Podczas prac rozbiórkowych w Czechowicach-Dziedzicach robotnicy natrafili na ludzkie zwłoki w zaawansowanym stanie rozkładu. Na miejscu pracują policjanci i specjaliści, którzy próbują ustalić tożsamość zmarłej osoby oraz okoliczności jej śmierci. Odkrycie rodzi wiele pytań, na które odpowiedzi mogą przynieść dopiero szczegółowe badania.
Robotnicy znaleźli zwłoki podczas rozbiórki opuszczonego budynku
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, przy ulicy Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach. Pracownicy ekipy budowlanej prowadzili rozbiórkę opuszczonego budynku gospodarczego. W trakcie wykonywania robót natrafili na ludzkie zwłoki.
Na miejsce skierowano policjantów oraz techników kryminalistyki, którzy rozpoczęli czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności odkrycia.
Jak informuje TVP3 Katowice, ciało znajduje się w tak zaawansowanym stanie rozkładu, że na obecnym etapie nie można określić nawet płci zmarłej osoby.
Konieczne będą badania DNA. Kim była zmarła osoba?
Według informacji przekazanych przez TVP3 Katowice ustalenie tożsamości będzie wymagało przeprowadzenia badań genetycznych. W czynnościach na miejscu uczestniczy również antropolog sądowy, którego ustalenia mogą pomóc w identyfikacji szczątków.
Dotychczas nie podano, jak długo ciało znajdowało się na terenie opuszczonej posesji. Nie są również znane przyczyna śmierci ani okoliczności, w jakich zwłoki znalazły się w budynku.
Odkrycie przywołuje także pytania o los Karoliny Wróbel, która zaginęła w Czechowicach-Dziedzicach 3 stycznia 2025 roku. Jej zaginięcie do dziś pozostaje niewyjaśnione, dlatego pojawiają się przypuszczenia o możliwym związku obu spraw. Nie ma jednak żadnego potwierdzenia, że odnalezione zwłoki należą do poszukiwanej kobiety.
Ustalenie tożsamości zmarłej osoby będzie jednym z najważniejszych elementów dalszych czynności prowadzonych przez służby.











