DŁUGOŚĆ SZLAKU
8.7KM
SUMA WZNIESIEŃ
564m
CZAS PRZEJSCIA
3:00h
TYP TRASY
Pętla
REGION
Beskid Żywiecki
SCHRONISKO
Tak
NAJWYŻSZY PUNKT
1144m.n.p.m.
TRUDNOŚĆ
★★☆☆☆
Bendoszka Wielka z Rycerki – pętla przez Przegibek
Są takie wycieczki, które nie wymagają ani doktoratu z nawigacji, ani wstawania o świcie z miną jak na poniedziałkowym zebraniu. Ta pętla z Rycerki to właśnie ten typ: idziemy sobie w Beskidzie Żywieckim, łapiemy fajne miejsca po drodze i wracamy do punktu startu bez kombinowania z dojazdami.
Całość ma 8,7 km i zwykle zamyka się w ok. 2 godz. 57 min marszu, więc to świetna opcja na „pół dnia w górach”, bez ciśnienia na bicie rekordów. Po drodze czeka baza namiotowa na Przysłopie Potóckim, wejście na Bendoszkę Wielką z charakterystycznym krzyżem i bardzo klasyczne, beskidzkie schronisko na Przełęczy Przegibek. Brzmi jak plan, który sam się klei, prawda?
Rycerki: spokojny start i szybkie wejście w rytm
Zaczynamy w Rycerce i od razu łapiemy zielony szlak spacerowy. To taki odcinek, który dobrze „ustawia nogi” – człowiek jeszcze myśli o wszystkim innym, a po chwili orientuje się, że już jest w trybie górskim. I to jest miłe: bez wielkiego dramatu, bez nagłych zwrotów akcji, po prostu wchodzimy w teren.
Rycerka leży w gminie Rajcza, w rejonie nazywanym Workiem Raczańskim, czyli w Grupie Wielkiej Raczy. To taki kawałek Beskidu Żywieckiego, gdzie szlaki lubią trzymać się grzbietów i przełęczy, a cele wycieczek często kręcą się wokół punktów widokowych i schronisk. Innymi słowy: teren stworzony do pętli, które robią robotę bez napinki.
Przysłop Potócki: baza na przełęczy i przystanek „na oddech”
Po jakimś czasie dochodzimy do Bazy Namiotowej Przysłóp Potócki. To miejsce ma w sobie coś prostego i bardzo górskiego: kilka namiotów na dużej polanie, tuż pod lasem, do tego polowa kuchnia i całe to „bazawe” zaplecze, które kojarzy się z wędrowaniem z plecakiem.
Sama przełęcz Przysłop Potócki leży między Bendoszką Wielką a Praszywką Wielką, więc geograficznie jesteśmy już bardzo blisko głównych atrakcji tej pętli. To dobry moment, żeby złapać równy oddech i nastawić głowę na dalszą część drogi – bo zaraz zacznie się podejście, które prowadzi wprost do najbardziej rozpoznawalnego punktu w okolicy.
Bendoszka Wielka: podejście i spotkanie z „beskidzkim znakiem firmowym”
Z Przysłopu Potóckiego trzymamy się niebieskiego szlaku i kierujemy się w stronę Bendoszki Wielkiej. To szczyt o wysokości 1144 m n.p.m., jeden z tych, które wiele osób wybiera właśnie dla jednego konkretnego powodu: krzyża, którego nie da się pomylić z niczym innym.
Na górze stoi Jubileuszowy Krzyż Ziemi Żywieckiej – stalowa konstrukcja o wysokości 23,5 metra, ustawiona we wrześniu 2000 roku jako pamiątka jubileuszu przełomu tysiącleci. To taki punkt orientacyjny, który działa jak górska latarnia: nawet kiedy człowiek jeszcze jest w lesie, to ma wrażenie, że „tam gdzieś z przodu” już czeka cel.
Bendoszka bywa nazywana „Beskidzkim Giewontem” – właśnie przez ten krzyż i to, jak mocno wrył się w pejzaż okolicy. Zwykle ludzie przychodzą tu dla widoków: przy dobrej pogodzie często da się wypatrzeć beskidzkie grzbiety Worka Raczańskiego, a sama przestrzeń na wierzchołku sprawia, że chce się na chwilę przystanąć i po prostu popatrzeć.
Przełęcz Przegibek i schronisko: klasyka, która nigdy się nie nudzi
Z Bendoszki kierunek jest prosty: schodzimy w stronę Przełęczy Przegibek i schroniska PTTK. Sama przełęcz leży mniej więcej na wysokości około 1000 m n.p.m. i jest takim naturalnym „skrzyżowaniem beskidzkich planów” – sporo osób wpada tu po drodze na dłuższe trasy w paśmie Wielkiej Raczy.
Schronisko na Przegibku to bardzo konkretna instytucja w tym rejonie: działa od okresu międzywojennego (najpierw jako stacja turystyczna, później jako pełnoprawne schronisko), a dziś jest jednym z najpopularniejszych przystanków w Worku Raczańskim. Leży na przełęczy pomiędzy Bendoszką Wielką a Banią, więc siedząc tu z herbatą w ręku, ma się poczucie, że jest się w samym środku górskiego ruchu – tylko bez miejskich korków i klaksonów.
Warto pamiętać, że to też świetna baza wypadowa w stronę szlaków granicznych i rejonu Wielkiej Raczy – ten kawałek Beskidu Żywieckiego ma sporo tras, które potrafią pięknie rozwinąć się w dłuższą wędrówkę. A na dzisiaj? Wystarczy, że łapiemy zielony szlak i domykamy pętlę.
Powrót zielonym: domykanie pętli bez kombinowania
Wracamy zielonym szlakiem, który prowadzi w stronę Joneczkowych Rycerek i dalej do miejsca startu. To ten rodzaj końcówki, gdzie fajnie jest utrzymać płynne tempo i pozwolić, żeby wycieczka sama się „dopowiedziała” w głowie. Bez pośpiechu, ale też bez przeciągania – ot, spokojne zejście i coraz bliżej cywilizacji.
Po drodze okolica pokazuje typowy dla tego regionu miks: beskidzkie przełęcze, grzbiety i ślady osadnictwa, które w tych górach często pojawia się wysoko, z dala od głównych dróg. Przegibek jako miejsce jest pod tym względem ciekawy, bo w rejonie przełęczy istnieje niewielkie osiedle należące do Rycerki Górnej. A kiedy znów pojawia się Rycerka, pętla zamyka się tak, jak lubimy najbardziej: bez nerwowego szukania auta „gdzieś tam”, tylko normalnie – start był tu, meta też jest tu.
Dla kogo jest ta trasa?
Na koniec, już tak po ludzku: trudność tej pętli spokojnie można wrzucić do kategorii „łatwa”. To jest bardzo przyjemna wycieczka na parę godzin — jasne, po drodze trafia się kilka podejść, bo w górach bez tego ani rusz, ale nie są to żadne ściany do wspinania ani momenty, gdzie trzeba negocjować z własnymi łydkami. W niecałe trzy godziny da się zamknąć całość bez spiny, a po drodze jest i las, i otwarte hale, i schronisko, więc nuda nie ma kiedy się wcisnąć. Śmiało poradzą sobie też dzieciaki, więc to dobry pomysł na rodzinny wypad albo spokojny rozruch, kiedy po prostu chce się pochodzić i wrócić z poczuciem, że dzień był dobrze wykorzystany.
Mapa i GPX szlaku
GPX SZLAKU: TUTAJ
TRASA: Rycerki – Bendoszka Wielka – Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek – Rycerki
Szlak na Bendoszkę Wielką z Rycerki (FAQ)
Najwygodniej zostawić auto w przysiółku Rycerki (okolice Rycerki Górnej), dokładnie tam, gdzie zaczyna się zielony szlak spacerowy prowadzący w stronę Przysłopu Potóckiego. To miejsce startowe leży na ok. 657 m n.p.m. i jest punktem, z którego ta pętla rusza i do którego wraca. Parkuje się głównie przy lokalnej drodze i w małych zatoczkach, więc w weekendy warto być wcześniej, bo miejsc potrafi szybko zabraknąć.
Tak — ta pętla ma 8,7 km, około 564 m podejść i zwykle zajmuje około 3 godzin marszu, a trudność w praktyce wypada „na spokojnie”, bez stromych, technicznych fragmentów. Najbardziej „konkretne” jest podejście od Przysłopu Potóckiego w stronę Bendoszki, ale nadal to normalny beskidzki szlak, a nie walka o życie. Jeśli masz podstawową kondycję (chodzisz regularnie, schody nie robią na Tobie wrażenia), to ten wariant jest bardzo dobry na start.
Nadaje się, o ile mówimy o dzieciach, które potrafią już chodzić w terenie i mają cierpliwość na około 3 godziny ruchu. Po drodze masz naturalne „przystanki motywacyjne”: Baza Namiotowa Przysłóp Potócki, potem szczyt z wielkim krzyżem i na koniec schronisko na Przegibku, gdzie da się sensownie odpocząć. To nie jest trasa pod wózek, ale jako rodzinny wypad „bez spiny” sprawdza się bardzo dobrze.
Tak — na pętli zahaczasz o Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek (około 1000 m n.p.m.), mniej więcej w drugiej połowie wycieczki, po zejściu z Bendoszki. To bardzo wygodny punkt na przerwę „na ciepłe” i złapanie oddechu przed domknięciem pętli zielonym szlakiem przez Joneczkowe Rycerki.
Tak, ten wariant jest normalnie do przejścia z psem — to w większości leśne i grzbietowe ścieżki, bez łańcuchów i ekspozycji. W samym schronisku na Przegibku psy są akceptowane, więc nie musisz planować przerwy „na zewnątrz w śniegu”. W praktyce najlepiej mieć smycz na odcinkach w pobliżu schroniska i miejsc, gdzie spotyka się więcej ludzi.
Najbardziej widokowo robi się na podejściu i na samej Bendoszce Wielkiej (1144 m n.p.m.), gdzie stoi Jubileuszowy Krzyż Ziemi Żywieckiej — to punkt, który od razu „robi robotę” i daje szeroką panoramę. Przy dobrej przejrzystości powietrza widać beskidzkie grzbiety Worka Raczańskiego, a często też kierunki na Małą Fatrę i dalekie pasma (w bardzo dobrych warunkach także Tatry). Dodatkowy klimat robi przełęcz i okolice schroniska na Przegibku — tam też potrafią się otwierać ładne okna widokowe na sąsiednie szczyty.
Najlepszy timing to późna wiosna, lato i wczesna jesień, bo wtedy szlak jest najczytelniejszy, a panoramy z Bendoszki najczęściej „siadają” na widoczności. Jeśli zależy Ci na widokach, wybierz dzień po przejściu frontu (czyste powietrze) i rusz rano — na szczycie łatwiej trafić na spokojniej i na lepszą przejrzystość. Zimą da się to przejść, ale podejścia i zejścia potrafią być oblodzone i wtedy kijki/raczki robią ogromną różnicę, szczególnie w rejonie grzbietu i przy schronisku.



