...

Babia Góra i jej legendy: sabaty czarownic, diabelski zamek i skarby zbójników

Babia Góra, nazywana też Królową Beskidów, od stuleci fascynuje ludzi nie tylko swoją majestatyczną sylwetką i dziką przyrodą, ale także bogactwem legend, które narosły wokół jej szczytów. Najwyższy punkt masywu, Diablak, od zawsze kojarzony był z czymś groźnym, tajemniczym i nadprzyrodzonym. To tutaj – według podań – odbywały się sabaty czarownic, diabeł miał wznosić swój zamek, a duchy zmarłych wędrowców wciąż błąkają się we mgle. Nic dziwnego, że Babia Góra zyskała miano góry mrocznej i nieprzewidywalnej, gdzie człowiek styka się z potęgą natury i światem nadprzyrodzonym.

Legendy o Babiej Górze są niezwykle różnorodne – jedne tłumaczą jej nazwę, inne wyjaśniają gwałtowne zmiany pogody, a jeszcze inne przenoszą nas w świat zbójników, olbrzymek i tragicznych historii miłosnych. To właśnie one sprawiają, że wędrówka na szczyt ma w sobie coś więcej niż tylko zdobywanie kolejnych metrów wysokości – staje się podróżą w głąb ludowych wierzeń i wyobraźni. Dziś poznasz najbardziej niezwykłe podania związane z Babią Górą, które od pokoleń przekazywane były w domach górali, a ich echo wciąż brzmi wśród skał, borów i hal Królowej Beskidów.

Sabat czarownic na Babiej Górze

Babia Góra od wieków była uważana za miejsce spotkań czarownic, które według wierzeń zbierały się na jej szczycie podczas szczególnych nocy. Najczęściej mówi się o nocach świętojańskich i zaduszkowych, ale nie mniej ważne były te przypadające na zimowe przesilenie, kiedy mrok zdawał się panować nad światem. To właśnie wtedy nad Diablakiem miały pojawiać się tajemnicze światła, a w powietrzu unosiły się odgłosy śmiechu i trzask iskier. Czarownice odprawiały sabaty, a ich moc miała sprowadzać burze, śnieżyce, a nawet klęski głodu. Takie wyobrażenia były naturalnym wytłumaczeniem gwałtownej i często niebezpiecznej pogody, z której Babia Góra słynie do dziś.

Miejscowi górale wierzyli, że nikt nie powinien zapuszczać się na Babia Górę nocą, bo mógłby zostać porwany przez wiedźmy lub zaczarowany ich urokiem. Opowieści o kobietach fruwających na miotłach i tańczących w świetle księżyca powtarzano przy ogniskach, a wędrowców przestrzegano, by po zmroku omijali szczyt szerokim łukiem. Nawet współcześnie niektórzy mieszkańcy Zawoi i okolic wspominają, że ich dziadkowie widzieli dziwne zjawiska świetlne na niebie nad Babią. Ta legenda do dziś podsyca aurę niezwykłości i sprawia, że Diablak kojarzy się nie tylko z pięknymi widokami, ale i z miejscem spotkań sił nadprzyrodzonych.

Diabelski zamek i zdradzony pakt

Jedna z najpotężniejszych legend o Babiej Górze opowiada o zamku zbudowanym przez samego diabła. Według podania, pewien rozbójnik poprosił diabła o pomoc w wzniesieniu twierdzy na szczycie, która miała być schronieniem dla niego i jego drużyny. W zamian oddał swoją duszę, jeśli diabelska budowa zostanie ukończona przed pianiem koguta. Diabeł pracował całą noc, a zamek rósł w oczach. W ostatniej chwili jednak sprytny rozbójnik oszukał piekielnego pomocnika – zmusił koguta, by zapiał przed czasem. Wściekły diabeł porzucił budowę i zamek runął, grzebiąc pod sobą zbójnika. Do dziś na szczycie można znaleźć wielkie rumowiska skalne, które ludzie utożsamiają z resztkami tej diabelskiej budowli.

Ta legenda tłumaczy także drugą nazwę Babiej Góry – Diablak. Wielu turystów, wspinając się na najwyższy punkt masywu, odczuwa surowość krajobrazu i tajemniczą atmosferę, którą wytwarzają sterczące głazy i kamienne gołoborza. Dla dawnych mieszkańców było jasne, że takie potężne formy skalne nie mogły powstać same – musiał maczać w tym palce ktoś nadprzyrodzony. Wierzono również, że podczas burz słychać echo kroków i stukot ciupagi zbójnika, który wciąż błąka się w poszukiwaniu swojego niedokończonego zamku. Opowieść ta jest jednym z najbardziej znanych podań i nadaje Babiej Górze mroczny, diabelski charakter.

Olbrzymka, która stworzyła Babią Górę

Inna popularna legenda tłumaczy nazwę góry w zupełnie inny sposób. Według podania, pewna olbrzymka, zwana przez mieszkańców „babą”, miała swoje gospodarstwo w dolinie. Codziennie sprzątała kamienie ze swojego pola i wyrzucała je w jedno miejsce. Z czasem urosła z nich ogromna sterta, która stała się dzisiejszą Babią Górą. Choć ta historia wydaje się prosta i żartobliwa, ma głębokie znaczenie w kulturze ludowej – pokazuje bowiem, że ludzie próbowali wytłumaczyć naturalne formacje w sposób bliski i zrozumiały dla swojego świata.

Olbrzymka z opowieści pojawia się też w innych wariantach. W jednej wersji rozgniewała się na ludzi i chcąc ich ukarać, usypała górę kamieni tak wielką, że zasłoniła słońce i sprowadziła nieurodzaj. W innej – była to dobra gospodyni, która nieświadomie stworzyła piękny krajobraz, dziś podziwiany przez turystów. Tak czy inaczej, postać olbrzymki pokazuje, że Babia Góra od zawsze była traktowana jak coś „nieludzkiego” i nadzwyczajnego, co musiało mieć swoje źródło w sile większej niż człowiek.

Skamieniałe serce i tragiczna miłość

Na Babiej Górze nie brakuje też opowieści o miłości, które dodają jej aurze nuty romantyzmu. Jedna z najbardziej wzruszających legend mówi o pięknej dziewczynie zakochanej w zbójniku. Ich uczucie było silne, lecz tragicznie zakończone. Podczas jednej z wypraw młodzieniec został zabity, a dziewczyna z rozpaczy wybiegła na stok góry i błagała bogów, by pozwolili jej umrzeć razem z ukochanym. Jej serce nie wytrzymało bólu i w jednej chwili zamieniła się w kamień. Do dziś mówi się, że jedno z wielkich głazów na stoku to właśnie skamieniałe serce tej nieszczęśliwej kochanki.

Ta legenda ma w sobie uniwersalne przesłanie – pokazuje, że miłość bywa tak potężna, iż potrafi odmienić oblicze ziemi. Ludzie, którzy słyszeli tę opowieść, wierzyli, że kamienie na stoku Babiej Góry mają duszę i są świadkami dawnych tragedii. Podczas wędrówek często zatrzymywano się przy szczególnie dużych głazach, dotykano ich i szeptano życzenia – wierząc, że duch dziewczyny wciąż wysłuchuje tych, którzy cierpią z powodu utraconej miłości. Takie praktyki tworzyły wokół góry aurę sacrum i nadawały jej status miejsca nie tylko groźnego, ale i pełnego wzniosłych emocji.

Skarby zbójników i ukryte pieczary

Babia Góra, ze swoimi stromymi stokami i licznymi jaskiniami, była idealnym miejscem do ukrywania się przed władzą. Nic dziwnego, że w lokalnych podaniach często pojawiają się zbójnicy, którzy mieli wykorzystywać górę jako swoją twierdzę. Według legend, w pieczarach Diablaka ukryte są skrzynie pełne złota, srebra i kosztowności, które zbójnicy rabowali podczas napadów na kupców. Do dziś opowiada się, że gdzieś w masywie znajduje się tajemnicza „Złota Studnia”, w której leży nieprzebrany skarb, strzeżony przez nadprzyrodzone moce.

Jednak dostęp do tych bogactw nie jest prosty. Wrota do pieczar mają być zamknięte trzema drzwiami – kamiennymi, żelaznymi i cisowymi – które otwierają się tylko raz na sto lat, w noc przesilenia letniego. Wtedy przez chwilę można zobaczyć błysk złota, ale tylko najodważniejsi wędrowcy odważyliby się wejść do środka. Według podań, kto spróbuje ukraść skarb bez zgody duchów góry, zostanie zamieniony w kamień. Takie ostrzeżenia sprawiały, że Babia Góra uchodziła nie tylko za miejsce bogactwa, ale i za przestrzeń przeklętą, w której chciwość mogła kosztować życie.

Nawiedzone stoki i duchy Babiej Góry

Liczne wypadki i tragedie, które miały miejsce na Babiej Górze, również obrosły legendami. Ludzie wierzyli, że dusze zmarłych wędrowców błąkają się po zboczach, próbując zwodzić kolejnych śmiałków. Opowiadano o upiornym mężczyźnie w kapeluszu, który pojawiał się nagle we mgle i prowadził turystów w stronę przepaści. Inni wspominali o duchach koni, których rżenie słychać było nocami, mimo że żadnych zwierząt w pobliżu nie było. Takie zjawiska były wytłumaczeniem niebezpieczeństw – nagłych mgieł, burz i zagubień, które na Babiej zdarzają się wyjątkowo często.

Nawet współczesne katastrofy, jak rozbicia samolotów czy wypadki lawinowe, wpisują się w ten mroczny obraz. Dla wielu mieszkańców okolicznych wiosek są one dowodem, że Babia Góra nie jest zwyczajnym miejscem, lecz przestrzenią, w której siły nadprzyrodzone mają realny wpływ na życie ludzi. Wędrowcy często wspominają o „dziwnym uczuciu”, które towarzyszy im w najwyższych partiach góry – jakby ktoś obserwował ich zza skał. Te relacje budują aurę niepokoju i sprawiają, że Babia Góra jawi się nie tylko jako majestatyczny szczyt, ale i jako kraina duchów, które nie chcą opuścić swojego górskiego domu.

- Reklama -

Podobne Artykuły

Beskid Żywiecki

Co kryją nazwy gór w Beskidzie Żywieckim? Zbójnickie i diabelskie historie

0
W Beskidzie Żywieckim nazwy gór często żyją w dwóch równoległych obiegach: w tym, który porządkuje mapę, i w tym, który porządkuje pamięć miejscową. Legendy...
diabelski kamień łodygowice

Diabelski Kamień koło Łodygowic: kamień, który „nie dotarł” na miejsce i...

0
Diabelski Kamień w okolicy Łodygowic to skała, która funkcjonuje jednocześnie jako realny punkt w terenie i jako „adres” dla kilku legend krążących po Żywiecczyźnie...
Malinowska Skała

Malinowska Skała: legendy o kogucim pianiu, niedokończonej pracy i kamieniu pozostawionym...

0
Malinowska Skała to miejsce, w którym warstwa geologii, dawne nazwy grzbietów i utrwalone w pamięci lokalne opowieści nakładają się na siebie wyjątkowo wyraźnie: z...
Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości — sprawdź, które i dlaczego

Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości...

0
Beskid Śląski ma trzy miejscowości, które regularnie trafiają na zimowe zestawienia: Szczyrk, Wisłę i Ustroń. Każda z nich daje inny zestaw atrakcji i inny...