Do Polski sprowadzono trzeciego podejrzanego w sprawie zabójstwa 50-letniego mężczyzny w Bielsku-Białej. 36-letni Dawid H. został wcześniej zatrzymany w Manchesterze. Śledczy zarzucają mu udział w zbrodni, po której mieszkanie ofiary miało zostać celowo podpalone, aby zatrzeć ślady. Dwaj pozostali oskarżeni są już sądzeni.
36-latek zatrzymany w Manchesterze. Jest już w polskim areszcie
Międzynarodowe poszukiwania Dawida H. zakończyły się 30 września 2026 roku, kiedy podejrzany został sprowadzony z Wielkiej Brytanii na terytorium Polski. Mężczyzna jest obecnie tymczasowo aresztowany.
Poszukiwania 36-latka Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe rozpoczęła 12 września 2025 roku. Początkowo prowadzono je na terenie całego kraju, a następnie za podejrzanym wydano list gończy. W toku czynności ustalono, że mężczyzna przebywa w Zjednoczonym Królestwie.
W związku z tym prokuratura zwróciła się do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej o wydanie nakazu aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek 29 stycznia 2026 roku. Kilka dni później, 4 lutego, Dawid H. został zatrzymany w Manchesterze. Od tego momentu trwała procedura zmierzająca do przekazania go polskim organom ścigania.
Według prokuratury po popełnieniu przestępstwa 36-latek zbiegł z miejsca zdarzenia i przez wiele miesięcy skutecznie się ukrywał. Śledczy podejrzewają, że działał wspólnie i w porozumieniu z dwoma innymi, ustalonymi wcześniej mężczyznami.
Prokuratura wskazuje w jego przypadku kwalifikację prawną z art. 148 § 2 pkt 1 Kodeksu karnego w związku z art. 288 § 1 oraz art. 11 § 2 k.k. Chodzi m.in. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Za zarzucane przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Po przesłuchaniu Dawida H. śledczy zamierzają przeprowadzić kolejne niezbędne czynności dowodowe. Mają one zmierzać do zakończenia postępowania prowadzonego przeciwko 36-latkowi i sformułowania aktu oskarżenia.
Pożar miał zatrzeć ślady zabójstwa. Tak rozpoczęło się śledztwo
Sprawa sięga nocy z 21 na 22 czerwca 2025 roku. Służby ratownicze zostały wówczas wezwane do pożaru jednego z mieszkań w budynku wielorodzinnym przy ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej. Po opanowaniu ognia strażacy znaleźli wewnątrz zwłoki mężczyzny. Ofiarą był 50-letni Przemysław Sz.
Początkowo działania służb koncentrowały się wokół pożaru i ustalenia przyczyny śmierci mężczyzny. Przeprowadzona później sekcja zwłok całkowicie zmieniła jednak kierunek postępowania. Badanie wykazało liczne obrażenia w obrębie twarzoczaszki, klatki piersiowej oraz brzucha. Według prokuratury były one następstwem działania innych osób.
Analiza zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziła śledczych do wniosku, że 50-latek został zabity, a ogień nie był przypadkowy. Prokuratura ustaliła, że mieszkanie zostało celowo podpalone, a pożar miał posłużyć do zatarcia śladów przestępstwa. Oficjalnie informowano o tym 8 lipca 2025 roku.
W pierwszych tygodniach śledztwa policjanci zatrzymali dwóch z trzech podejrzewanych uczestników zdarzenia. Byli to Krzysztof B. i Jan B. Prokuratura informowała wówczas, że obaj usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, przyznali się do zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia. Sąd zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie.
Postępowanie dotyczące tych dwóch mężczyzn zostało zakończone 5 grudnia 2025 roku. Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu obecnie Krzysztofowi B. i 31-letniemu Janowi B. Ich proces nadal trwa.
Dawid H. pozostawał ostatnim z trzech podejrzanych, którego nie udało się wówczas zatrzymać. Po ustaleniu, że przebywa za granicą, poszukiwania przybrały charakter międzynarodowy. Jego zatrzymanie w Manchesterze, a następnie sprowadzenie do Polski oznacza, że także wobec niego postępowanie będzie prowadzone bezpośrednio przez bielską prokuraturę.










