Obywatel Ukrainy aresztowany po pobiciach w Bielsku-Białej. Dwóch kolejnych sprawców szuka policja

Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe prowadzi dochodzenie w sprawie dwóch pobić, do których doszło 27 oraz w nocy z 27 na 28 czerwca 2026 roku. Jednym z podejrzanych jest 24-letni obywatel Ukrainy Vladyslav K., który został zatrzymany, usłyszał zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Śledczy ustalają teraz pełny przebieg zdarzeń oraz rolę pozostałych osób, które miały brać udział w atakach.

Awantura przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej

Do jednego ze zdarzeń doszło w nocy z 27 na 28 czerwca 2026 roku, około godziny 3.00, w rejonie bloku przy ul. Broniewskiego 10 w Bielsku-Białej. Według ustaleń prokuratury w okolicy przebywało trzech mężczyzn narodowości ukraińskiej oraz kobieta. Grupa miała zachowywać się głośno, krzyczeć i jeździć po chodniku oraz ulicy na krześle obrotowym, które wcześniej znaleziono na osiedlu.

Na zachowanie grupy zareagowali kobieta i mężczyzna, którzy podeszli do nich i zwrócili uwagę, prosząc o zachowanie ciszy oraz spokoju. Z relacji śledczych wynika, że osoby te początkowo przeprosiły za swoje zachowanie. Gdy jednak para zaczęła odchodzić, trzech mężczyzn miało ruszyć w ich stronę i zaatakować 27-letniego obywatela Polski.

Pokrzywdzony był uderzany pięściami po głowie, a po przewróceniu na ziemię kopany po całym ciele. Sprawcy uciekli, gdy usłyszeli, że ktoś ostrzega o wezwaniu policji. Mężczyzna wraz z towarzyszącą mu kobietą oddalił się następnie w okolice ławek w parku przy ul. Broniewskiego, gdzie przebywał ze znajomymi.

Według prokuratury po około 10 minutach ci sami trzej mężczyźni ponownie podeszli do grupy i znów zachowywali się agresywnie. Pokrzywdzony zaczął uciekać, ale dwóch sprawców miało go dogonić i ponownie bić. Atak trwał do momentu, gdy napastnicy usłyszeli sygnał policyjnego radiowozu. Następnie uciekli.

27-latek doznał obrażeń ciała, w tym stłuczenia głowy i twarzoczaszki w okolicy czołowej prawej, jarzmowej prawej oraz nosa. Stwierdzono u niego także złamanie prawej kości nosowej z przemieszczeniem i lewej bez przemieszczenia, a także uraz kończyny z obrzękiem. Obrażenia te spowodowały naruszenie czynności narządów ciała na okres dłuższy niż 7 dni.

Jeden zatrzymany, drugi wyjechał z Polski, trzeci jest poszukiwany

Równolegle śledczy prowadzili już czynności dotyczące innego pobicia, do którego doszło 27 czerwca 2026 roku. Pokrzywdzonym w tej sprawie był obywatel Ukrainy. Według prokuratury jednym z wytypowanych sprawców tego zdarzenia był mężczyzna, który miał brać udział również w pobiciu z nocy 27 na 28 czerwca.

W pierwszym z tych zdarzeń pokrzywdzony doznał stłuczenia głowy w okolicy czołowej prawej i jarzmowej lewej, stłuczenia z obrzękiem łokcia lewego oraz przedramienia prawego, a także stłuczenia kolana prawego. Obrażenia skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni.

30 czerwca 2026 roku w godzinach porannych zatrzymano 24-letniego Vladyslava K. Mężczyźnie ogłoszono zarzuty popełnienia dwóch przestępstw. W przypadku pobicia z 27 czerwca zakwalifikowano je z art. 158 § 1 kodeksu karnego i art. 157 § 2 kodeksu karnego w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego. W sprawie pobicia z nocy 27 na 28 czerwca zastosowano kwalifikację z art. 158 § 1 kodeksu karnego i art. 157 § 1 kodeksu karnego w związku z art. 11 § 2 kodeksu karnego.

Podejrzany przyznał się do pobicia swojego rodaka 27 czerwca 2026 roku. Nie przyznał się natomiast do udziału w kolejnym zdarzeniu, do którego doszło w nocy z 27 na 28 czerwca.

Jak przekazała prokuratura, drugi z wytypowanych sprawców nocnego pobicia opuścił terytorium Polski 30 czerwca 2026 roku i wyjechał na Ukrainę. Trzeci ze sprawców jest poszukiwany. Prokuratura i policja współpracują ze Strażą Graniczną, aby doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich uczestników zdarzenia.

2 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej zastosował wobec Vladyslava K. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Sąd podzielił argumentację prokuratora dotyczącą realnej obawy ucieczki oraz utrudniania postępowania poprzez wpływanie na treść gromadzonych dowodów.

W dochodzeniu nadal prowadzone są czynności procesowe mające na celu pełne wyjaśnienie okoliczności obu zdarzeń. Za zarzucane przestępstwa podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: Prokuratura Bielsko-Biała

spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności