We wrześniu 2026 roku mija 120 lat od oficjalnego otwarcia schroniska na Markowych Szczawinach. Obiekt uruchomiony 15 września 1906 roku był pierwszym polskim schroniskiem w Beskidach Zachodnich, a jego powstanie wiązało się z działalnością Hugona Zapałowicza, rozwojem znakowanych szlaków oraz rywalizacją polskich i niemieckich organizacji turystycznych. Przez kolejne dekady niewielki drewniany budynek był rozbudowywany, przetrwał dwie wojny światowe, służył turystom, żołnierzom i partyzantom, a ostatecznie został zastąpiony nowym schroniskiem. Jubileusz przypomina więc nie tylko dzieje jednego obiektu, lecz także 120 lat zorganizowanej turystyki pod Babią Górą.
Schronisko, które miało wzmocnić polską obecność pod Babią Górą
Na początku XX wieku turystyka w Beskidach Zachodnich rozwijała się w warunkach wyraźnej konkurencji między polskimi i niemieckimi organizacjami. Dużą aktywność prowadził Beskidenverein, niemieckie stowarzyszenie turystyczne działające z Bielska. Organizacja budowała schroniska, znakowała trasy i wydawała materiały krajoznawcze. W 1905 roku uruchomiła własne schronisko niedaleko szczytu Babiej Góry. Dla polskich działaczy stało się to sygnałem, że potrzebny jest obiekt reprezentujący polskie środowisko turystyczne.
Działkę na polanie Markowe Szczawiny Beskidenverein próbował kupić już w 1902 roku. Plany te udaremniło zaangażowanie Hugona Zapałowicza i Wawrzyńca Szkolnika, jednego z najbardziej znanych mieszkańców Zawoi, nazywanego później „babiogórskim Sabałą”. Zapałowicz przekonał współwłaścicieli polany, aby nie sprzedawali gruntu niemieckiej organizacji. Kilka lat później sam doprowadził do zakupu parceli przeznaczonej pod polskie schronisko.
Nazwa Markowe Szczawiny ma starsze, pasterskie pochodzenie. Pierwszy człon wiązany jest z dawnym właścicielem polany, Markiem z Zawoi. Określenie „szczawiny” odnosiło się natomiast do miejsc porośniętych szczawiem alpejskim. Roślina pojawiała się szczególnie licznie w sąsiedztwie dawnych koszar i szałasów, gdzie przez lata gromadziły się związki azotu pozostawiane przez wypasane owce. Zanim powstało schronisko, polana była miejscem odpoczynku oraz punktem przecięcia dróg prowadzących przez północne stoki Babiej Góry.

Hugo Zapałowicz i budowa zakończona w ciągu jednego lata
Hugo Zapałowicz był prawnikiem, botanikiem, podróżnikiem i badaczem Karpat. Prowadził badania nad roślinnością Babiej Góry, poznawał również Alpy, Karpaty Wschodnie i Andy. Po osiedleniu się w Zawoi zaangażował się w działalność Towarzystwa Tatrzańskiego. W 1906 roku objął funkcję prezesa Oddziału Babiogórskiego i uczynił budowę schroniska jednym z najważniejszych zadań organizacji.
Plan inwestycji zatwierdzono 20 maja 1906 roku. Na budowę przeznaczono około 2 tysięcy koron austriackich, a Towarzystwo Tatrzańskie przyznało oddziałowi dotację i pożyczkę. Parcelę o powierzchni 616 metrów kwadratowych nabyto od współwłaścicieli polany za 180 koron. Prace ciesielskie powierzono Klemensowi Trybale z Zawoi. Drewno po obniżonej cenie udostępniła Dyrekcja Dóbr Żywieckich, natomiast część wyposażenia dostarczył Edward Wolski, prowadzący sklep w Zawoi.
Pierwsze schronisko miało 10 metrów długości i 7 metrów szerokości. Od frontu znajdowała się kryta weranda, a wewnątrz urządzono jadalnię, kuchnię, dwa pokoje sypialne, przedsionek, piwnicę i strych. Do dyspozycji było początkowo osiem łóżek – pięć w izbie przeznaczonej dla mężczyzn i trzy w pokoju dla kobiet. Budynek oddano do użytku 10 sierpnia 1906 roku, a oficjalne otwarcie i poświęcenie odbyło się 15 września. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 2100 koron i 83 halerze.
Pierwsze polskie schronisko w Beskidach Zachodnich szybko stało się za małe
Jeszcze przed oficjalnym otwarciem okazało się, że lokalizacja została wybrana właściwie. W ciągu pierwszego miesiąca funkcjonowania przez budynek przewinęło się ponad sto osób. Pierwszym gospodarzem został Józef Gancarczyk z Zawoi. Schronisko było początkowo obiektem sezonowym, otwieranym od późnej wiosny do początku jesieni. W 1907 roku odwiedziło je około 700 osób, z których 285 skorzystało z noclegu. Oprócz łóżek dostępne były wieloosobowe prycze na strychu.
Budowa nie była odrębnym przedsięwzięciem, lecz częścią większego programu udostępniania Babiej Góry. W sąsiedztwie schroniska wyznakowano ponad 40 kilometrów tras. Rozwijana sieć połączeń prowadzących z Zawoi, Suchej i innych miejscowości sprawiła, że Markowe Szczawiny stały się ważnym węzłem turystycznym. Schronisko pełniło jednocześnie funkcję noclegową, organizacyjną i informacyjną.
Pierwsza wojna światowa przyniosła problemy z utrzymaniem obiektu, kradzieże wyposażenia i pogorszenie jego stanu technicznego. Mimo trudnych warunków schronisko nie zaprzestało całkowicie działalności i było w stanie pokrywać podstawowe koszty. Po zakończeniu wojny rozpoczęto naprawy. W 1920 roku Towarzystwo Tatrzańskie przyjęło nazwę Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, a dwa lata później przeprowadzono pierwszą większą rozbudowę budynku.

Międzywojenne rozbudowy zmieniły niewielką Chatę Zapałowicza
W latach 20. XX wieku pierwotna konstrukcja przestała odpowiadać rosnącej liczbie gości. Dobudowano dużą salę, odnowiono elewacje, zmieniono pokrycie dachowe i przygotowano kolejne pomieszczenia noclegowe. W 1925 roku, po następnej modernizacji, schronisku nadano imię Hugona Zapałowicza. W tym samym roku odwiedziło je ponad 3 tysiące turystów, co pokazuje skalę zmiany w porównaniu z pierwszym sezonem działalności.
Rok 1925 przyniósł także uruchomienie stacji meteorologicznej. Została wyposażona między innymi w termometr, higrometr, aneroid służący do pomiaru ciśnienia oraz przyrząd wskazujący kierunek wiatru. Schronisko po raz pierwszy udostępniono wówczas w sezonie zimowym. Dwa lata później wzmocniono fundamenty i urządzono pokoje mansardowe. Kolejne przebudowy prowadzono w latach 30., zwiększając liczbę miejsc noclegowych i poprawiając zaplecze gospodarcze.
W połowie lat 30. obiekt posiadał już ogrzewane sypialnie, salę zbiorową z piętrowymi pryczami, rozbudowany bufet i kuchnię z piecem umożliwiającym wypiek chleba. Wprowadzono wodociąg i kanalizację, poprawiono sanitariaty, a część werandy przekształcono w dodatkową jadalnię. W 1936 roku działało tam również pośrednictwo pocztowo-telekomunikacyjne. Niewielka chata z 1906 roku stawała się stopniowo rozbudowanym kompleksem, choć kolejne dobudówki zacierały jej pierwotną formę architektoniczną.
Wojna, partyzanci i próba spalenia schroniska
Pod koniec sierpnia 1939 roku w schronisku zakwaterowano pluton Korpusu Ochrony Pogranicza. Żołnierze patrolowali okolice Babiej Góry i przełęczy Brona. Pierwszego dnia wojny odparli niemiecki oddział zwiadowczy próbujący przedostać się przez przełęcz. Po rozpoczęciu okupacji sytuacja prawna obiektu różniła się od losów wielu innych beskidzkich schronisk, które zostały przejęte przez Beskidenverein.
Markowe Szczawiny znalazły się na terenie Generalnego Gubernatorstwa, dlatego budynku nie przekazano bielskiemu ani żywieckiemu oddziałowi niemieckiego stowarzyszenia. Schronisko podporządkowano administracji okupacyjnej w Krakowie. Gospodarzem pozostał Rudolf Wielgus. Obiekt obsługiwał ograniczony ruch turystyczny, ale pozostawał także miejscem kontaktów związanych z działalnością konspiracyjną. Pomagał w zaopatrywaniu oddziałów partyzanckich działających w masywie Babiej Góry.
W grudniu 1944 roku w schronisku doszło do starcia, w którym zginął partyzant Franciszek Stryszawski, używający pseudonimu „Słaby”. Niemcy podpalili budynek, lecz pożar ugasił wozak i zaopatrzeniowiec Leon Baraniec, podczas gdy Rudolf Wielgus próbował przekonać dowódcę oddziału do oszczędzenia obiektu. Okupacyjne władze nakazały następnie rozebranie schroniska i przeniesienie go do Zawoi. Wielgus celowo opóźniał wykonanie decyzji aż do końca stycznia 1945 roku, kiedy wojska niemieckie opuściły miejscowość. Dzięki temu budynek ocalał.

Powojenne schronisko, GOPR i pierwsze górskie muzeum w Polsce
Po wojnie schronisko wymagało uporządkowania, zabezpieczenia wyposażenia i przeprowadzenia remontów. W 1949 roku udzielono w nim 3037 noclegów, a w sąsiedztwie powstały drewniany budynek gospodarczy oraz pomieszczenie na opał. Po utworzeniu Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w 1950 roku obiekt został przejęty przez Oddział Babiogórski PTTK.
Położenie pod Babią Górą powodowało, że schronisko miało znaczenie większe niż zwykła baza noclegowa. Jego gospodarze przekazywali informacje o warunkach w masywie, pomagali zagubionym i poszkodowanym, a sąsiedni budynek służył ratownikom górskim. Od momentu utworzenia Babiogórskiego Parku Narodowego w 1954 roku rozwój infrastruktury musiał uwzględniać również wymagania związane z ochroną przyrody.
W 1966 roku, podczas obchodów 60-lecia schroniska, na Markowych Szczawinach otwarto Muzeum Turystyki Górskiej. Była to pierwsza placówka tego rodzaju w polskich górach. Jej inicjatorem był Edward Moskała, działacz PTTK, znakarz szlaków, fotograf i popularyzator historii turystyki. Niewielki budynek muzeum nawiązywał wyglądem do pierwotnej Chaty Zapałowicza. Gromadzono w nim dokumenty, dawne wyposażenie turystyczne, elementy oznakowania szlaków oraz pamiątki związane z Babią Górą.
Stary budynek nie wytrzymał kolejnych dziesięcioleci
W latach 70. stan schroniska był już poważnym problemem. Dokumenty techniczne wskazywały na uszkodzenia dachu, zawilgocenie, zużyte urządzenia kuchenne i zły stan części zaplecza. Modernizację utrudniały położenie w górach, koszty transportu oraz formalności związane z prowadzeniem inwestycji na terenie parku narodowego. Przez kilka lat trwały starania o doprowadzenie energii elektrycznej i budowę podziemnej linii zasilającej.
Oddzielnym zagadnieniem była gospodarka ściekowa. Nową oczyszczalnię przygotowano w połowie lat 90., adaptując dawny budynek kuchni turystycznej. Nie rozwiązywało to jednak podstawowego problemu, którym pozostawał stan samego schroniska. Pierwsze koncepcje zastąpienia wysłużonego obiektu pojawiły się już w latach 80. i na początku lat 90., ale nie zostały zrealizowane.
Dokumentację nowego budynku przygotowano ostatecznie w pierwszych latach XXI wieku. Pozwolenie na budowę wydano 27 marca 2006 roku. Podczas obchodów stulecia wmurowano kamień węgielny pod nowy obiekt, a wiosną 2007 roku rozpoczęła się rozbiórka starego schroniska. Po usunięciu późniejszych dobudówek odsłonięto fragmenty pierwotnej konstrukcji z 1906 roku, w tym stare belki i pozostawione na nich napisy.

Nowe schronisko zachowało ciągłość miejsca, lecz zmieniło jego architekturę
Budowa na wysokości 1180 metrów wymagała prowadzenia rozbudowanej operacji transportowej. Samochody terenowe wykonały ponad 2,5 tysiąca kursów, przewożąc około 2,9 tysiąca ton materiałów. W górę transportowano cegły, pustaki, stal oraz wyposażenie, a w drodze powrotnej usuwano odpady gromadzone w sąsiedztwie starego schroniska przez kolejne dziesięciolecia.
Nowy budynek otrzymał ponad tysiąc metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Zaprojektowano go jako znacznie większy i nowocześniejszy obiekt, odpowiadający współczesnym wymaganiom technicznym, sanitarnym i przeciwpożarowym. Jego forma zachowała elementy charakterystyczne dla zabudowy górskiej, między innymi rozległy, stromy dach i kamienną partię przyziemia, lecz skala budynku wyraźnie różni się od dawnej Chaty Zapałowicza.
Pozwolenie na użytkowanie wydano 23 października 2009 roku, natomiast uroczyste przekazanie obiektu i jego symboliczne ponowne otwarcie odbyło się 25 kwietnia 2010 roku. W 2011 roku ekspozycję poświęconą historii turystyki przeniesiono do wyremontowanej dawnej goprówki. Zachowane dokumenty, wyposażenie i elementy starego schroniska pozwoliły utrzymać materialną więź między obiektem z początku XX wieku a współczesnym kompleksem.
Jubileusz 120-lecia przypomina ludzi, którzy tworzyli Markowe Szczawiny
Historia schroniska nie ogranicza się do kolejnych etapów budowy. Tworzyli ją działacze Towarzystwa Tatrzańskiego i PTTK, mieszkańcy Zawoi, cieśle, gospodarze, wozacy, przewodnicy, ratownicy, meteorolodzy i znakarze szlaków. Bez ich pracy obiekt położony wysoko na północnym stoku Babiej Góry nie mógłby funkcjonować przez kolejne dekady.
Szczególne miejsce zajmuje w tej historii Hugo Zapałowicz. Nie tylko doprowadził do powstania schroniska, ale również uczestniczył w budowaniu polskiej sieci turystycznej w Beskidach Zachodnich. Łączył działalność organizacyjną z badaniami botanicznymi i geograficznymi. Schronisko noszące jego imię stało się najtrwalszym elementem jego dziedzictwa pod Babią Górą.
Obchody 120-lecia zaplanowane na 12 i 13 września 2026 roku obejmują wydarzenia poświęcone Zapałowiczowi, historii obiektu oraz rozwojowi turystyki babiogórskiej. Ich termin przypada bezpośrednio przed rocznicą uroczystego otwarcia z 15 września 1906 roku. Jubileusz dotyczy ciągłości schroniska jako instytucji i miejsca, ponieważ obecny budynek ma kilkanaście lat, ale tradycja udzielania schronienia na Markowych Szczawinach trwa już od 120 lat.
Źródła
Jerzy Kapłon, „Markowe Szczawiny. Schronisko PTTK im. Hugona Zapałowicza”, Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK
Babiogórski Park Narodowy – „Schronisko PTTK Markowe Szczawiny”
Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK – „Ośrodki Historii Turystyki Górskiej”
Szlaki Turystyczne Małopolski PTTK – „Babiogórski Ośrodek Historii Turystyki Górskiej”
Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego – „Muzeum Turystyki Górskiej na Markowych Szczawinach w Zawoi”
Polskie Radio 24 – „Hugo Zapałowicz. Prawnik, botanik i obieżyświat”
THE LOOP – „Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach”




