W środę rano w centrum Milówki doszło do tragicznego zdarzenia. U 68-letniego mężczyzny nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Na miejscu prowadzono intensywne działania ratunkowe, w których wykorzystano również defibrylator AED przyniesiony ze starej remizy strażackiej. Niestety, pomimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.

Nagłe zatrzymanie krążenia na ulicy Jagiellońskiej

Do zdarzenia doszło 28 października 2026 roku na ulicy Jagiellońskiej w Milówce. 68-letni mężczyzna stracił przytomność, a u poszkodowanego doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Około godz. 8 do interwencji zadysponowano strażaków, którzy wsparli działania zespołu ratownictwa medycznego z Węgierskiej Górki oraz druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Milówce.

Na miejscu prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo wysiłków osób udzielających pomocy nie udało się przywrócić funkcji życiowych 68-latka. Mężczyzna zmarł.

Podczas akcji wykorzystano AED ze starej remizy

Szczególną uwagę strażaków zwróciła reakcja osób, które przyniosły na miejsce zdarzenia defibrylator AED ze starej remizy strażackiej w Milówce. Urządzenie zostało wykorzystane podczas działań ratunkowych.

Druhowie podkreślili, że była to właściwa reakcja w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Docenili inicjatywę osób, które nie pozostały obojętne i zdecydowały się wykorzystać dostępny sprzęt ratowniczy.

Automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED) analizuje rytm serca poszkodowanego i w razie potrzeby umożliwia wykonanie defibrylacji. Urządzenie prowadzi użytkownika przez kolejne czynności za pomocą komunikatów głosowych, dlatego mogą z niego korzystać również osoby bez przygotowania medycznego.

W przypadku nagłego zatrzymania krążenia kluczowe znaczenie ma natychmiastowe wezwanie pomocy, rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej oraz możliwie szybkie zastosowanie AED. Każda minuta bez podjęcia odpowiednich działań zmniejsza szanse poszkodowanego na przeżycie.