...

Szlak na Klimczok z Brennej

TRASA: Brenna – Klimczok – Brenna
DŁUGOŚĆ TRASY: 11.2km
SUMA WZNIESIEŃ: 689m
CZAS WYPRAWY:
4:00

Wycieczka z Brennej na Klimczok to propozycja, która dobrze pokazuje, jak „blisko” potrafią być prawdziwe beskidzkie cele: wciąż w zasięgu jednego dnia, a jednocześnie z wyraźnym górskim charakterem. Trasa startuje i kończy się w Brennej, w przysiółku Bukowa, a jej głównym celem jest Klimczok (1117 m n.p.m.) – jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Beskidu Śląskiego. Dodatkowym, bardzo naturalnym uzupełnieniem planu staje się Schronisko PTTK Klimczok, położone tuż pod grzbietem, na Siodle pod Klimczokiem.

Wędrówka układa się w pętlę o długości około 11 km, a orientacyjny czas przejścia całości to niespełna 4 godziny (bez dłuższych postojów). Charakter tej propozycji najlepiej pasuje do turystów weekendowych i osób, które mają już za sobą pierwsze wycieczki w góry i szukają konkretnego celu z przyjemnym „sensem drogi”. To także realny pomysł na wyjście dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym, zwłaszcza jeśli tempo jest spokojne i przewidziany zostaje przystanek w schronisku. Trasa jest popularna i często wybierana, co zwykle oznacza, że na szlaku łatwo spotkać innych wędrowców – zarówno w sezonie, jak i poza nim.

Pierwszym mocnym punktem programu jest Przełęcz Karkoszczonka (729 m n.p.m.). Dojście prowadzi żółtym szlakiem z Brennej Bukowej i ma wyraźnie „spacerowy” rytm: to fragment, który bywa traktowany jako samodzielny cel krótszych wycieczek. Nieprzypadkowo – na tym odcinku funkcjonuje także ścieżka dydaktyczna, kojarzona z tablicami przybliżającymi beskidzką przyrodę i tematykę leśną. Sama Karkoszczonka od dawna uchodzi za wygodne przejście między Brenną a rejonem Szczyrku, a jednocześnie jest ważnym węzłem szlaków turystycznych w tej części Beskidu Śląskiego.

Dalsza część wędrówki prowadzi grzbietami w stronę Klimczoka, już głównie czerwonym szlakiem. Po drodze pojawia się krótki fragment wspólny dla oznakowań czerwonego i czarnego, a także odcinka Szlaku św. Jakuba – to ciekawy akcent dla tych, którzy lubią, gdy górska trasa splata się z dłuższą opowieścią o wędrowaniu przez region. W okolicy Siodła pod Klimczokiem i Przełęczy pod Klimczokiem szlaki zaczynają się gęściej przecinać: spotykają się tu m.in. warianty czerwony, zielony i czarny, co daje wrażenie wejścia na „turystyczny grzbiet” o dużym znaczeniu komunikacyjnym.

Sam wierzchołek Klimczoka osiąga się krótkim podejściem czarnym szlakiem. To punkt, który od lat przyciąga zarówno osoby zdobywające kolejne beskidzkie szczyty, jak i tych, którzy wybierają cel „z nazwą”, łatwy do wpisania w jednodniowy plan. Niedaleko, na Siodle pod Klimczokiem, działa Schronisko PTTK Klimczok – klasyczne górskie schronisko turystyczne PTTK, będące naturalnym miejscem przerwy w marszu. Wędrówka pozwala więc połączyć dwa rozpoznawalne cele w jednym wyjściu: szczyt Klimczoka i schronisko, do którego prowadzą m.in. odcinki znakowane na niebiesko i zielono.

Całość zamyka powrót w kierunku Przełęczy Karkoszczonka i zejście do Brennej Bukowej. W praktyce wraca się tą samą trasą przez główne węzły szlaków, co ułatwia planowanie czasu i pozwala zachować spójny, pętlowy charakter wycieczki bez konieczności szukania alternatywnych zejść.

Warto dodać, że wędrówka przebiega w Beskidzie Śląskim na obszarze Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego – rozległej formy ochrony obejmującej m.in. rejon Błatniej, Klimczoka i Szyndzielni. To właśnie tutaj górska turystyka od lat układa się w gęstą sieć znakowanych tras, a opisana pętla z Brennej jest jednym z bardziej oczywistych, sprawdzonych pomysłów na dzień w górach.

- Reklama -