W Beskidach nie brakuje miejsc z „diabelskim” tropem. Jest Diabli Kamień koło Łodygowic, jest Diablak na Babiej Górze i jest też Diabli Młyn w Brennej. Po czeskiej stronie trudno jednak przejść obojętnie obok nazwy, która przyciąga uwagę od razu. W Czeskiej Kanadzie znajduje się bowiem skalna formacja znana jako Ďáblova prdel, czyli po polsku Diabelski „Tyłek”. To jedno z tych miejsc, które błyskawicznie stają się turystyczną ciekawostką.
Diabelski Tyłek naprawdę istnieje. To jedna z najbardziej znanych skał w Czeskiej Kanadzie
Ďáblova prdel to formacja skalna z granitu położona w regionie Česká Kanada, między miejscowościami Terezín, Nový Svět i Valtínov, w pobliżu osady U panského lesa. Skała leży około 200 metrów od zielonego szlaku turystycznego, a dojście do niej jest dostępne przez cały rok. Za najbardziej praktyczny punkt startowy często wskazywany jest rejon stawu Zvůle.
To nie jest nazwa wymyślona na potrzeby internetu ani chwilowej mody. Ďáblova prdel funkcjonuje oficjalnie w materiałach turystycznych i na mapach, a sam głaz uchodzi za najbardziej znany i najbardziej charakterystyczny skalny twór całego przyrodniczego parku Česká Kanada. Jego rozpoznawalność wynika z bardzo nietypowego kształtu, który powstał w wyniku naturalnego wietrzenia skały.
Właśnie ten kształt sprawił, że miejsce zyskało status lokalnej osobliwości. W regionie nie brakuje atrakcji przyrodniczych, ale to Ďáblova prdel regularnie pojawia się w zestawieniach najciekawszych i najbardziej osobliwych punktów Czeskiej Kanady. Dla wielu turystów jest to wręcz obowiązkowy przystanek podczas wycieczki po okolicy.
U nas diabelskie nazwy są mocne. Ale ten czeski odpowiednik i tak wygrywa
Po beskidzkiej stronie też można ułożyć całkiem mocny „diabelski” zestaw. W rejonie Łodygowic znajduje się Diabelski Kamień, związany z okolicą Przysłopu i trasą prowadzącą w stronę Czupla. Z kolei Diablak to najwyższy wierzchołek masywu Babiej Góry i najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego. W Brennej funkcjonuje też nazwa Diabli Młyn, odnosząca się do partyzanckiego bunkra na Szlaku II Wojny Światowej.
Każde z tych miejsc ma swoją historię, swoje znaczenie i swój lokalny ciężar. Diabelski Kamień to terenowa ciekawostka dobrze znana osobom chodzącym po Beskidzie Małym. Diablak jest nazwą, której w górach nie trzeba nikomu tłumaczyć. Diabli Młyn ma z kolei historyczne tło związane z wojenną przeszłością Brennej. Na tym tle czeska Ďáblova prdel wyróżnia się czymś innym: nie legendą, wysokością czy historią, ale nazwą i formą, które od razu zapadają w pamięć.
To właśnie dlatego ta skała działa jak gotowa ciekawostka. Nie trzeba jej specjalnie promować ani rozbudowywać opowieści. Wystarczy sama nazwa, oficjalne położenie i fakt, że jest to realna, rozpoznawalna atrakcja turystyczna położona niedaleko zielonego szlaku w Czeskiej Kanadzie. Na tle beskidzkich „diabelskich” miejsc to bez wątpienia jeden z najbardziej osobliwych odpowiedników w tej części Europy.



