rywalką Chwalińskiej będzie rozstawiona z numerem 4 Elise Mertens. Belgijka awansowała do ćwierćfinału bez konieczności rozgrywania meczu drugiej rundy. Barbora Krejčíková wycofała się z turnieju z powodu urazu dolnej części pleców.

Będzie to kolejny pojedynek Chwalińskiej z Mertens w tym sezonie. Tenisistki spotkały się już podczas Roland Garros. Wówczas Polka pokonała Belgijkę w dwóch setach i kontynuowała swój historyczny marsz do finału paryskiego turnieju.

Mertens jest jednocześnie obrończynią tytułu w Singapurze. W poprzedniej edycji wygrała finał z Ann Li 6:1, 6:4. Tegoroczna impreza ma rangę WTA 500, a ćwierćfinały zaplanowano na piątek, 25 września.

Chwalińska przystąpi do tego spotkania po dwóch bardzo pewnych zwycięstwach. W Singapurze wygrała dotychczas cztery sety, a w środowym pojedynku z Oliynykovą rozegrała jeden z najbardziej jednostronnych meczów podczas swojej tegorocznej rywalizacji w głównym cyklu WTA.