TRASA: Brenna – Trzy Kopce Wiślańskie – Brenna
DŁUGOŚĆ TRASY: 7.8km
SUMA WZNIESIEŃ: 331m
CZAS WYPRAWY: 2:30
Wędrówka z Brennej Leśnicy na Trzy Kopce Wiślańskie to propozycja, która dobrze łączy beskidzki „spacer z celem” z przyjemnym planem na pół dnia. Start wypada w Brennej, przy leśniczówce w przysiółku Leśnica, skąd trasa prowadzi przede wszystkim znakami szlaku zielonego. Głównym celem wyjścia jest szczyt Trzy Kopce Wiślańskie w Beskidzie Śląskim (w Paśmie Równicy), a dodatkową atrakcją na grani jest Telesforówka.
Całość – zgodnie z przebiegiem tej pętli – zamyka się orientacyjnie w około 2 godziny 30 minut. To wariant, który pozwala odetchnąć górskim rytmem bez konieczności planowania długiego dnia w terenie, a jednocześnie daje satysfakcję wejścia na rozpoznawalny beskidzki szczyt.
Trasa od początku stawia na prostą logikę: zielone znaki wyprowadzają z Brennej Leśnicy w kierunku grzbietu, prowadząc do węzła szlaków Pod Trzema Kopcami. Już sama nazwa tego miejsca dobrze podpowiada, że cel jest blisko – to punkt, w którym łatwo złapać właściwy kierunek na szczyt. Dalej pojawia się krótki odcinek wspólny niebieskiego i zielonego szlaku, który doprowadza na Trzy Kopce Wiślańskie. To szczyt, którego nazwa nawiązuje do miejsca styku granic trzech miejscowości: Brennej, Wisły i Ustronia – w okolicy funkcjonuje ta tradycja „kopców” jako znaków granicznych, co dodaje temu miejscu odrobiny lokalnej historii i sprawia, że wejście nie kończy się wyłącznie na „zaliczeniu punktu na mapie”.
Po osiągnięciu wierzchołka wędrówka może zostać urozmaicona krótkim podejściem i zejściem żółtym szlakiem w stronę Telesforówki. To działający, prywatny obiekt turystyczny z bufetem, kojarzony w tym rejonie jako popularny przystanek na grani – na trasie zaznacza się jako osobny punkt i często stanowi naturalny „bonus” do wejścia na Trzy Kopce. Po odwiedzeniu Telesforówki szlak wraca na Trzy Kopce Wiślańskie, a następnie – odcinkiem wspólnym niebieskim/zielonym do „Pod Trzema Kopcami” – ponownie przejmuje prowadzenie zielony.
To propozycja szczególnie sensowna dla turystów weekendowych, osób, które chcą przejść krótszą górską pętlę bez rozciągania planu do całodziennej wyprawy, a także dla rodzin z dziećmi (zwłaszcza szkolnymi) i początkujących, którzy wolą wyraźny cel wędrówki i czytelną sieć znakowanych szlaków. Ten wariant jest w sieci opisywany jako często wybierany i „rodzinny” – pasuje więc do spokojnego tempa, przerw po drodze i wejścia w beskidzki klimat bez presji na długie kilometry.
Ponieważ start i meta wypadają w tym samym miejscu, powrót odbywa się tą samą trasą (z krótkim odbiciem do Telesforówki i z powrotem na szczyt), co ułatwia logistykę i pozwala skupić się na samej wędrówce, a nie na kombinowaniu z dojazdami.

