Maja Chwalińska po historycznym występie w Rolandzie Garrosie wróciła do Bielska-Białej, gdzie przygotowuje się do kolejnego wielkoszlemowego startu. Już w poniedziałek tenisistka poleci do Londynu, a tydzień później rozpocznie rywalizację w Wimbledonie. W Beskidzkim Klubie Tenisowym Advantage odbyło się wyjątkowe spotkanie z udziałem ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, władz miasta, działaczy oraz kibiców.
Maja Chwalińska znów trenuje w Bielsku-Białej
Ostatnie tygodnie były dla Mai Chwalińskiej przełomowe. Polska tenisistka na początku czerwca została pierwszą kwalifikantką w historii, która awansowała do finału Rolanda Garrosa. Od 18 maja rozegrała w Paryżu dziesięć spotkań, a znakomity wynik pozwolił jej przesunąć się ze 114. na 21. miejsce w światowym rankingu tenisistek.
Po turnieju Chwalińska udała się na krótki odpoczynek do Grecji, a następnie wróciła do treningów w Bielsku-Białej. Od wtorku przygotowuje się w Beskidzkim Klubie Tenisowym Advantage, z którym związana jest od dzieciństwa. To właśnie tutaj rozwijała się sportowo i tutaj trenuje na co dzień.
W piątek na obiekcie w Komorowicach zorganizowano spotkanie po jej sukcesie w Paryżu. Na tenisistkę czekali działacze, kibice, przedstawiciele miasta oraz minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Nie zabrakło orkiestry, kwiatów, pamiątkowej patery i gratulacji za wynik, który zapisał się w historii polskiego tenisa.
Chwalińska podkreślała, że Bielsko-Biała jest dla niej miejscem szczególnym. Dziękowała za ciepłe przyjęcie i zaznaczała, że właśnie tutaj czuje się jak w domu. Przypomniała, że w bielskim klubie trenuje od lat, a tworzące go środowisko traktuje jak jedną dużą sportową rodzinę.
W spotkaniu uczestniczył również prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Podkreślił, że miasto z dużymi emocjami śledziło występy Chwalińskiej podczas Rolanda Garrosa. Podziękował jej za promocję Bielska-Białej i zapowiedział, że podczas Wimbledonu mieszkańcy ponownie będą mocno wspierać zawodniczkę.
Dla Chwalińskiej był to także ważny moment w kontekście kolejnego turnieju. Tenisistka otrzymała dziką kartę do Wimbledonu, dzięki czemu po znakomitym występie w Paryżu niemal od razu stanie przed następnym wielkoszlemowym wyzwaniem.
Beskidzki Klub Tenisowy Advantage otrzyma wsparcie na nowoczesne zaplecze treningowe
Wizyta ministra sportu w Bielsku-Białej miała również wymiar inwestycyjny. Jakub Rutnicki zagrał z Mają Chwalińską na korcie, a podczas spotkania ogłoszono pierwsze dofinansowania w ramach ministerialnego programu modernizacji ośrodków szkolenia tenisowego.
Beskidzki Klub Tenisowy Advantage otrzyma środki na budowę Centrum Przygotowania Motorycznego, Odnowy Biologicznej i Rehabilitacji. Inwestycja powstaje na terenie dawnego dworku Rosta i ma znacząco zwiększyć możliwości szkoleniowe bielskiego ośrodka.
Nowe zaplecze ma odpowiadać na potrzeby współczesnego sportu. W profesjonalnym szkoleniu tenisowym coraz większe znaczenie mają nie tylko korty i trening techniczny, ale również przygotowanie motoryczne, regeneracja, rehabilitacja oraz opieka nad zawodnikami po urazach.
Minister sportu podkreślał, że nowoczesne ośrodki powinny działać kompleksowo. Takie miejsca mają pomagać młodym zawodnikom rozwijać się w pełnych warunkach treningowych i zwiększać ich szanse na rywalizację na wysokim poziomie.
Dla Beskidzkiego Klubu Tenisowego Advantage to istotny krok w dalszym rozwoju. Obecnie w klubie trenuje blisko 140 dzieci, a ponad 80 zawodników posiada licencje Polskiego Związku Tenisowego. Planowana inwestycja ma służyć zarówno najmłodszym adeptom tenisa, jak i zawodnikom, którzy już uczestniczą w sportowej rywalizacji.
Maja Chwalińska nie będzie miała jednak dużo czasu na świętowanie. Po kilku dniach treningów w Bielsku-Białej wyruszy do Londynu, gdzie rozpocznie przygotowania do Wimbledonu. Po finale Rolanda Garrosa zainteresowanie jej występami znacząco wzrosło, a rodzinne miasto będzie ponownie śledzić jej mecze z dużą uwagą.
źródło: Eurosport Polska





