Łukasz Filipkowski dotarł Wigry 3 pod Himalaje. Przed nim Everest i Lhotse bez tlenu i szerpów

0
Lucas Filipkowski dotarł Wigry 3 pod Himalaje. Przed nim Everest i Lhotse bez tlenu i szerpów
fot. Gmina Czechowice-Dziedzice

Łukasz Filipkowski z Czechowic-Dziedzic realizuje wyprawę, która już teraz przyciąga uwagę nie tylko skalą, ale też formą. W drogę pod Mount Everest i Lhotse wyruszył legendarnym rowerem Wigry 3, a po dotarciu z Indii pod Himalaje rozpoczął przygotowania do wejścia bez tlenu i bez wsparcia szerpów. Cała wyprawa ma też drugi, charytatywny wymiar, bo po powrocie rower zostanie przekazany na licytację na rzecz 3,5-letniej Julii z Czechowic-Dziedzic.

Wigry 3, Himalaje i dwa ośmiotysięczniki. Łukasz Filipkowski podjął jedno z największych wyzwań

Mieszkaniec Czechowic-Dziedzic stanął przed jednym z najtrudniejszych celów w swoim życiu. Łukasz Filipkowski prowadzi wyprawę, której celem są Mount Everest i Lhotse, a sama droga do bazy pod Himalajami już stała się częścią tej historii.

Podróż rozpoczęła się w nietypowy sposób, bo Filipkowski ruszył na legendarnym rowerze Wigry 3. To właśnie na tym jednośladzie dotarł z Indii aż pod Himalaje, łącząc wyprawę rowerową z przygotowaniami do wysokogórskiego wyzwania.

Obecnie trwa kolejny etap całego przedsięwzięcia, czyli przygotowania do wspinaczki. Plan zakłada próbę wejścia bez użycia dodatkowego tlenu i bez wsparcia szerpów, co stawia tę wyprawę w gronie najbardziej wymagających przedsięwzięć himalajskich.

W przypadku takiego projektu znaczenie mają nie tylko kondycja i doświadczenie, ale też konsekwencja w realizacji założonego planu. Wyprawa Łukasza Filipkowskiego pokazuje, że droga do celu zaczęła się dużo wcześniej niż u stóp najwyższych gór świata.

Wyprawa ma także cel charytatywny. Po powrocie Wigry 3 pomoże Julii z Czechowic-Dziedzic

Himalajska ekspedycja ma również wymiar pomocowy. Po zakończeniu wyprawy rower Wigry 3, którym Lucas Extreme Filipkowski dotarł pod Himalaje, zostanie przekazany na licytację.

Dochód z aukcji ma wesprzeć leczenie i rehabilitację 3,5-letniej Julii z Czechowic-Dziedzic, która choruje na zespół Retta. Tym samym symboliczny element całej wyprawy stanie się realnym wsparciem dla dziecka i jego bliskich.

To sprawia, że projekt łączy w sobie dwa równoległe cele. Z jednej strony to próba zmierzenia się z Mount Everestem i Lhotse w wyjątkowo wymagającej formule, z drugiej konkretna pomoc skierowana do małej mieszkanki Czechowic-Dziedzic.

Zbiórka na rzecz Julii prowadzona jest przez fundację Serca dla Maluszka.https://sercadlamaluszka.pl/podopieczny/julia-rylko/

Lucas Filipkowski dotarł Wigry 3 pod Himalaje. Przed nim Everest i Lhotse bez tlenu i szerpów
fot. Gmina Czechowice-Dziedzice

Jechał mimo dożywotniego zakazu. Policyjna kontrola w Bielsku-Białej ujawniła więcej

0
fot. Policja BB

Tuż po godzinie 5:00 rano w Bielsku-Białej policjanci zatrzymali do kontroli 29-letniego kierowcę skody fabii. Szybko okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą, bo ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To nie był jednak koniec. Wstępne badanie wykazało, że mógł znajdować się pod wpływem amfetaminy. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu i w najbliższym czasie stanie przed sądem.

Kontrola drogowa w Bielsku-Białej. 29-latek miał dożywotni zakaz

Do zdarzenia doszło wczoraj tuż po godzinie 5:00 rano. Policjanci z Komisariatu Policji II w Bielsku-Białej zatrzymali do kontroli drogowej samochód marki Skoda Fabia. Za kierownicą siedział 29-letni mężczyzna.

Podczas sprawdzenia danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że kierowca ma dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mimo obowiązującego środka karnego zdecydował się wyjechać na drogę publiczną.

Taki zakaz orzekany jest wobec osób, które wcześniej dopuściły się poważnych naruszeń prawa. W tej sytuacji oznacza to, że 29-latek zignorował nie tylko wyrok sądu, ale też podstawowe zasady bezpieczeństwa obowiązujące w ruchu drogowym.

Narkotest wskazał amfetaminę. Mężczyzna noc spędził w areszcie

Na miejscu policjanci przeprowadzili również badanie na obecność środków odurzających. Wstępny wynik narkotestu wykazał, że 29-latek znajdował się pod wpływem amfetaminy.

To oznacza, że mężczyzna nie tylko złamał sądowy zakaz, ale dodatkowo prowadził auto, będąc pod wpływem narkotyków. W takiej sytuacji stwarzał poważne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.

Kierujący został zatrzymany. Noc spędził w policyjnym areszcie, a w najbliższym czasie odpowie przed sądem za popełnione przestępstwa.

Sprawa pokazuje skalę lekceważenia prawa przez kierowcę, który mimo dożywotniego zakazu i możliwego działania środków odurzających zdecydował się prowadzić samochód. Według ustaleń policjantów 29-latek wykazał się całkowitym brakiem odpowiedzialności i zignorował zarówno przepisy, jak i realne konsekwencje swojego zachowania na drodze.

Sebastian Kawa i Aneta Janina Chabora pokazali klasę. Świetny występ w Prievidzy

0
fot. Aeroklub Bielsko-Bialski

Krótko mówiąc: w Prievidzy padły wyniki, które mocno wybrzmiały w środowisku lotniczym. Zawodnicy Aeroklubu Bielsko-Bialskiego znakomicie poradzili sobie w międzynarodowej stawce, a duet Aneta Janina Chabora i Sebastian Kawa sięgnął po zwycięstwo drużynowe w klasie MIX OPEN.

Świetny występ zawodników Aeroklubu Bielsko-Bialskiego w Prievidzy

Międzynarodowe zawody FCC w Prievidzy tradycyjnie zgromadziły bardzo mocną obsadę. Na starcie pojawili się zawodnicy ze światowej czołówki, dlatego miejsce w ścisłej czołówce od początku miało dużą wartość sportową.

W tym roku w klasie MIX OPEN wystartowało 49 zawodników. W tak licznej i wymagającej stawce najlepiej jako zespół zaprezentowali się Aneta Janina Chabora i Sebastian Kawa. Reprezentanci Aeroklubu Bielsko-Bialskiego okazali się bezkonkurencyjni w klasyfikacji TEAM i sięgnęli po zwycięstwo.

Bardzo dobrze wyglądały także wyniki indywidualne w klasie otwartej. Sebastian Kawa wywalczył 2. miejsce, a Aneta Janina Chabora zakończyła rywalizację na 4. pozycji. To rezultat, który potwierdza wysoką formę zawodników i ich skuteczność w starciu z międzynarodową konkurencją.

Zwycięzcą całych zawodów został Karol Staryszak. Jego triumf w Prievidzy jest jednocześnie ważnym sygnałem przed tegorocznymi Mistrzostwami Świata w Częstochowie, do których przygotowuje się w bardzo dobrym momencie sezonu.

Dla Aeroklubu Bielsko-Bialskiego start w Prievidzy zakończył się więc wyjątkowo mocnym akcentem. Zespół wraca z zawodów nie tylko z bardzo wysokimi lokatami, ale też z kolejnym potwierdzeniem, że jego reprezentanci potrafią skutecznie rywalizować na tle światowej czołówki.

Przy okazji tego sukcesu skierowano również podziękowania do Polskich Portów Lotniczych za wsparcie i pomoc w realizacji sportowych celów. To właśnie takie zaplecze ma znaczenie przy przygotowaniach do rywalizacji na najwyższym poziomie.

fot. Aeroklub Bielsko-Bialski

To miejsce znał niemal każdy w Żywcu. Pensjonat Nad Sołą zniknął z krajobrazu Zabłocia

0
fot. Jarosław Gowin

W Żywcu zakończyła się historia miejsca, które przez lata było rozpoznawalnym punktem Zabłocia. Pensjonat Nad Sołą, kojarzony także z funkcjonującymi tu kiedyś basenami, został usunięty z miejskiego krajobrazu. Dla wielu mieszkańców to nie tylko zmiana przestrzenna, ale również zamknięcie ważnego rozdziału związanego z wypoczynkiem i codziennym życiem tej części miasta.

Z mapy Zabłocia zniknął obiekt dobrze znany mieszkańcom

Pensjonat Nad Sołą przez długi czas należał do miejsc, które w Żywcu znał praktycznie każdy. Obiekt był silnie związany z Zabłociem i przez lata funkcjonował w świadomości mieszkańców jako punkt kojarzony z wolnym czasem, spotkaniami i wypoczynkiem nad Sołą. Istotną częścią tego miejsca były również baseny, które utrwaliły jego obecność w lokalnej pamięci.

Dziś tego obiektu już nie ma. Wyburzenie oznacza definitywny koniec miejsca, które przez lata pozostawało jednym z charakterystycznych punktów tej części Żywca. To zmiana widoczna nie tylko w samym wyglądzie okolicy, ale też w sposobie, w jaki mieszkańcy postrzegali ten fragment miasta.

W praktyce nie chodzi więc wyłącznie o rozbiórkę budynku. Z przestrzeni Zabłocia znika miejsce, które miało swoją historię i przez lata było obecne w życiu wielu osób. Właśnie dlatego temat budzi zainteresowanie większe niż typowa informacja o zniknięciu kolejnego obiektu.

Były plany nowego otwarcia, ale przyszłość terenu wciąż nie jest przesądzona

Z terenem po pensjonacie od dłuższego czasu wiązano konkretne oczekiwania. Po zmianie właściciela pojawiły się sygnały, że miejsce może zyskać nową funkcję i ponownie zostać zagospodarowane w sposób nawiązujący do jego wcześniejszego charakteru. Wśród pojawiających się koncepcji mówiło się o hotelu z basenami.

Takie plany dawały podstawy do przypuszczeń, że teren może wrócić do użytku w nowej formule i znów stać się miejscem ważnym zarówno dla mieszkańców, jak i dla odwiedzających Żywiec. Na razie jednak nie ma ostatecznej informacji, co dokładnie powstanie w tej lokalizacji.

Na dziś pewne jest tylko jedno: Pensjonat Nad Sołą przestał istnieć, a wraz z nim zakończył się etap, który dla wielu osób był częścią historii Zabłocia.

Wielki remont Kaskady Soły. Podpisano umowy za 8,5 mln zł, prace potrwają do jesieni

0
zapora porąbka
fot. FB Przemysław Koperski

Kaskada Soły, jeden z najważniejszych systemów wodnych w południowej Polsce, przejdzie w najbliższych miesiącach szeroki remont kluczowych elementów. Podpisano trzy umowy o łącznej wartości około 8,5 mln zł. Prace obejmą obiekty w Czańcu i Porąbce, a roboty mają być prowadzone tak, by cały układ działał bez przerwy. O zawarciu umów poinformował w social mediach, Przemysław Koperski.

Co zmieni się na Kaskadzie Soły i gdzie ruszą prace

Kaskada Soły działa w trybie ciągłym i od dekad pełni ważną rolę dla całego regionu. To unikatowy układ trzech zbiorników: Tresna, Porąbka i Czaniec, które współpracują ze sobą jako jeden system dla Górnej Wisły. Odpowiadają nie tylko za regulację przepływów, ale także za wsparcie energetyki, ochronę przeciwpowodziową mieszkańców doliny Soły i Wisły oraz zaopatrzenie w wodę dużej części aglomeracji śląskiej.

Pierwsze z zaplanowanych zadań dotyczy jazu Czaniec. Na górnym stanowisku zapory czołowej zbiornika wodnego Czaniec, położonego na Sole w Porąbce, przeprowadzony zostanie remont betonów filarów i skrzydełek. Wartość tego zadania to blisko 4 mln zł.

Zakres robót obejmuje remont elementów konstrukcyjnych jazu, w tym żelbetowych filarów, przyczółków i skrzydełek, czyli kierownic. Zaplanowano skucie i oczyszczenie powierzchni ścian, nałożenie warstwy szczepnej, uzupełnienie ubytków, reprofilację betonów oraz wykonanie płaszcza żelbetowego. Przewidziano też iniekcję nieszczelności i pęknięć, a także uszczelnienie dylatacji wraz z oczyszczeniem szczelin i ich wypełnieniem materiałem trwale elastycznym.

Drugie zadanie obejmuje remont przesłony przeciwfiltracyjnej na prawym przyczółku zapory Porąbka, w ramach etapów II i III. Celem prac jest ograniczenie szkodliwych zjawisk filtracyjnych na prawym przyczółku zapory, a dokładnie likwidacja dróg filtracji w gruntach skalistych oraz w miejscu styku prawych sekcji przyczółkowych z górotworem fliszowym. Wartość tego kontraktu przekracza 3,1 mln zł.

W drugim odcinku przesłona zostanie wykonana z poziomu korony zapory, na długości 17,6 metra, do podstawy zbocza doliny. Plan zakłada wykonanie 34 pionowych otworów o średnicy 100 mm i długości od około 30 do 34 metrów. Łączna długość otworów w tym odcinku wyniesie 1088 metrów w podłożu.

Trzeci odcinek będzie miał układ dwurzędowy, z otworami ułożonymi wachlarzowo u podstawy skarpy. Roboty mają być prowadzone poprzez stopniowo odchylane otwory skośne, sięgające pod zbocze doliny, aż do otworów poziomych stanowiących przedłużenie linii zapory. W tym etapie przewidziano wykonanie 42 otworów zasadniczych o średniej długości około 30 metrów każdy oraz 8 otworów doszczelniających. Sumaryczna długość otworów kontrolno-doszczelniających została oszacowana na 360 metrów, a całkowita długość otworów w trzecim odcinku ma wynieść 1640 metrów w podłożu.

Trzecia umowa dotyczy remontu uszczelnień dennych oraz urządzeń mechanicznych zapory Porąbka. Prace będą prowadzone na górnym stanowisku zapory czołowej zbiornika wodnego Porąbka na Sole, w Międzybrodziu Bialskim. Wartość tego zadania przekracza 1,4 mln zł.

W ramach tego etapu zaplanowano uszczelnienie zasuw płaskich na dwóch wylotach. Zakres obejmuje między innymi remont progów, naprawę ubytków kawitacyjnych w betonach nad zamknięciem segmentowym, regenerację uszczelnień bocznych i górnych, wymianę uszczelnień dolnych oraz remont napędów mechanicznych. Roboty będą prowadzone metodami podwodnymi, w specjalnie zamontowanych klatkach bezpieczeństwa, przy zachowaniu ciągłości funkcjonowania zbiornika.

Dlaczego ten remont ma znaczenie dla regionu

Planowane roboty należą do technicznie wymagających. Obejmują iniekcje szczelin, prace w górotworze fliszowym oraz roboty podwodne. Kluczowe jest jednak to, że cały układ ma pozostać w ruchu przez cały czas trwania inwestycji. To oznacza utrzymanie bieżącej pracy systemu, który ma znaczenie nie tylko hydrotechniczne, ale także strategiczne dla regionu.

Znaczenie Kaskady Soły wykracza poza samą infrastrukturę. Utrzymanie jej sprawności ma również wymiar środowiskowy. Stabilne przepływy i zachowanie przepływu biologicznego są istotne dla ryb oraz całego ekosystemu rzeki. W praktyce oznacza to, że modernizacja ma służyć nie tylko bezpieczeństwu i gospodarce wodnej, ale też ochronie warunków przyrodniczych.

Kaskada rzeki Soły to jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie na krótkim odcinku rzeki funkcjonują trzy zapory tworzące sztuczne jeziora. Są to Jezioro Żywieckie, czyli zbiornik wodny Tresna, najwyżej położony zbiornik z zaporą i elektrownią, Jezioro Międzybrodzkie, czyli zbiornik wodny Porąbka z zaporą i elektrownią, a także Jezioro Czanieckie, pełniące funkcję zbiornika wyrównawczego.

Ten układ od lat wpływa na funkcjonowanie całego regionu. Odpowiada za wyrównanie przepływów dla Górnej Wisły we współpracy z innymi zbiornikami, zaopatrzenie większej części aglomeracji śląskiej w wodę, produkcję energii elektrycznej oraz ochronę przeciwpowodziową. Jednocześnie Kaskada Soły stała się ważnym elementem lokalnej przestrzeni turystycznej i rekreacyjnej.

Rzeka Soła przecina w tym miejscu Beskid Mały, dzieląc go na dwie części. W efekcie obok zbiorników wodnych powstała także przestrzeń atrakcyjna dla wypoczynku i turystyki, z licznymi trasami i szlakami górskimi w otoczeniu jezior. Sama realizacja kaskady przyniosła w przeszłości konkretne efekty: podwyższenie przepływu minimalnego, możliwość zapewnienia przepływu biologicznego i dostaw wody, ograniczenie maksymalnych przepływów powodziowych, rozwój energetyki oraz wzmocnienie funkcji turystycznej tego obszaru.

Jeleśnia stawia na nowoczesność. Dworzec będzie miał kawiarnię, książki i lokalne smaki

0
fot. Gmina Jelesnia

Prace przy odnowie dworca w Jeleśni wchodzą w końcowy etap. W budynku trwają ostatnie roboty instalacyjne i montaż wyposażenia, a gmina zapowiada, że obiekt będzie pełnił znacznie szerszą funkcję niż tylko standardowa poczekalnia. W planie są m.in. kawiarenka, strefa promocji regionalnych potraw i przestrzeń do wymiany książek. Całość uzupełnią rozwiązania ekologiczne, w tym duża instalacja fotowoltaiczna i magazyn energii.

Końcówka prac na dworcu w Jeleśni

Prace na linii Żywiec – Sucha Beskidzka nabierają tempa, a jednym z widocznych elementów zmian jest dworzec w Jeleśni. Jak informuje gmina, roboty prowadzone wewnątrz budynku dobiegają końca i z dnia na dzień coraz wyraźniej widać finalny efekt inwestycji.

Obecnie elektrycy kończą instalacje, a w poczekalni montowane są już ławki. To oznacza, że obiekt wchodzi w etap wykończeniowy i przygotowanie do uruchomienia jest coraz bliżej finału. Zakończona została już infrastruktura zewnętrzna, a teraz gmina dokupuje ostatnie elementy wyposażenia wnętrz.

Inwestycja realizowana jest zgodnie z planem rozpisanym na lata 2024–2026. Według przekazanych informacji zakończenie prac jest już bardzo blisko. Wartość całego projektu wynosi 1,6 mln zł.

Dworzec ma łączyć funkcję komunikacyjną, lokalność i ekologię

Sam budynek ma pełnić nie tylko funkcję miejsca oczekiwania na pociąg. Gmina zapowiada, że dworzec stanie się nową wizytówką Jeleśni i przestrzenią łączącą tradycję z nowoczesnymi rozwiązaniami.

W obiekcie ma działać klimatyczna kawiarenka, która będzie miejscem na kawę przed podróżą, ale również pierwszym punktem kontaktu dla turystów wysiadających z pociągu. Zaplanowano też strefę degustacji regionalnych potraw. Dworzec ma w ten sposób promować lokalne smaki i tradycje, stając się jednocześnie elementem szerszej oferty skierowanej do odwiedzających.

W środku znajdzie się również szafa bookcrossingowa. To rozwiązanie przygotowane z myślą o osobach, które chcą wymieniać się książkami i spędzić czas oczekiwania na pociąg z lekturą.

Jednym z najważniejszych elementów inwestycji są także rozwiązania związane z energetyką. Dworzec będzie zasilany energią słoneczną dzięki instalacji fotowoltaicznej obejmującej 142 panele o łącznej mocy ponad 68 kWp. Uzupełnieniem systemu będzie własny magazyn energii o pojemności 64,5 kWh.

Gmina podkreśla, że obiekt ma być jednocześnie funkcjonalny, nowoczesny i oparty na ekologicznych technologiach. Wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu prac dworzec w Jeleśni stanie się jednym z najbardziej charakterystycznych punktów na modernizowanej linii Żywiec – Sucha Beskidzka.

Majówka na Hali Miziowej zapowiada się wyjątkowo. Szykuje się wielkie ognicho w górskim klimacie

0
hala miziowa
fot. Hala Miziowa

Majówka na Hali Miziowej ma upłynąć pod znakiem wspólnego ogniska, górskich piosenek i swobodnej atmosfery. Organizatorzy zapowiadają wydarzenie, które ma być propozycją dla wszystkich szukających pomysłu na spędzenie wolnego czasu na początku maja.

Wielkie ognicho na Hali Miziowej w Majówkę

Na Hali Miziowej planowane jest wydarzenie, którego motywem przewodnim będzie wspólne powitanie wiosny w górskim otoczeniu. Zapowiedź wskazuje jasno, że ma to być majówkowe spotkanie przy dużym ognisku, przygotowane z myślą o osobach, które chcą spędzić ten czas w luźnej, plenerowej formule.

W programie wydarzenia mają pojawić się między innymi kiełbaski, górskie piosenki i klimat typowy dla majówki w schroniskowym, beskidzkim wydaniu. Całość ma opierać się na prostym pomyśle: wspólnym spotkaniu w terenie, bez zbędnego dystansu i w atmosferze sprzyjającej integracji.

Organizatorzy podkreślają, że to propozycja dla tych, którzy nadal zastanawiają się, jak ciekawie wykorzystać majówkowy czas. Hala Miziowa ma stać się miejscem spotkania dla osób, które chcą połączyć wypoczynek z górskim klimatem i wspólnym spędzeniem czasu przy ogniu.

Z zapowiedzi wynika również, że będzie to wydarzenie inne niż dotychczasowe majówkowe propozycje, a sama formuła ma opierać się na otwartym zaproszeniu dla wszystkich zainteresowanych. Na razie nie podano jeszcze pełnego harmonogramu ani szczegółów organizacyjnych, ale wiadomo już, że kolejne informacje mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie.

Wojownicy Światów w nowej odsłonie. Bielsko-Biała będzie pełna rycerzy, samurajów i filmowych postaci

0
wojownicy światów 2026 Bielsko-Biała
fot. Wojownicy Światów

Już 1 i 2 maja Bielsko-Biała będzie gospodarzem piątej, jubileuszowej odsłony festiwalu „Wojownicy Światów”. Tegoroczne wydarzenie po raz pierwszy odbędzie się na Bielskich Błoniach i połączy rekonstrukcję historyczną z fantastyką, muzyką filmową oraz literaturą. W programie znalazły się widowiskowe pokazy, historyczna bitwa, uroczysty pochód przez miasto i koncert z muzyką znaną z wielkiego ekranu.

Jubileuszowy festiwal przeniesie Bielsko-Białą przez 2000 lat historii i światów popkultury

„Wojownicy Światów” to jedna z najbardziej widowiskowych imprez tego typu w regionie. Festiwal od lat łączy różne porządki – historię, rekonstrukcję, popkulturę i widowisko plenerowe – tworząc wydarzenie, w którym edukacja spotyka się z rozrywką.

Pomysłodawcą i organizatorem festiwalu jest Dan Takeda, znany jako Gandalf, twórca Bractwa Śródziemia. W tym roku grupa świętuje 25-lecie działalności, co dodatkowo podkreśla jubileuszowy charakter całego wydarzenia. Ideą festiwalu jest stworzenie przestrzeni, w której obok siebie funkcjonują historyczne epoki, literacka wyobraźnia i filmowe uniwersa.

W tegorocznej edycji weźmie udział blisko 60 grup z Polski i z zagranicy. Na Bielskich Błoniach pojawią się nie tylko rekonstruktorzy, ale też pasjonaci światów znanych z „Władcy Pierścieni”, „Hobbita”, „Wiedźmina” i „Star Wars”. Do tego dołączą rzemieślnicy, artyści, pisarze oraz zespoły muzyczne, co sprawi, że festiwal wyjdzie poza klasyczną formułę rekonstrukcji historycznej.

Organizatorzy zapowiadają przekrój ponad 2000 lat historii. W jednym miejscu będzie można zobaczyć przedstawicieli bardzo różnych epok i formacji. Wśród uczestników znajdą się Celtowie, średniowieczni rycerze, samuraje, szkoccy wojownicy, żołnierze wojny secesyjnej, spadochroniarze, żołnierze II wojny światowej, armie napoleońskie, husaria oraz formacje współczesne. Obok nich pojawią się również postacie znane z uniwersów fantasy i science fiction.

W programie pochód przez miasto, koncert muzyki filmowej, turnieje i wielka bitwa

Festiwal rozpocznie się 1 maja o godz. 12:00 na Bielskich Błoniach. Jeszcze tego samego dnia po południu uczestnicy przeniosą się pod bielski Ratusz. O godz. 18:00 odbiorą tam symboliczne klucze do miasta, a następnie przejdą ulicami Bielska-Białej w uroczystym pochodzie.

Kulminacyjnym punktem pierwszego dnia będzie koncert zaplanowany na godz. 19:15. Na scenie zabrzmią największe utwory muzyki filmowej światowego kina, a całe widowisko zostanie uzupełnione obecnością grup rekonstrukcyjnych na żywo. W oprawie koncertu mają pojawić się postacie i formacje znane zarówno z historii, jak i z filmowych uniwersów, co ma stworzyć spójne, wieloplanowe widowisko.

Przez dwa dni na terenie obozu festiwalowego odbywać się będą pokazy, turnieje i animacje. Organizatorzy przygotowali program tak, by odwiedzający mogli poruszać się między różnymi epokami i kulturami, od starożytności po współczesność, a równocześnie wejść w światy znane z literatury i kina.

W programie znalazły się między innymi turniej rycerski, turniej łuczniczy oraz konkurs dla publiczności. Z okazji jubileuszowej edycji zaplanowano również konkurs na najlepszy strój inspirowany historią oraz uniwersami filmowymi i literackimi.

Jednym z najważniejszych punktów całego festiwalu będzie widowiskowa bitwa historyczna inspirowana wydarzeniami z czasów potopu szwedzkiego. To właśnie ten element ma należeć do najmocniejszych akcentów tegorocznej odsłony wydarzenia.

Drugi dzień festiwalu, 2 maja, rozpocznie się od otwarcia obozu o godz. 10:00. Finał zaplanowano na wieczór. Organizatorzy zapowiadają zakończenie w formule łączącej muzykę, ogień i widowiskowe pokazy.

Partnerem i współorganizatorem wydarzenia jest Bielskie Centrum Kultury. Festiwal odbywa się pod patronatem Prezydenta Miasta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego oraz w ramach tytułu Polskiej Stolicy Kultury. Organizatorzy kierują wydarzenie do całych rodzin, a także do miłośników historii, fantastyki i dużych plenerowych widowisk.

Szpital Żywiec mówił o 109 zł, teraz odpowiada NFZ. Jest oficjalne stanowisko

0
Szpital Żywiec mówił o 109 zł, teraz odpowiada NFZ. Jest oficjalne stanowisko
fot. Szpital Żywiec

Po publikacji informacji o propozycji wypłaty 109 zł za nadwykonania dla Szpitala Żywiec głos zabrał Narodowy Fundusz Zdrowia. W opublikowanym 22 kwietnia oświadczeniu Śląski Oddział Wojewódzki NFZ przekonuje, że ta kwota nie dotyczyła nadwykonań limitowanych, lecz była elementem zamknięcia rozliczenia świadczeń dla dzieci i młodzieży. Fundusz podał też, ile pieniędzy trafiło do żywieckiej placówki w 2025 roku i odniósł się do medialnych doniesień, które wywołały szeroką dyskusję.

NFZ: 109 zł nie dotyczyło nadwykonań limitowanych

W oświadczeniu opublikowanym 22 kwietnia NFZ poinformował, że wywiązuje się z płatności wynikających z umów z ICZ Healthcare Sp. z o.o. w Żywcu. Fundusz podał, że łączna suma wypłat dla szpitala w 2025 roku wyniosła ponad 199 mln zł. Dodatkowo za nadwykonania nielimitowane oraz leki w programach lekowych i chemioterapii placówka miała otrzymać prawie 3,8 mln zł.

Najważniejszy fragment komunikatu dotyczy jednak kwoty 109 zł, która w ostatnich godzinach stała się osią sporu. NFZ stwierdził wprost, że pojawiające się w mediach informacje o wypłaceniu szpitalowi 109 zł za nadwykonania limitowane za 2025 rok są nieprawdziwe. Według Funduszu była to kwota odnosząca się do uzupełnienia rozliczenia świadczeń dla dzieci i młodzieży, a Szpital Żywiec miał zostać o tym wcześniej poinformowany.

Fundusz doprecyzował, że chodziło o fizjoterapię ambulatoryjną dla pacjentów poniżej 18. roku życia. Tego rodzaju świadczenia są finansowane przez NFZ bezlimitowo, a przesłana propozycja miała zamykać proces ich rozliczania za 2025 rok. W komunikacie podkreślono również, że kwota 109 zł nie była propozycją rozliczenia nadwykonań limitowanych.

O co chodzi w sporze wokół Szpitala Żywiec

Kilka dni wcześniej Szpital Żywiec przekazał, że otrzymał od NFZ propozycję wypłaty 109 zł w ramach rozliczenia nadwykonań limitowanych za cały 2025 rok. Placówka podała jednocześnie, że realna wartość świadczeń wykonanych ponad obowiązujące limity miała wynieść 24 129 955 zł. Według szpitala były to świadczenia z obszarów takich jak kardiologia, ortopedia i rehabilitacja.

W opublikowanym stanowisku szpital zaznaczył, że nie chodzi o błąd formalny ani pomyłkę w rozliczeniu, lecz o kwotę przedstawioną przez Fundusz. Placówka podkreślała, że za tą sumą stoją wykonane zabiegi, operacje i badania diagnostyczne, które miały zostać sfinansowane z własnych środków mimo rzeczywistych potrzeb pacjentów. W ocenie szpitala problem wykracza poza pojedyncze rozliczenie i pokazuje napięcia wokół finansowania świadczeń ponad limity.

Szpital poinformował także o udziale w ogólnopolskim „Czarnym Tygodniu”, prowadzonym od 20 do 24 kwietnia. Placówka przedstawiała ten protest jako sprzeciw wobec modelu, w którym o dostępności leczenia mają decydować limity kontraktowe, a nie potrzeby zdrowotne pacjentów. Oświadczenie NFZ jest więc odpowiedzią na głośny przekaz szpitala i próbą doprecyzowania, czego faktycznie dotyczyła kwota 109 zł.

Zamienili biurka na łopaty. Tak Nadleśnictwo Wisła uczciło Dzień Ziemi

0
fot. Nadleśnictwo Wisła

Dzień Ziemi w Nadleśnictwie Wisła miał w tym roku bardzo praktyczny wymiar. Pracownicy biura porzucili codzienne obowiązki administracyjne i ruszyli do Leśnictwa Malinka, gdzie wspólnie posadzili 200 sadzonek świerków i jodeł ozdobnych. To prosta, ale konkretna akcja, która pokazuje, że troska o przyrodę może zaczynać się od niewielkiego działania.

Pracownicy Nadleśnictwa Wisła zamienili biurka na łopaty

Z okazji Dnia Ziemi pracownicy biura Nadleśnictwa Wisła spędzili dzień poza urzędem. Zamiast zajmować się mailami i dokumentami, wyszli w teren, by włączyć się w działania na rzecz środowiska.

Akcja miała wyraźnie praktyczny charakter. Nie chodziło o symboliczny udział, ale o realną pracę w lesie. W sprzyjających warunkach, przy słońcu i na świeżym powietrzu, uczestnicy wydarzenia zajęli się sadzeniem drzew.

W Leśnictwie Malinka posadzono 200 sadzonek

Działania przeprowadzono w Leśnictwie Malinka. Tam powstało nowe zadrzewienie, utworzone z 200 sadzonek świerków i jodeł ozdobnych.

To właśnie taki wymiar miały tegoroczne obchody Dnia Ziemi w wykonaniu Nadleśnictwa Wisła – konkretny, prosty i nastawiony na działanie. Akcja pokazała, że nawet niewielki krok może mieć znaczenie, jeśli służy przyrodzie.

Nowo posadzone drzewa będą teraz potrzebowały przede wszystkim podstawowych warunków do wzrostu: słońca, wody i powietrza. Resztę wykona natura.