Maja Chwalińska świetnie zaczęła turniej w Singapurze. Polka potrzebowała dwóch setów, by awansować

beskidinfo beskidinfoBeskidInfo.pl
Opublikowano:

Maja Chwalińska udanie rozpoczęła rywalizację w turnieju WTA 500 w Singapurze. Związana z BKT Advantage Bielsko-Biała tenisistka pokonała w pierwszej rundzie Słowaczkę Rebeccę Šramkovą 6:4, 6:2. Polka była skuteczniejsza w najważniejszych momentach spotkania i po dwóch setach zapewniła sobie miejsce w kolejnej rundzie.

Maja Chwalińska wygrywa pierwszy mecz w Singapurze

Chwalińska przystąpiła do turnieju jako zawodniczka rozstawiona z numerem piątym. Jej pierwszą przeciwniczką była Rebecca Šramková, która otrzymała dziką kartę. Spotkanie rozegrano w poniedziałek, 21 września, na twardej nawierzchni w ramach pierwszej rundy Singapore Tennis Open.

Polka szybko wypracowała sobie przewagę w pierwszym secie i prowadziła już 5:2. Słowaczka zdołała jeszcze zmniejszyć stratę i utrudnić Chwalińskiej zamknięcie partii, jednak końcówka należała do reprezentantki Polski. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:4.

W drugiej partii Chwalińska przejęła większą kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 3:2. Po szerokim serwisie Šramkovej Polka zdołała odbić piłkę z bardzo dużą rotacją wsteczną. Ta spadła tuż za siatką, a następnie odbiła się z powrotem na stronę Chwalińskiej, przez co rywalka nie miała możliwości wykonania kolejnego uderzenia. Akcja dała Polce break pointy, a chwilę później doszło do przełamania.

Od prowadzenia 4:2 Chwalińska nie oddała już przeciwniczce żadnego gema. Wygrała drugiego seta 6:2 i zakończyła mecz w dwóch partiach.

Statystyki również pokazują przewagę Polki w kluczowych elementach. Chwalińska wykorzystała cztery z sześciu okazji na przełamanie serwisu rywalki, natomiast Šramková zamieniła na przełamanie tylko jedną z pięciu szans. Polka wygrała także 69 proc. punktów po swoim pierwszym podaniu.

Po spotkaniu Chwalińska podkreślała, że cieszy ją przede wszystkim udane rozpoczęcie turnieju. Zwróciła uwagę, że pierwsze mecze w zawodach zawsze stanowią wymagający etap, a każde zwycięstwo ma znaczenie.

Polka pozna kolejną rywalkę po meczu Wolff – Oliynykova

Zwycięstwo nad Šramkovą oznacza awans Chwalińskiej do drugiej rundy turnieju w Singapurze. Jej następną przeciwniczką będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Amerykanką Vivian Wolff a Ukrainką Oleksandrą Oliynykovą. Ich spotkanie pierwszej rundy zaplanowano na 22 września.

Dla Chwalińskiej turniej w Singapurze jest jednocześnie początkiem pierwszej w jej karierze azjatyckiej części sezonu w głównym cyklu WTA. Zwycięstwo ma dodatkowe znaczenie po trudniejszym okresie następującym po jej historycznym występie w Roland Garros, gdzie w czerwcu dotarła aż do finału. Od zakończenia paryskiego turnieju wygrane przychodziły jej znacznie trudniej, a podczas Wimbledonu zmagała się również z urazem kostki.

Singapore Tennis Open ma rangę WTA 500 i jest jednym z pierwszych ważnych turniejów azjatyckiej części sezonu. W obsadzie znalazły się m.in. Mirra Andreeva, Amanda Anisimova, Elise Mertens, Barbora Krejčíková, Maria Sakkari czy Alexandra Eala.