Kolejne ostrzeżenie przed niedźwiedziem. W Beskidach takie spotkania nie są już niczym niezwykłym

Po słowackiej stronie pogranicza pojawił się kolejny komunikat o niedźwiedziu. Zwierzę widziano w rejonie miejscowości Čierne, niedaleko tras prowadzących w stronę trójstyku granic Polski, Słowacji i Czech. Trzeba jednak pamiętać o jednej ważnej rzeczy: niedźwiedź nie stoi w miejscu. To, że został zauważony w konkretnej lokalizacji, nie oznacza, że nadal tam przebywa. Mógł już przejść dalej, również w stronę innych dolin i leśnych dróg. Sam komunikat jest więc nie tyle powodem do paniki, ile przypomnieniem, że Beskidy cały czas są domem kilku niedźwiedzi i w takich rejonach trzeba wiedzieć, jak się zachować.

Niedźwiedź przy trójstyku. Ostrzeżenie dotyczy popularnej okolicy

Ostrzeżenie pojawiło się w słowackiej miejscowości Čierne, położonej blisko polsko-słowacko-czeskiego pogranicza. Niedźwiedź został zauważony w rejonie potoku Gorilov, przy skrzyżowaniu trasy rowerowej pod mostem Valy oraz dróg prowadzących w stronę Hrčavy i trójstyku granic. W komunikacie zaznaczono, że zwierzę nie wykazywało oznak płochliwości, dlatego mieszkańców i turystów poproszono o większą ostrożność. Szczególnie podkreślono, aby nie puszczać psów luzem i mieć je cały czas pod kontrolą.

To informacja dla osób, które wybierają się w okolice Jaworzynki, Zwardonia, Hrčavy, Čiernego albo samego trójstyku. Nie należy jej jednak rozumieć tak, że zagrożenie dotyczy wyłącznie jednego punktu na mapie. Niedźwiedzie przemieszczają się na duże odległości, a dorosłe samce mogą użytkować bardzo rozległe areały. W Beskidzie Żywieckim potwierdzano obecność pojedynczych osobników, które zimują, przemieszczają się i czasem się rozmnażają.

Dlatego ostrzeżenie z Čiernego ma szerszy sens. Chodzi o przypomnienie, że niedźwiedź może pojawić się nie tylko głęboko w lesie, ale też przy trasie rowerowej, drodze leśnej, potoku, polanie czy w pobliżu uczęszczanych przejść. Dla człowieka to może być zaskoczenie, dla zwierzęcia to po prostu element terenu, po którym się porusza.

Beskid Żywiecki jest stałą ostoją tego gatunku. Fotopułapki Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” regularnie rejestrowały tam zarówno samce, samice, jak i młode niedźwiedzie. To oznacza, że nie mówimy o przypadkowym „gościu”, który raz na jakiś czas zabłądził w nasze strony, ale o zwierzętach stale obecnych w tej części Karpat.

W praktyce oznacza to jedno: kolejne ostrzeżenia przed niedźwiedziem mogą się pojawiać i nie powinny być traktowane jak sensacja. To raczej element życia w górskim regionie, w którym lasy, doliny i przygraniczne przejścia są wykorzystywane nie tylko przez turystów, rowerzystów i mieszkańców, ale też przez dzikie zwierzęta.

Co robić, gdy w okolicy może być niedźwiedź?

Najważniejsza zasada brzmi: nie zaskakiwać zwierzęcia i nie skracać dystansu. Niedźwiedź zwykle unika człowieka, ale może zareagować gwałtownie, jeśli poczuje się zagrożony, zostanie nagle zaskoczony albo człowiek znajdzie się zbyt blisko młodych. Dlatego w lesie najlepiej poruszać się wyznaczonymi drogami i szlakami, a w mniej uczęszczanych miejscach nie iść zupełnie bezszelestnie. Normalna rozmowa wystarczy, by zwierzę miało szansę wcześniej zejść z drogi.

Jeśli niedźwiedź zostanie zauważony z daleka, nie należy do niego podchodzić, nagrywać go z bliska ani próbować robić zdjęć. To nie jest atrakcja turystyczna. Najrozsądniej spokojnie się wycofać, bez krzyku, biegu i gwałtownych ruchów. Ucieczka może sprowokować zwierzę do reakcji, nawet jeśli wcześniej nie było agresywne.

Szczególnie ważne jest pilnowanie psów. Pies spuszczony ze smyczy może pobiec za tropem, podejść zbyt blisko niedźwiedzia albo sprowokować sytuację, która później przeniesie się na właściciela. Właśnie dlatego w komunikacie z Čiernego mocno podkreślono, aby podczas spacerów nie puszczać psów luzem.

Nie wolno też zostawiać resztek jedzenia, wyrzucać odpadków przy trasach ani dokarmiać dzikich zwierząt. Zapach jedzenia może przyciągać niedźwiedzie w miejsca odwiedzane przez ludzi. To jeden z najgorszych scenariuszy, bo zwierzę zaczyna kojarzyć człowieka z łatwym dostępem do pożywienia.

Jeżeli ktoś zauważy świeże tropy, odchody albo inne ślady obecności niedźwiedzia, nie powinien iść dalej „sprawdzić”, gdzie zwierzę poszło. W takiej sytuacji najlepiej zmienić kierunek marszu i spokojnie opuścić teren. Dotyczy to szczególnie gęstych młodników, zarośli, jarów i miejsc przy potokach, gdzie widoczność jest ograniczona.

Największej ostrożności wymaga spotkanie z młodym niedźwiedziem. Nie wolno się do niego zbliżać. Matka może znajdować się w pobliżu, nawet jeśli jej nie widać. Wejście między niedźwiedzicę a młode to jedna z najbardziej niebezpiecznych sytuacji w terenie.

- Reklama -spot_img

Podobne Artykuły

Strażacy z Bielska-Białej ogolili głowy dla dzieci. Tak wsparli akcję Łatwoganga,...

0
Strażacy z OSP Komorowice Śląskie dołączyli do ogólnopolskiej akcji Łatwoganga i zrobili to w bardzo wymowny sposób. Druhowie nagrali film, na którym podjeżdżają pod...
Planowane przerwy w dostawie prądu. Tauron zapowiada wyłączenia na kolejne dni

Planowane przerwy w dostawie prądu. Tauron zapowiada wyłączenia na kolejne dni

0
Mieszkańców Bielska-Białej oraz powiatów bielskiego i żywieckiego czekają kilkugodzinne przerwy w dostawie prądu. Tauron Dystrybucja poinformował o planowanych wyłączeniach energii elektrycznej, które są związane...

18-letni Robert z Żywca nagrał piosenkę i rzucił wyzwanie. Chodzi o...

0
Robert Cyryl Mizia, rozpoczął własną akcję charytatywną pod nazwą cool12challenge. 18-latek uczący się w Żywcu chce wykorzystać swoje zasięgi w mediach społecznościowych, aby zachęcić...
Lucas Filipkowski dotarł Wigry 3 pod Himalaje. Przed nim Everest i Lhotse bez tlenu i szerpów

Łukasz Filipkowski dotarł Wigry 3 pod Himalaje. Przed nim Everest i...

0
Łukasz Filipkowski z Czechowic-Dziedzic realizuje wyprawę, która już teraz przyciąga uwagę nie tylko skalą, ale też formą. W drogę pod Mount Everest i Lhotse...