...

Pilsko: Szlak ze Słowacji – Zielony szlak z Oravskiego Vesela


DŁUGOŚĆ SZLAKU

12.4KM

SUMA WZNIESIEŃ

746m

CZAS PRZEJSCIA

4:20h

TYP TRASY

Tam i z Powrotem

SCHRONISKO

Nie

NAJWYŻSZY PUNKT

1557m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆


Szlak na Pilsko ze Słowacji – Zielony szlak z Oravske Vesele

Jeśli chodzi po głowie Pilsko „od innej strony” niż klasyki z Korbielowa, to wariant z Oravskiego Vesela ma w sobie sporo sensu. Start jest prosty, kierunek czytelny, a cała wycieczka ma taki rytm, że najpierw porządnie łapie się wysokość, potem idzie już bardziej „do zrobienia”, a na końcu zostaje nagroda na grani.

To propozycja dla tych, którzy lubią konkretny marsz zamiast kręcenia się po halach i schroniskach (tu idzie się po prostu na górę i wraca tą samą drogą). Dobrze też podejdzie, gdy chcesz sprawdzić Pilsko bez tłumów z głównych wejść, ale nadal wejść na porządny, wysoki beskidzki szczyt.

W praktyce to wycieczka w sam raz na pół dnia: całość ma około 12,4 km i zwykle zamyka się w okolicach 4 godzin 20 minut spokojnego przejścia.

Oravskie Vesele: gdzie zaczyna się zielony i jak ogarnąć start

Zbierasz się na północny koniec Oravskiego Veselého, tam gdzie stoi Chata Pilsko i gdzie kończą bieg autobusy. To ten typ miejsca, w którym od razu wiadomo, że ludzie przyjeżdżają tu „w jednym celu”, bo znaki turystyczne nie udają dekoracji – po prostu stoją i mówią: chodź tędy. Z autem też da się to załatwić bez wielkiej logistyki, bo parking ogarnia się przy końcówce wioski, przy zielonych znakach, w okolicy zawrotki.

Pierwsze minuty są bardzo „po ludzku”: idzie się kawałek po asfalcie, spokojnie, jeszcze bez zadyszki, a obok potrafi towarzyszyć potok Veselianka. To taki rozbieg, który trochę usypia czujność, więc warto nie dać się nabrać – ten asfalt to tylko wstęp, nie obietnica.

Podejście robi się serio: asfalt się kończy, las zaczyna pracę

Po krótkim odcinku dzieje się rzecz klasyczna dla wielu beskidzkich podejść: zielony odbija z asfaltu w lewo i wchodzi w leśny teren. Nagle robi się ciaśniej, bardziej „górsko”, a nachylenie przypomina, że Pilsko nie jest pagórkiem na rozgrzewkę. Tu nogi dostają informację zwrotną w stylu: „miło było, ale teraz do roboty”.

Ten fragment często prowadzi leśną drogą wykorzystywaną przy pracach w lesie, więc bywa szeroko, ale podłoże potrafi wyglądać jak po przejeździe cięższego sprzętu. Nie ma co się dziwić – okolica żyje też gospodarką leśną i momentami to po prostu porządna zrywkowa trasa, która pcha cię w górę dość bezpośrednio.

Dudova: ważny punkt po drodze i chwila „oddechu w głowie”

W końcu dochodzi się do Dudovej – miejsca, które przydaje się jako naturalny „checkpoint”. To nie jest szczyt do celebrowania, bardziej równe: tu można złapać rytm, poprawić warstwy i upewnić się, że dalej dalej trzyma się zielonego. W okolicy przewija się też inna kolorystyka szlaków, więc warto mieć nawyk: zielone znaki mają dziś prowadzić aż na samą górę.

Od Dudovej bywa wygodniej, bo pojawiają się odcinki szerokiej, komfortowej leśnej drogi. To ten moment, gdy człowiek nagle przestaje liczyć kroki pod górę co do jednego i zaczyna iść płynnie – nadal zdobywasz wysokość, tylko bez wrażenia, że wchodzisz po drabinie.

Skalisko: wyżej, spokojniej, bliżej grani

Kiedy trasa wyciągnie cię w okolice Skaliskа, robi się wyraźnie bardziej „powyżej wioski”. Las nadal trzyma, ale czuć, że jesteś już w górnych partiach – takich, gdzie za chwilę może się pojawić pierwsze sensowne otwarcie terenu. Skalisko samo w sobie kojarzy się z tym, że to kolejny wyraźny punkt na trasie do Pilska i miejsce, gdzie można poczuć: dobra, teraz to już naprawdę blisko.

I teraz najlepsze: mimo że to wciąż Beskidy, nie Himalaje, w pewnym momencie zaczyna się klimat „graniowy”. Podejście przestaje być tylko lasem i drogą, a zaczyna się marsz w stronę kopuły szczytowej – tej charakterystycznej, rozległej, z kosodrzewiną w górnych partiach.

Pilsko: szeroki wierzchołek i ta słowacka kulminacja

Na końcówce zielony wprowadza w teren, gdzie kosodrzewina potrafi robić za naturalne „barierki” przy ścieżce, a sam szczyt ma bardziej rozlaną formę niż jeden ostry czubek. Pilsko ma 1557 m i leży po stronie słowackiej, a po polskiej stronie najwyższym punktem masywu jest Góra Pięciu Kopców (1542 m). To taka ciekawostka, którą lubią wszyscy, którzy lubią w górach wiedzieć „co jest czym” – i nagle się okazuje, że na mapie granica robi tu swoje.

Na samej kulminacji spotyka się krzyż i ołtarz polowy – bardzo charakterystyczny motyw dla Pilska, który wielu osobom zostaje w pamięci bardziej niż tabliczka z wysokością. A jeśli trafi się dobra widoczność, to często gra tu panorama na południe i zachód, z Tatrami jako „wisienką na torcie”, plus szeroki przekrój beskidzkich pasm po obu stronach granicy.

Powrót tą samą drogą: prosto, bez zgadywania

Wraca się dokładnie tak, jak się przyszło, więc nie ma tu żadnych zagadek nawigacyjnych ani polowania na właściwe odbicie. To bardzo uczciwy układ: znasz już strome fragmenty, więc łatwiej je rozegrać tempem, a asfalt na dole działa jak sygnał „meta blisko”, nawet jeśli do auta jeszcze trzeba kawałek doczłapać.

Po drodze Dudova i Skalisko znowu wpadają jako punkty, które porządkują powrót. Człowiek ma wrażenie, że góra oddaje kolejne metry wstecz w dokładnie tym samym porządku, w jakim je wcześniej zabrała – taka symetria, którą w górach naprawdę da się polubić.

Dla kogo jest ta trasa?

Trudność tej trasy można spokojnie ocenić jako łatwą, chociaż to nie jest spacer wokół stawu — trochę kilometrów się zbiera i podejścia potrafią dać odczuć, że to jednak góry. Największą robotę robi tu klimat wejścia od mniej oczywistej strony, bo nie ma tej „deptakowej” atmosfery znanej z popularniejszych wariantów. Na spokojnie to wycieczka do ogarnięcia dla większości osób, nawet przy wolniejszym tempie, byle iść swoje i nie ścigać się z czasem. Dla rodzin z dziećmi lepiej, żeby to były już małe górskie weterany, które wiedzą, że pod górę się idzie dłużej niż by się chciało, a całość warto traktować jako coś więcej niż szybki wypad na pół dnia. No i kluczowa sprawa — przygotowanie, bo po drodze nie ma schroniska, więc to, co potrzebne, niesie się od startu do samego końca.


Mapa i GPX szlaku

GPX SZLAKU: TUTAJ
TRASA: Oravskie Vesele – Dudova – Skalisko – Pilsko – Powrót tą samą trasą

Szlak na Pilsko ze Słowacji – Zielony szlak z Oravskie Vesele (FAQ)

Gdzie zaparkować na start szlaku w Oravskim Veselem?

Najprościej zostawić auto na małym parkingu przy końcówce wioski, w rejonie startu przy Chacie Pilsko, tam gdzie kończy się dojazd i zaczynają zielone znaki. To wygodny punkt „zero”, bo po wyjściu z auta od razu łapiesz właściwy kierunek bez błądzenia po uliczkach.

Czy ta trasa jest odpowiednia dla początkujących?

Tak, technicznie to łatwy szlak, bez wspinania i bez miejsc, gdzie trzeba używać rąk, ale trzeba liczyć się z podejściami i tym, że kilometrów jest już „normalnie górsko”. Dla osoby początkującej najlepiej podejść do tego spokojnym tempem i pamiętać, że po drodze nie ma schroniska, więc wszystko potrzebne bierzesz od startu.

Czy zielony szlak nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Nadaje się, ale raczej dla dzieci, które mają już za sobą prawdziwe górskie wycieczki i wiedzą, że podejście potrafi trwać dłużej niż „jeszcze tylko chwilka”. To dobry pomysł na dłuższą wycieczkę rodziną, tylko z sensownym przygotowaniem, bo przerwy i jedzenie trzeba zaplanować bez liczenia na schronisko po drodze.

Czy na trasie znajduje się schronisko?

Nie — na tym wariancie z Oravskiego Vesela nie ma schroniska po drodze, więc nie ma też miejsca, żeby wpaść „na herbatę i uratować dzień”. Najbliższe klasyczne schronisko w okolicy to Hala Miziowa, ale to już po polskiej stronie i nie leży na tej trasie.

Czy można iść tym szlakiem z psem?

Tak, na tym wejściu od strony słowackiej pies jest do ogarnięcia, tylko trzymaj go na smyczy i miej zapas wody, bo wyżej teren jest bardziej otwarty. W praktyce to taka trasa, gdzie warto też mieć kontrolę nad psem z szacunku do przyrody i innych turystów.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie Pilska?

Po drodze długo idzie się w lesie, więc widoki pojawiają się głównie dopiero wyżej, bliżej partii szczytowych. Na Pilsku, które jest rozległe i w dużej części niezalesione, często otwiera się panorama m.in. na Tatry, Małą Fatrę, Jezioro Orawskie i Babią Górę.

Kiedy najlepiej wybrać się na ten szlak?

Najwygodniej celować w okres od późnej wiosny do jesieni, bo szlak jest czytelny, a dzień na tyle długi, że spokojnie mieści się podejście i zejście bez nerwów. Zimą też się da, ale trzeba liczyć się ze śniegiem i wiatrem w wyższych partiach, więc bez porządnego przygotowania lepiej tego nie traktować jak „zimowego spaceru”.

Inne szlaki na Pilsko

Żółty szlak na Pilsko z Korbielowa przez Halę Miziową

Pilsko: Żółty szlak z Korbielowa przez Halę Miziową

Czas Przejścia
5:00h
Długość Szlaku
13.6km
Szlak na Pilsko z Korbielowa - Zielonym szlakiem przez Halę Miziową

Pilsko: Zielony szlak z Korbielowa – Kamienna

Czas Przejścia
4:40h
Długość Szlaku
12.9km
Szlak na Pilsko ze Słowacji – Niebieski szlak z Biela Farma

Pilsko: Szlak ze Słowacji – Niebieski szlak z Biela Farma

Czas Przejścia
5:50h
Długość Szlaku
17.4km
Szlak na Pilsko z Sopotni Wielkiej - Zielonym szlakiem przez Halę Miziową

Pilsko: Szlak z Sopotni Wielkiej

Czas Przejścia
5:40h
Długość Szlaku
15.8km
Najkrótszy szlak na Pilsko z Przełęczy Glinne – Pętla przez Halę Miziową
- Reklama -