Wywrócone jachty, osoby uwięzione na jeziorze i akcje ratunkowe. Beskidzkie WOPR pomogło 61 osobom

Ratownicy Beskidzkiego WOPR mają za sobą wyjątkowo intensywny weekend na Jeziorze Żywieckim i Jeziorze Międzybrodzkim. Od 17 do 19 lipca przeprowadzili 26 interwencji, podczas których udzielili pomocy łącznie 61 osobom. Silny wiatr i wysokie fale przewracały jachty, spychały jednostki na brzeg oraz uniemożliwiały użytkownikom sprzętu pływającego bezpieczny powrót. Mimo skali zdarzeń na obu akwenach nie doszło do żadnego utonięcia.

Trzy dni intensywnych działań na jeziorach

Pierwsza z opisanych interwencji miała miejsce w piątek, 17 lipca. O godzinie 20.47 na numer alarmowy Beskidzkiego WOPR 604 900 300 wpłynęło zgłoszenie dotyczące grupy znajdującej się na środku Jeziora Żywieckiego. Ratownicy ewakuowali do brzegu dziesięć osób płynących na deskach SUP wraz z instruktorką.

W sobotę, 18 lipca, o godzinie 14.00 służby otrzymały za pośrednictwem ogólnopolskiego numeru alarmowego nad wodą 601 100 100 informację o wywróconym jachcie żaglowym. Dwie osoby zostały podjęte na pokład łodzi Beskidzkiego WOPR i bezpiecznie przetransportowane na brzeg.

Przewróconą jednostkę udało się następnie postawić przy współpracy ratowników, obsługi Klubu Żeglarskiego „Halny” Bielsko-Biała oraz funkcjonariuszy wodnego ogniwa policji.

Kolejne zgłoszenie wpłynęło o godzinie 14.51. Pomocy wymagał ponton z napędem elektrycznym, w którym rozładowały się akumulatory, a także użytkownicy dwóch desek SUP. Sprzęt i osoby zostały ewakuowane do brzegu, w rejon tzw. wyspy w Zarzeczu.

Najwięcej zgłoszeń odnotowano w niedzielę, 19 lipca, gdy nad regionem pojawiły się gwałtowne zjawiska pogodowe. Informacje o osobach potrzebujących pomocy wpływały niemal równocześnie. Dotyczyły między innymi użytkowników desek SUP, rowerków wodnych oraz innego sprzętu pływającego.

Na Jeziorze Żywieckim stale pracowały trzy jednostki motorowodne Beskidzkiego WOPR. W działania zaangażowanych było siedmiu ratowników.

Jachty przewrócone, wyrzucone na brzeg i zepchnięte w zarośla

Jedna z najpoważniejszych interwencji rozpoczęła się w niedzielę o godzinie 16.18. Ratownicy zauważyli jacht żaglowy z uszkodzonym olinowaniem grota i zrzuconym fokiem. Jednostka pędziła z wiatrem i falami w kierunku skalistego brzegu.

Jacht z dwuosobową załogą został przechwycony przez łódź typu RIB należącą do Beskidzkiego WOPR. Ratownicy odholowali go na przeciwległy brzeg. Jednostkę zabezpieczono w zatoce przy Lake View, gdzie mogła oczekiwać na dalszą pomoc bez ryzyka rozbicia o skały.

Do kolejnego poważnego zdarzenia doszło w rejonie Wilczego Jaru, gdzie wywrócił się kabinowy jacht żaglowy. Załoga została podjęta przez funkcjonariuszy policji i ewakuowana na brzeg.

Po zabezpieczeniu osób rozpoczęła się wielogodzinna akcja ratowania jednostki. Uczestniczyły w niej trzy łodzie Beskidzkiego WOPR, policja oraz przedstawiciele Yacht Klubu Polski Bielsko i Klubu Żeglarskiego „Halny” Bielsko-Biała. Po około czterech godzinach pracy jacht udało się postawić, wypompować z niego wodę, a następnie odholować do przystani.

Ratownicy interweniowali również przed Ośrodkiem Wypoczynkowym MEGA w Żywcu, gdzie kabinowy jacht został zepchnięty przez wiatr i fale na brzeg. Po dotarciu na miejsce sprawdzono stan zdrowia załogi. Nikt nie wymagał udzielenia pomocy medycznej, dlatego ratownicy wrócili do zdarzeń o wyższym priorytecie. Gdy sytuacja na jeziorze na to pozwoliła, wspólnie z załogą ściągnęli jednostkę z powrotem na wodę.

Inny jacht kabinowy został wepchnięty przez żywioł w zarośla w rejonie Moszczanki. Ratownicy odholowali jednostkę wraz z załogą do przystani Ośrodka Politechniki Krakowskiej.

Od 17 do 19 lipca Beskidzkie WOPR przeprowadziło łącznie 26 interwencji na Jeziorze Żywieckim i Jeziorze Międzybrodzkim, pomagając 61 osobom. Intensywne działania przyniosły również straty w sprzęcie ratowniczym, jednak na obu akwenach nie odnotowano żadnego utonięcia.

Ratownicy przypominają, że przed wypłynięciem należy sprawdzać aktualne ostrzeżenia meteorologiczne, prognozy, radary opadów i mapy synoptyczne. Szybka zmiana pogody na dużym akwenie może uniemożliwić samodzielny powrót do brzegu nawet osobom korzystającym ze sprawnego sprzętu.

spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności