DŁUGOŚĆ SZLAKU
13.4KM
SUMA WZNIESIEŃ
782m
CZAS PRZEJSCIA
4:30h
TYP TRASY
Pętla
REGION
Beskid Żywiecki
SCHRONISKO
Tak
NAJWYŻSZY PUNKT
1226m.n.p.m.
TRUDNOŚĆ
★★★☆☆
Opis szlaku
Są takie trasy, które robią robotę bez wielkich fanfar: trochę lasu, trochę grzbietu, dwa schroniska po drodze i ten miły moment, kiedy nagle orientujesz się, że w sumie to było „idealnie na pół dnia”. Pętla z Joneczkowych Rycerków przez Przegibek i Rycerzową właśnie taka jest — konkretna, logiczna i bez kombinowania z logistyką.
To propozycja dla tych, którzy lubią mieć „coś po drodze”, a nie tylko cel na końcu. Najpierw wchodzisz spokojnie w beskidzki klimat, potem wpadasz do schroniska na Przegibku, a dalej już grzbietem w stronę Rycerzowej. Po drodze zahaczasz o miejsca, które w Beskidzie Żywieckim mają swoją stałą publikę — bo są wygodne, sensownie leżą na trasach i po prostu chce się tam wracać.
Cała pętla ma 13,4 km i zajmuje około 4 godz. 30 min, więc bez spiny da się to ograć jako solidną wycieczkę „od rana do obiadu” (albo „od obiadu do kolacji”, zależy jak życie ułoży dzień).
Start w Joneczkowych Rycerkach i podejście zielonym
Zaczynamy w Joneczkowych Rycerkach i od razu dobrze jest ogarnąć jedną rzecz praktyczną: przy wejściu na szlak bywa mało miejsca, bo to raczej mały, „przydrożny” parking w okolicy potoku, a nie wielki plac jak pod marketem. Najwygodniej podjechać możliwie blisko początku znaków, żeby nie dokładać sobie długiego dreptania asfaltem po dolinie, zanim w ogóle poczujesz, że jesteś na szlaku.
Pierwszy odcinek zielonym ma taki klasyczny beskidzki charakter: chwilę kręcisz się jeszcze blisko zabudowań, a potem coraz pewniej wchodzisz w las. Pod nogami bywa jak w Beskidach najczęściej — mieszanka leśnej ścieżki i szerszej drogi, miejscami bardziej „technicznej”, bo to teren, gdzie prowadzą też drogi gospodarcze. Ten fragment dobrze wprowadza tempo: nie rzuca od razu na głęboką wodę, tylko pozwala rozkręcić marsz i złapać rytm.
Po drodze nie trzeba się bawić w detektywa od znaków — oznakowanie jest generalnie czytelne, więc zamiast wpatrywać się co 30 sekund w drzewo, można po prostu iść i robić swoje. A jak nogi próbują negocjować przerwę „już teraz”, to spokojnie: schronisko na Przegibku jest na tyle blisko, że motywacja sama się znajdzie.
Schronisko PTTK na Przegibku: dobry moment na reset
Schronisko PTTK na Przegibku leży na wysokości około 1000 m n.p.m. i siedzi dokładnie tam, gdzie ma sens — na przełęczy między Bendoszką Wielką i Banią, w miejscu, które naturalnie zbiera ruch z kilku stron. Z tego powodu to nie jest „schronisko w lesie bez powodu”, tylko normalny węzeł: wpadasz, odpoczywasz, decydujesz co dalej, ruszasz.
To miejsce ma też swoją historię sięgającą okresu międzywojennego — tradycje schroniska w tym rejonie startują jeszcze przed wojną, a obiekt urósł z czasem do roli jednego z bardziej rozpoznawalnych punktów w tej części Beskidu Żywieckiego. Klimat jest typowo „schroniskowy”: można przycupnąć, zebrać oddech, coś zjeść, a potem ruszyć dalej bez poczucia, że jedziesz na oparach.
Po krótkiej pauzie wychodzisz z powrotem na szlak i nastawiasz się na zmianę tempa — bo teraz trasa zaczyna prowadzić bardziej „grzbietowo”, a to zawsze ma trochę inny charakter niż podejście doliną.
Przełęcz Przegibek i podejście w stronę Majcherowej
Ze schroniska masz krótki odcinek niebieskim na samą Przełęcz Przegibek (to już konkretny punkt na mapie, około 1012 m n.p.m.). Przełęcz jest obszerna i łatwo ją „czytać” w terenie — węzeł szlaków, drogowskazy, te sprawy. Nie ma tu miejsca na zgadywanie: idziesz dalej zgodnie z kierunkiem na Rycerzową i po chwili zostawiasz przełęcz za plecami.
Dalej wchodzisz na odcinek, który prowadzi w stronę Majcherowej. Majcherowa to szczyt o wysokości 1111 m, leżący w Grupie Wielkiej Raczy, i przechodzisz tędy czerwonym szlakiem prowadzącym m.in. na odcinku Przegibek – Majcherowa. Ten fragment ma klimat spokojnej, leśnej wędrówki: idzie się wśród drzew, teren potrafi falować (raz lekko w górę, raz bardziej płasko, potem znów coś podciągnie), więc nie jest to monotonny „schodek” bez końca, tylko raczej ciągłe, miękkie granie.
To też taki kawałek, gdzie warto pilnować tempa: jak za bardzo przyspieszysz, to potem odpoczynek przy bacówce będzie miał podejrzanie długi czas trwania — a jednak fajnie jest jeszcze mieć siłę na dalszą część pętli.
Wielka Rycerzowa: szczyt w lesie, ale sens jest tuż obok
W końcu dochodzisz na Wielką Rycerzową (1226 m). I tu ważna rzecz: sam wierzchołek jest zalesiony, więc nie nastawiaj się, że wejdziesz na „punkt widokowy z pocztówki”. Tu chodzi bardziej o to, że jesteś na konkretnym szczycie i na grzbiecie granicznym, a widokowy bonus zgarnia się chwilę dalej.
Po krótkim przejściu z okolic szczytu schodzisz w stronę Hali Rycerzowej, czyli miejsca, które robi klimat otwartą przestrzenią i tym charakterystycznym beskidzkim „oddechem”. Przy dobrej widoczności często łapie się stąd szerokie panoramy na Beskid Żywiecki, a czasem nawet dalej, w stronę Tatr. I właśnie tu stoi Bacówka PTTK na Rycerzowej — klasyk tego rejonu.
Bacówka działa na Hali Rycerzowej na wysokości około 1120 m n.p.m. i jest jedną z tych, do których ludzie mają słabość: kameralna, drewniana, „po drodze”, a nie „na końcu świata”. Co ciekawe, to pierwsza z serii bacówek PTTK, otwarta w 1975 roku — kawał historii turystyki w Polsce w wersji bardzo praktycznej (bo nadal służy dokładnie temu, do czego powstała).
Młada Hora i zejście niebieskim z powrotem do Rycerków
Po odpoczynku na Hali Rycerzowej wracasz na trasę i kierujesz się w stronę Mładej Hory. To miejsce pojawia się na twojej pętli jako punkt, z którego zaczyna się już wygodny powrót do Rycerków. Sam odcinek między Mładą Horą a Rycerkami to około 2 km niebieskim szlakiem.
Ten finał jest taki, jaki powinien być: nie robi pod górę już żadnych wielkich numerów, tylko prowadzi cię konsekwentnie w dół. W praktyce to zejście, na którym dobrze jest pilnować kroków (bo końcówka wycieczki lubi wyciągać z nóg czujność), ale tempo jest do utrzymania bez szarpania. I zanim zdążysz się na dobre przestawić na tryb „już prawie”, pojawiają się znajome miejsca z początku i pętla domyka się tam, gdzie startowała.
Mapa szlaku na Wielką Rycerzową z Rycerki
TRASA: Rycerki – Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek – Przełęcz Przegibek – Majcherowa – Rycerzowa Wielka – Hala Rcyerzowa (Bacówka PTTK na Rycerzowej) – Młada Hora – Rycerki
Inne szlaki na Wielką Rycerzową
Na Wielką Rycerzową da się wejść na kilka sposobów i właśnie to jest w tej górze fajne — w zależności od punktu startu można zrobić sobie albo krótsze wyjście, albo dłuższy spacer z bardziej spokojnym rytmem, albo trasę, która po drodze dorzuca jeszcze trochę bocznych grzbietów.
Dla kogoś, kto chce po prostu wejść na szczyt bez rozwlekania całego dnia, sensowną opcją będzie najkrótszy szlak z Soblówki. To wariant bardziej bezpośredni, dobry wtedy, gdy liczy się prostszy plan i szybkie wyjście na Halę Rycerzową.
Trochę inaczej układa się szlak z Soblówki przez Przełęcz Przysłop, bo ma w sobie więcej spokojnego górskiego przejścia niż samego „zdobywania szczytu”. To dobra opcja dla tych, którzy wolą, żeby podejście miało bardziej naturalny, mniej oczywisty przebieg.
Jeśli natomiast bardziej kręci Cię dłuższe włóczenie się po grzbiecie, to ciekawie wypada szlak przez Kotarz i Mładą Horę. Ta trasa ma trochę inny klimat niż klasyczne wejście „tam i z powrotem”, bo sama droga staje się tu równie ważna jak wejście na Wielką Rycerzową.
Szlak na Wielką Rycerzową z Rycerki przez Przełęcz Przegibek (FAQ)
Najczęściej parkuje się przy początku zielonego szlaku w Joneczkowych Rycerkach — to mały „dziki” parking przy potoku, więc miejsc nie ma tam nieskończenie wiele. W praktyce najlepiej podjechać możliwie blisko wejścia na szlak i zostawić auto tak, żeby nie blokować przejazdu wzdłuż doliny.
Tak, to sensowna pętla na start — jest kilka podejść, ale technicznie to prosty szlak bez trudnych odcinków i bez ekspozycji. Trzeba tylko pamiętać, że to pełne 13,4 km i ok. 4 godz. 30 min marszu, więc „łatwa” nie znaczy „krótka”.
Da się, ale najpewniej z dziećmi, które mają już za sobą dłuższe wędrówki i nie pękają po pierwszym solidniejszym podejściu. Jeśli w ekipie są młodsi lub początkujący mali piechurzy, lepiej założyć spokojne tempo i dłuższą przerwę w schronisku na Przegibku.
Tak — po ok. 3 km dochodzi się do Schroniska PTTK na Przegibku, które leży dokładnie na trasie i świetnie nadaje się na przerwę. Drugi mocny punkt to Bacówka PTTK na Rycerzowej na Hali Rycerzowej, do której schodzi się krótkim czarnym łącznikiem z grzbietu.
Tak, na sam szlak można iść z psem, a Schronisko PTTK na Przegibku jest przyjazne zwierzakom. Jeśli planujesz nocleg w Bacówce na Rycerzowej, to w samym budynku nie ma noclegów z psem, ale jest opcja noclegu pod namiotem, gdzie pies jest akceptowany.
Sam wierzchołek Wielkiej Rycerzowej jest w lesie, więc „widok ze szczytu” nie jest tu główną atrakcją. Najlepsze otwarcia łapie się na Hali Rycerzowej przy bacówce — przy dobrej przejrzystości powietrza często widać szeroką panoramę Beskidu Żywieckiego i potrafią pokazać się Tatry.
Najprzyjemniej wypada późna wiosna, lato i jesień — większość odcinków prowadzi lasem, więc w cieplejsze dni jest sporo cienia, a hala z bacówką daje fajny „oddech” i widoki. Po deszczach bywa błotniście na leśnych drogach, a zimą trzeba brać poprawkę na warunki śnieżno-lodowe, bo to wciąż dłuższa pętla, nie krótki spacer.





